Minął lekko ponad tydzień od inauguracji Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych, a w wyniku tego handel reflacyjny już osiągnął w zeszłym tygodniu historyczne maksimum podczas gdy na rynku obligacji obserwujemy kolejną wyprzedaż. Decyzje o rurociągach Keystone XL i Dacota Access oraz o budowie muru były powodem dużych wzrostów w niektórych sektorach.

Jeżeli ceny miałyby być wyznacznikiem, to wygląda na to, że ostatnia decyzja Trumpa o niewpuszczaniu imigrantów z 6-ciu krajów została przyjęta dużo gorzej. Podczas pierwszych kilku godzin inwestowania na rynkach azjatyckich można zaobserwować słabszego dolara. Można było spodziewać się takiego obrotu spraw, jeżeli decyzję Trumpa skrytykowała większość firm IT w tym Google i Netflix.

Nadchodzi koniec miesiąca i będziemy skupiać się na tym jak zachowuje się inflacja i jak wyglądają dane dotyczące zatrudnienia. Ważne będzie także ustalenie jak będzie wyglądała relacja między Trumpem a FEDem.

Nie jest sekretem to, że Trump nie jest fanem FEDu i pani Yellen. Jego komentarze dotyczące łagodnej polityki pieniężnej i niskich stóp procentowych są tego najlepszym dowodem.

Spotkanie nowej rady FOMC w tym tygodniu da pogląd rynkom na to, jak bank centralny widzi gospodarkę Stanów Zjednoczonych w obecnej przestrzeni geopolitycznej, najnowszych danych gospodarczych i zwiększającej się niepewności ze względu na decyzje nowego prezydenta.

Dzisiaj ogłoszone zostaną kluczowe dane w kontekście celu inflacyjnego FED, czyli wydatki konsumenckie (PCE). Rynek spodziewa się, że wzrosną z 1,6% w grudniu do 1,7%. Silny wzrost będzie dobrym wsparciem dla jastrzębiego skrzydła w FOMC.

Handel reflacyjny nabiera tempa także i w Europie. Niemiecki bank centralny zaczyna coraz głośniej mówić o obecnej polityce pieniężnej banku centralnego Unii Europejskiej. W zeszłym tygodniu prezes Bundesbanku Jens Weidmann otwarcie sugerował, że program stymulujący EBC powinien zakończyć się wcześniej.

Dziś będzie ogłoszony pierwszy spodziewany poziom inflacji za styczeń dla Niemiec. Będzie on dodatkowym paliwem w Niemczech do debaty i krytykowania polityki ujemnych stóp procentowych stosowanej przez EBC. W grudniu roczna inflacja skoczyła z 1,4% do 1,7%, a w tym miesiącu ta liczba ma dalej wzrosnąć do 2%, co równocześnie jest celem inflacyjnym EBC dla całej strefy euro.

Sygnałem, że rynek obligacji wycenia ryzyko wyższej inflacji jest wzrost rentowności obligacji, które osiągnęły roczne maksimum na poziomie lekko poniżej 0,5%.

EURUSD - euro dalej ma silny opór na 1,0770/80 z linią wsparcia na 1,0670. Jeżeli spadnie poniżej 1,0650 można spodziewać się spadków w stronę 1,0580 i zwiększyłoby to szansę dalszych ruchów w dół w okolice 1,0450.

GBPUSD - funt odbił się od poziomu 1,2675 i w dalszym ciągu znajduje się poniżej poziomów grudniowych maksimów w okolicy 1,2800. Tymczasowa linia wsparcia znajduje się na 1,2520, a bardziej stabilna linia wsparcia, która powinna zatrzymać mocniejsze spadki, znajduje się na 1,2420. Ruch poniżej 1,2400 oznaczałby spadki w stronę 1,2250.

EURGBP - nieudana próba spadku poniżej linii wsparcia na 0,8450 okazała się być początkiem wzrostów, które mogą osiągnąć poziom 0,8650 By spadki były możliwe, trzeba przebić się przez 0,8450, co byłoby początkiem spadków w stronę 0,8300.

USDJPY - kurs posiada silny opór na poziomie 115,80, który zatrzymuje ruchy wzrostowe w kierunkuna 118,65. Brak przebicia oporu może oznaczać spadki w okolice 114,30 oraz poziom poprzednich minimów na 112,50.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 29 punktów do 7 155

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 46 punktów do 11 768

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 25 punktów do 4 815