O godz. 11:00 podana została wstępna wartość inflacji w Strefie Euro, która wyniosła 1,5% względem oczekiwanego 1,8%. Jest to informacja istotna głównie z takiego powodu, że potwierdza wypowiedzi EBC z tego tygodnia, że presja inflacyjna jest jeszcze ograniczona, a poprzedni odczyt na poziomie 2% spowodowany był głównie zeszłoroczną bazą cen surowców.

Oddala to normalizowanie polityki pieniężnej EBC do kolejnych ważnych informacji gospodarczych. Dalsze luzowanie powinno wspierać giełdy, w tym także polską Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Tutaj jednak rynek zmaga się ze wsparciem na poziomie 2 188 punktów na WIG20. Nie pomagają również wzrosty na niemieckim DAX30, który zmierza w kierunku historycznych szczytów.

Być może inwestorzy czekają na odczyty inflacji w Polsce, która jest podawana dziś o 14:00. Spodziewany jest wzrost cen na poziomie 2,25% w ujęciu r/r. Są to odczyty wstępne, czyli wzbudzające najwięcej emocji. Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że źródłem przestoju jest zwyczajne realizowanie zysków przez inwestorów, którzy w ciągu pół roku osiągnęli stopy zwrotu rzędu 30%.

Potrzeba świeżego kapitału, który popcha giełdę wyżej. Brak silnej podaży polskiego złotego sugeruje, że kapitał zagraniczny nie wycofał się z GPW, a tym samym wystarczy poczekać, a  wzrosty powrócą.

W ciągu dzisiejszej sesji w indeksie Blue Chipów najgorzej radzi sobie KGHM, który jest blisko wsparcia na 115, bardzo prawdopodobne jest, że kurs będzie chciał przetestować poziom 108 zł. Kolejne wsparcie znajduje się na poziomie 100 zł za akcję. Spadki wydają się być niezwiązane z cenami surowców, ponieważ w dni dzisiejszym złoto, srebro oraz miedź zachowują się dość stabilnie. Inwestorzy prawdopodobnie boją się czy inwestycja w Chile faktycznie się zwróci. Drożejący polski złoty nie będzie wspomagał wyników finansowych KGHMu tak jak to było w 2016 roku.


Najlepszą spółką jest z kolei CCC, które odbiło kilka dni temu od poziomu 220 zł i aktualnie wspina się w kierunku poprzednich szczytów.

Poznaliśmy dziś wyniki kolejnej spółki energetycznej - Enei. Pomimo dobrych wyników kurs lekko spada. Wraz z raportem pojawiła się informacja, że Enea zainwestuje 300 mln złotych w Polską Grupę Górniczą. Niestety termin inwestycja jest tutaj traktowany z przymrożeniem oka przez inwestorów, ponieważ od lat branża górnicza wiązana jest ze stratami. Spółka poinformowała także, że wypłaci 0,25 zł dywidendy na akcję.

Dziś z pewnością trzeba z uwagą śledzić wydarzenia na rynku walutowym. USDPLN zdecydowanie od początku tygodnia idzie w górę. Po odbiciu od poziomu 3,9800 aktualnie testuje opory na 3,9450 - 3,9500. Kluczowy poziom z punktu widzenia trendu spadkowego, jest usytuowany na 3,9770. W przypadku powrotu spadków, strefa 3,8900 - 3,8800 będzie stanowiła silną barierę.

Jednak ostatni wzrost USDPLN spowodowany był głównie wzrostem wartości dolara. Polski złoty względem innych walut aż tak nie stracił. CHFPLN cały czas waha się w wąskim przedziale między 3,9550 a 3,9330. Dopiero wybicie ponad 3,9600 spowoduje możliwość odwrócenia tendencji spadkowej Kolejna silna strefa wsparcia znajduje się z kolei w przedziale 3,9000 - 3,8940.

EURPLN zalicza nowe minima z dnia na dzień. Przebicie poziomu 4,2360 spowodowało wybicie z ponad rocznej konsolidacji zwiększając presję spadkową. Najbliższy kluczowy opór znajduje się na 4,2330 - 4,2360. Wsparcie natomiast zlokalizowane jest w rejonie 4,1830.

GBPPLN natomiast funt odbił od wsparcia na poziomie 4,8570 i mocno wybił wznosząc się ponad wcześniejszą barierę na 4,9000 - 4,9100. Jeżeli kurs utrzyma się powyżej tego poziomu można oczekiwać dalszych wzrostów w kierunku 5,1100 - 5,1300, czyli górnego ograniczenia szerokiej konsolidacji.