Sesja azjatycka przebiegła dość spokojnie. Głównym tematem zainteresowania inwestorów są obecnie działania prezydenta Trumpa oraz obawy i nadzieje co do tego, które kraje zostaną jeszcze uwzględnione w jego polityce celnej. Ostrożność na rynku potęgują również ostatnie wydarzenia z Japonii, gdzie rozgrywa się korupcyjna burza polityczna związana z premierem Shinzo Abe po tym, gdy minister finansów, Taro Aso, został uwikłany w finansowy skandal. Sprawa dotyczy kontrowersyjnej sprzedaży państwowego gruntu i mogłaby doprowadzić do znacznego osłabienia jego pozycji, a także pozycji rządu.

 

Po dużych wzrostach w piątek, rynki w USA zakończyły w nieco bardziej zróżnicowany sposób ostatnią sesję. Inwestorzy nadal koncentrowali się na perspektywach inflacji, a także ryzyku związanym z polityką ceł wprowadzanych przez prezydenta Trumpa.

 

Po dużym wzroście wynagrodzeń w styczniu o 2,8%, dane z zeszłego tygodnia, pokazujące niespodziewany spadek do 2,6%, wydają się nieco bardziej niepewne i rodzi się pytanie, czy ryzyko związane z inflacją jest prawidłowo wyceniane przez rynki.

 

Wczorajszy spadek wartości dolara amerykańskiego, jak również rentowności obligacji skarbowych, wydaje się odzwierciedlać ten nieco mniej pewny ton, a perspektywa czterech podwyżek stóp procentowych w tym roku zostanie na chwilę obecną zepchnięta na dalszy plan. Nie ma wątpliwości, czy Fed podwyższy stopy procentowe w przyszłym tygodniu, jednak główne pytanie wydaje się dotyczyć czasu i tempa kolejnych podwyżek.

 

Dzisiejsze dane o inflacji CPI mogą rzucić nieco szersze spojrzenie w rozważaniach na temat inflacji, jednak prawdopodobnie nie przyczynią się do uzyskania jednoznacznej odpowiedzi co do szerokich perspektyw w tym temacie, biorąc pod uwagę, że dla Fedu wskaźnik CPI nie jest benchmarkiem. Niemniej jednak jest to nadal przydatny wskaźnik określający, kiedy i w jaki sposób presja cenowa, którą obserwujemy, narasta w amerykańskich łańcuchach dostaw i zaczyna przenikać do szerzej pojętej gospodarki.

 

Badania prowadzone w ramach ISM pokazują presję cenową na wielomiesięcznych maksimach, ale główny wskaźnik CPI w USA utrzymywał się na poziomie około 2% od września ubiegłego roku. Dzisiejsze dane z lutego nie powinny się różnić od oczekiwanego wzrostu o 2,2%. Oczekuje się, że bazowy CPI wyniesie 1,8%, bez zmian w stosunku do poprzedniego miesiąca.

 

W planie publikacji, mamy również wiosenny statement kanclerza Philipa Hammonda, który jednak nie powinien nieść ze sobą szczególnie dużego znaczenia dla rynku. Jest całkiem prawdopodobne, że poznamy kilka poprawionych prognoz Urzędu ds. Odpowiedzialności Budżetowej, w tym zaktualizowaną prognozę pożyczkową.

 

Ponadto oczekuje się obniżenia celu w zakresie zaciągania pożyczek przez rząd brytyjski o co najmniej 10 mld funtów, co da kanclerzowi dobry odbiór w wyniku wyższych niż oczekiwano wpływów z podatków. W wyniku tego prawdopodobnie znajdzie się on pod presją, aby nieco “poluzować sznurowadła”. Biorąc pod uwagę ostrożność Hammonda, prawdopodobnie będzie to musiało poczekać jednak do października, kiedy będziemy mieli lepsze pojęcie o rodzaju porozumienia, które jest przedmiotem negocjacji z UE.

 

EURUSD – kurs wciąż przy wsparciu przy 50-dniowej MA, przy poziomie 1,2270, po zeszłotygodniowym nieudanym ataku na 1,2446. Spadek poniżej 1,2260 może sugerować retest minimów na 1,2160.

 

GBPUSD – opór przy 1,3920 wciąż jest aktualny, podobnie jak zeszłotygodniowe szczyty. Kluczowy pozostaje opór na 1,3980. Wsparcie znajduje się przy minimach z tego miesiąca na 1,3710 oraz poniżej, przy 1,3660.

 

EURGBP – kurs kontynuuje swoją wędrówkę po zeszłotygodniowym niepowodzeniu w atakach na 0,8950, schodząc poniżej minimów przy 0,8874. Możliwe dalsze spadki do 0,8810.

 

USDJPY – kurs wciąż walczy by pokonać strefę w okolicach 107,00. Cena powinna przebić ten obszar lub spaść do minimów z tego miesiąca. Spadek poniżej 105,00 może wyznaczyć cel na 100,00. Dla stabilizacji potrzebujemy ruchu powyżej 108,30.

 

FTSE100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 10 punktów do 7 204.

 

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 8 punktów do 12 410.

 

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 4 punkty do 5 272.