Dzisiejsze wstępne odczyty inflacji za październik ze Strefy Euro okazały się nieco niższe od prognozowanych. Prognozy mówiły o 1,5% inflacji, natomiast estymacja wykazała 1,4% wzrost cen. Inflacja z wyłączeniem cen energii oraz żywności wyniosła 0,9%, czyli o 0,2 pkt. % poniżej oczekiwań. EURUSD bez większego przekonania odebrał te dane, być może dlatego, że z drugiej strony podano wyższy kwartalny odczyt PKB (0,6% względem oczekiwanych 0,5%, zrewidowano także poprzedni odczyt do 0,7% z 0,6%). Stopa bezrobocia spadła do 8,9%, czyli do poziomu z 2009 roku. Minima historyczne znajdują się na 6,9%, zatem jest jeszcze o co walczyć. 

 

Poprawa sytuacji na rynku pracy oraz brak dalszego rozszerzania się konfliktu w Hiszpanii, wspierają euro, zatem wspólna waluta jest aktualnie w impasie - między polityką pieniężną banku centralnego, a twardymi danymi. 

 

Oczywiście przenosi się to na polskiego złotego. Dziś o godz. 14:00 podane zostaną wstępne odczyty z Polski na temat inflacji, oczekiwania są uplasowane na poziomie 2,1% r/r. Po słabszym odczycie ze Strefy Euro, inwestorzy mogli stwierdzić, że w Polsce również wartości będą niższe od oczekiwań, ponieważ podczas dzisiejszej sesji polski złoty lekko tanieje. 

 

Podobnie WIG20, który również nie potrafi wybić się ponad 2540 punktów. Z indeksów sektorowych najlepiej radzi sobie WIG-Odzież, który rośnie ponad 1,5%. Inwestorzy mogą już dyskontować dobre wyniki spółek po zakupach świątecznych, zwłaszcza, że wciąż nie ma decyzji odnośnie wolnych niedziel. Najwięcej traci WIG-Paliwa, którego dwie największe spółki - Lotos oraz PKN Orlen odreagowują wczorajsze wzrosty. 

 

Dziś wyniki podała GPW S.A., która za 3 ostatnie kwartały odnotowała wzrost przychodów z obsługi obrotu o 24% względem analogicznego okresu w 2016 roku. Pokazuje to w jakim stopniu zwiększyło się zaangażowanie inwestorów na GPW, biorąc pod uwagę dynamiczne wzrosty w 2017 roku wciąż chciałoby się widzieć jeszcze większy wzrost obrotów i zainteresowania giełdą. Do tego jednak potrzeba obniżenia prowizji od transakcji, czego Zarząd GPW nie chca zrobić od lat. Warto pamiętać, że dostęp do notowań i prowizje na polskiej giełdzie są jednymi z najwyższych w Europie. Przypomnijmy, że jutro jest dzień bez sesji w Warszawie. 

 

USDPLN ma szansę odwrócić tendencję na wzrostową, aby tak się stało potrzeba wybicia ponad 3,7000. Kolejne opory znajdują się na 3,7500 oraz 3,8000. Wsparcia zlokalizowane są na 3,6100 oraz na 3,5500. 

 

EURPLN pomimo zachowania kluczowego wsparcia na poziomie 4,2300 w zeszłym tygodniu, wciąż nie potrafi wspiąć się na wyższe poziomy cenowe. Aktualnie kurs ponownie wszedł w rejon wsparcia między poziomami 4,2300 - 4,2400. Trwały spadek poniżej 4,2300 pozwoli cenie na pogłębienie przeceny i atak wsparcia na poziomie 4,1600.

 

CHFPLN jako jedyna para walutowa z polskim złotym stale wybija nowe dna. Test poziomu 3,6800 od dołu sugeruje powrót spadków. Docelowo wsparcie na poziomie 3,4900 jest miejscem, do któ rego cena dąży w aktualnym trendzie spadkowym. Dopiero wzrosty powyżej 3,8000 zanegują bieżącą tendencję.

 

GBPPLN jest pod presją funta, który w tym tygodniu żyć będzie decyzją Banku Anglii na temat stopy procentowej. Rynkowy konsensus zakłada podwyższenie bazowej stopy procentowej z 0,25% do 0,5%. Ta kosmetyczna zmiana będzie sygnałem dla rynku, że rozpoczął się proces powolnej normalizacji polityki pieniężnej.  Z technicznego punktu widzenia, opór znajduje się na poziomie 4,8000 i jest aktualnie testowany. Wsparcia znajdują się na poziomie 4,7000.