Ostatni tydzień miesiąca dostarczają zazwyczaj dane na temat wstępnych odczytów inflacji, zarówno w Polsce jak i w Strefie Euro. Dane poznamy w czwartek, a rynek oczekuje wzrostu ogólnego CPI r/r o 2,2% (2,1% w październiku) w Polsce, natomiast w Strefie Euro oczekiwania uplasowane są na poziomie 1,6% (1,4% w październiku). Nieco wcześniej, ponieważ w środę podane zostaną analogiczne dane z Niemiec i z Włoch. Pomimo wzrostu inflacji, jest ona wciąż ograniczona i znajduje się poniżej celu inflacyjnego zarówno NBP jak i EBC. 

 

W czwartek podane zostaną także dane na temat PKB, jednak są to dane finalne za III kwartał, zatem nie powinny wzbudzać emocji na rynku. Nie mniej jednak, odczyt na poziomie 4,7% r/r, którego spodziewają się analitycy, potwierdzi bardzo dobry rozwój polskiej gospodarki. Pamiętać trzeba jednak, że dogonienie Zachodu pod kątem PKB per capita wymaga takiej dynamiki wzrostu przez lata, a nie kwartały. Wszystko jeszcze zatem przed nami. 

 

Ostatnie wzrosty euro oraz umocnienie się polskiego złotego może być wywołane wyższymi oczekiwaniami względem inflacji, po tym jak PMI w Europie osiągnęło wieloletnie maksima. Dane te są wynikiem ankiet przeprowadzonych wśród menadżerów, a pytania ukierunkowane są na przyszłość. Zatem są to wskaźniki wyprzedzające. Jeżeli znajdą poparcie w twardych danych za listopad, to umocnienie się polskiego złotego może trwać dalej. PMI dla sektora przemysłu w Polsce poznamy w piątek. 

 

GPW bardzo niemrawo rozpoczyna tydzień, wszystkie indeksy znajdują się w okolicach swoich otwarć WIG20 w zeszłym tygodniu odbił od oporu na 2520 punktów, najbliższe wsparcia są na 2440 oraz 2400 pkt. Wybicie ponad 2560 punktów otworzy drogę do wzrostów do 2640 punktów.  Najlepiej z WIG20 zachowuje się LPP, które rośnie o 2%, słabo wygląda KGHM, który po próbie wzrostów w zeszłym tygodniu wraz ze wzrostami miedzi, dziś traci o 1,67% i ponownie schodzi w rejon wsparcia 110 - 108 zł. 

 

USDPLN naruszył poziom 3,5300, jednak gdy dotarł do poprzedniego dna na 3,5150 zdecydowanie odbił. Dopóki kurs znajduje się poniżej 3,5500 - 3,5300 można oczekiwać dalszych spadków w kierunku 3,4000. Powrót ponad wyżej wspomniane wsparcie otworzy drogę do 3,6500. 

 

EURPLN rozpoczął tydzień od ruchu w dół, jednak to uaktywniło popyt. Wsparcie na poziomie 4,2000 - 4,1950 jest poziomem, którego przebicie pozwoli na atak poprzednich den na poziomie 4,1600. Najbliższe opory znajdują się na poziomie 4,2300, a z punktu widzenia spadków kluczowy poziom to 4,2600, którego wybicie otworzy drogę dla nowych impulsów wzrostowych.

 

GBPPLN testuje minima stworzone w zeszłym roku w październiku. Poziom 4,6850 jest poziomem, który stanowi ostatni bastion przed spadkiem do minimów z sierpnia na 4,5800. 

Najbliższy opór jest zlokalizowany na 4,7350, a następnie na 4,7800. Dopiero ruch ponad 4,8400 pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego  

 

CHFPLN pozostaje najsłabszą parą walutową, aktualnie wybija nowe dna i dąży do 3,5500. Opory zlokalizowane są na poprzednich dnach, czyli 3,6150, natomiast kluczowy poziom dla zachowania trendu spadkowego jest umiejscowiony na 3,6800. Dopiero jego wybicie otworzy możliwość większych wzrostów.