Wczorajsze popołudnie i wieczór przyniosły kilka istotnych czynników mogących na dłużej wpłynąć na sentyment na rynkach.

 

Sekretarz skarbu, Steven Mnuchin, wznowił rozmowy ze swoim chińskim odpowiednikiem, wicepremierem Liu He, na temat umowy handlowej przed spotkaniem przywódców Chin i Stanów Zjednoczonych, które zaplanowano na koniec miesiąca. USA żądają, aby Chiny przedstawiły konkretną ofertę, zanim dojdzie do negocjacji w sprawie umowy handlowej. Urzędnicy chińscy są dalecy od przedstawienia takowej twierdząc, że to ograniczyłoby ich pole manewru w trudnych negocjacjach. Wśród doradców Białego Domu pojawiają się przeciwne głosy co do zasadności linii opartej na tezie, że umowa handlowa będzie przyjęta tylko na warunkach Trumpa, a skłonność prezydenta do narzucania swojej woli partnerom jest ogólnie znana. Do spotkania ma dojść na szczycie G20 w Buenos Aires. 

 

Wczoraj pojawił się raport OPEC o produkcji ropy. Produkcja ropy w kartelu i Rosji nieprzerwanie rosły w październiku, znacznie powyżej spadku sprzedaży z Iranu, gdzie sankcje USA ograniczyły produkcję. Wydobycie wzrosło o 127 000 baryłek dziennie w październiku do średnio 32,9 milionów baryłek dziennie. Jeśli dodamy do tego rekordowe wydobycie w Rosji, średnio 11,6 mln baryłek dziennie oraz wzrost zapasów w USA mamy utrzymującą się nadpodaż czarnego złota pomimo sankcji. Pojawił się głos Arabii Saudyjskiej wzywający do wprowadzenia ograniczeń produkcji w ramach OPEC+ , któremu to sprzeciwia się Donald Trump. W efekcie ceny baryłki Brent są najniższe od kwietnia, WTI od roku osiągając na koniec dnia 55 usd/brk. 

 

Ró wnież od wczoraj obserwujemy odbicie na funcie. Negocjatorzy Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii poczynili postępy na drodze do porozumienia w sprawie Brexitu, opracowując projekt umowy, który zostanie dzisiaj przedstawiony brytyjskiemu premierowi. Na ile będzie ono trwałe okaże się już niebawem, kiedy po posiedzeniu gabinetu swoje oświadczenie wyda Theresa May. Twarde stanowisko koalicjanta torysów przeciwne jakiejkolwiek formy granicy pomiędzy Irlandią a Irlandią Północną ogranicza pole manewru pani premier. Gdyby w porozumieniu pojawiła się zgoda Brytyjczyków na ten główny punkt sporny, wówczas mogłoby dojść do upadku rządu lub rządu bez większości parlamentarnej. Po informacji o postępach w rozmowach funt zaczął zyskiwać, aby za chwilę oddać to co zyskał. Aktualnie inwestorzy wyczekują na oświadczenia premier Wielkiej Brytanii. 

 

Posiedzenie gabinetu zaplanowane jest na dzisiejsze popołudnie.

Amerykański indeksy nie utrzymały zysków z początku sesji. Po części odpowiadała za to słaba dyspozycja sektora energetycznego, który tracił z powodu spadających cen ropy. Tylko na wczorajszej sesji w Nowym Jorku WTI uległo przecenia o 8%. Słabość ropy odczytywana jest przez część inwestorów jako poważny sygnał o spowolnieniu światowej gospodarki.  

 

Spokojna sesja w rejonie Azji i Pacyfiku. Japoński Nikkei wybronił zyski z początku sesji (0,16%) lecz znacznie gorzej radziły sobie chińskie spółki notowane zarówno w Hong Kongu jak i na kontynencie, kończąc na umiarkowanych stratach. Inwestorzy Państwa Środka zapewne będą wyczekiwać na efekty wznowionych w piątek rozmów handlowych. Najbardziej poszkodowane są indeksy australijskie, w których spółki surowcowe i energetyczne odgrywają istotną rolę. 

 

Niepokojącym sygnałem dla giełd ze starego kontynentu jest wzrost rentowności włoskich dziesięciolatek. Od początku dzisiejszych notowań rentowności tego waloru rosną powyżej 3,54%.

 

Na rynku kasowym europejskie parkiety otworzyły się spadkami w okolicach 1%. Nie inaczej jest na Książęcej 4. Podobnie jak wczoraj WIG20Fut. otworzył się luką spadkową w strefie wsparcia na 2212-2216 pkt. i aktualnie znajduje się przy okrągłym poziomie 2200 pkt. tracąc 1,03%. Dzisiaj symbolicznie rosną: PZU (0,07%), PKN Orlen (0,56%) oraz Energa (0,06%). Pozostałe 17 walorów z indeksu jest na minusie: Eurocash (-1,78%), KGHM (-1,96%) i Bank Pekao (-3,09%). 

 

Dzisiaj z Polski wysyp danych makroekonomicznych. Poznaliśmy wskaźnik przyszłej inflacji wg BIEC. Wyniósł on 81,3, czyli niżej wobec poprzedniego, który był na poziomie 81,8. Inflacja CPI, odczyt finalny m/m wyniosła 0,4% zgodnie z oczekiwaniami, a r/r 1,8% przy oczekiwanym 1,7%. oraz PKB za III kwartał, który na poziomie 5,1% jest zgodny z poprzednim odczytem. Jednak jak Jak to zazwyczaj bywa, dane te nie będą miały znaczenia dla kursu PLN, który zachowuje się zgodnie z sentymentem do szerokiego koszyka walut EM. 

 

GBPPLN – Ta para może być narażona na największe wahania. Zbliżamy się do końca negocjacji UE-UK. Jeśli dojdzie do porozumienia to funt jest najbardziej niedoszacowaną walutą w stosunku do złotego. Po dotarciu do oporu na 4,9500, kurs odnotował lekkie odbicie. Wsparcie jest na 4,8500. Aktualnie handlowany po 4,9330.

USDPLN – W poniedziałek  po raz kolejny był testowany szczyt z 15 sierpnia na 3,8400 para powróciła do spadków i aktualnie handlowana jest po 3,8000.

EURPLN – Para po ataku na opór na 4,3200 zawróciła i jest aktualnie handlowana jest po 4,2930.

CHFPLN – Pozostaje stabilny w konsolidacji pomiędzy 3,7400 a 3,8000 i jest wyceniana na 3,7750.

PLNJPY – Po odbiciu strefy dziennego oporu na 30,366 przyjęty został kierunek na południe w stronę wsparcia na poziomie 28,800. Aktualnie handlowana jest blisko oporu po 29,910.

 

Poprzedni artykuł>