Wstępne odczyty inflacji konsumenckiej ze Strefy Euro okazały się lepsze od oczekiwań, wstępna wartość ogólnego CPI wyniosła 1,3% względem oczekiwanych 1,2%. Estymacje bazowej inflacji wynoszą 1,1% względem oczekiwanych 1,0%. Odczyt praktycznie nie miał wpływu na rynek, ponieważ tak małe odchylenie od oczekiwań nie przyniosło żadnych nowych informacji. EURUSD dziś jest w korekcie po bardzo silnych wzrostach trwających od wtorku. Odbicie od poziomu 1,1440 może przynieść większą korektę, nawet do poziomu 1,1300, czyli dać retest poprzedniego szczytu. Z perspektywy tygodniowej kurs właśnie znajduje się w rejonach górnego ograniczenia konsolidacji (1,0500 - 1,1500). 

 

Mocne euro wspiera polskiego złotego, który względem USDPLN utrzymuje się na silnej pozycji. Biorąc jednak pod uwagę pozostałe pary walutowe, można odnieść wrażenie, że notowania PLNa zależą od drugiej waluty w parze. EURPLN oraz CHFPLN są w okolicach oporów, natomiast GBPPLN waha się tak, jak zagra mu funt. Nie mniej jednak, brakuje impulsów do osłabiania się polskiego złotego. Brakuje także kolejnych dobrych informacji wspierających wzrost wartości PLNa. Dziś impuls do ruchu mogą dać dane na temat inflacji w Polsce. Publikacja zaplanowana jest na godzinę 14:00. 

 

Rynek spodziewa się, że wstępny odczyt CPI r/r wyniesie 1,9%. Odchylenie musiałoby być spore, aby przeniosło się na złotego, większy wpływ byłby słabszych danych, które stałyby w opozycji do trwającego trendu. Pamiętać należy, że dziś jest koniec zarówno miesiąca jak i kwartału. W dodatku nadchodzą wakacje, zatem część inwestorów może domykać swoje pozycje w celu realizacji zysków.

 

Tym samym bazowym scenariuszem wciąż jest pozostanie w okresie konsolidacji na wszystkich parach walutowych z polskim złotym. Najbliżej wybicia jest USDPLN, który testuje 3,7000 po raz drugi. W przypadku rozwoju sytuacji w takim kierunku, spodziewać się można bardzo dynamicznego spadku w rejon 3,6500. 

 

EURPLN odbija od górnego ograniczenia konsolidacji, której zakres kształtuje się od 4,1650 do 4,2400. CHFPLN wczoraj odbił od oporu na poziomie 3,8920, jednak spadki są dość ograniczone. Potrzeba wybicia poniżej 3,8430 by kurs mógł spaść do 3,8030, gdzie znajduje się poprzednie dno. W przypadku wybicia ponad 3,9000, można oczekiwać zamknięcia luki cenowej z połowy kwietnia i dotarcia ceny do poziomu 4 zł. 

 

GBPPLN po raz kolejny zaatakował opór na 4,8350. Wydaje się jednak, że bez wyraźnego osłabienia polskiego złotego, będzie trudno o pokonanie tej bariery. Na wykresie dziennym widoczna jest potencjalna formacja Głowy z Ramionami, dla realizacji której potrzeba wybicia ponad 4,8520. W takim scenariuszu, ruch wzrostowy powinien potrwać co najmniej do 4,9800, a następnie do 5,0600. 

 

Na GPW odbija się czkawką wczorajsza słaba sesja za oceanem i w Niemczech. Jednak spadki są bardzo umiarkowane, co pozwala patrzeć pozytywnie w przyszłość. Konsolidacja na WIG20 między 2360 a 2260 wciąż jest zachowana. Dopiero wybicie w którąś ze stron pokaże kierunek w dłuższej perspektywie. Wciąż trwa jednak trend wzrostowy, zatem bardziej prawdopodobne jest wybicie górą.