Indeksy akcji nie wykazywały w ostatnich dniach gwałtownych zmian przy okazji ataku rakietami na Syrię czy słabszych od spodziewanych payrollsów. Dzieje się tak, ponieważ inwestorzy oczekują na sezon publikacji raportów finansowych, które wyznaczą kierunek dalszych notowań na indeksach.

Po początkowej reakcji na wiadomość o zbombardowaniu lotniska w Syrii, ruchy na indeksach były niewielkie. Oznacza to, że inwestorzy podeszli pragmatycznie do całej sytuacji i uznali, że dopóki nie nastąpi dalsza eskalacja konfliktu, to wydarzenie te będzie miało bardzo mały wpływ na światową gospodarkę.

Podstawowy wskaźnik wzrostu zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych był na niższym poziomie od spodziewanego, jednak inwestorzy doszli do ogólnego wniosku, że było to spowodowane złą pogodą niż osłabieniem trendu na rynku pracy. Potwierdza to wskaźnik zatrudnienia poniżej kwalifikacji, który utrzymuje trend spadkowy i wynosi teraz 8,9%. Jest to poziom o wiele niższy od tego notowanego w trakcie światowego kryzysu, kiedy wskaźnik wynosił 17,1% i był na najwyższym poziomie w historii.

Od piątku dolar umacniał się w stosunku do jena. Dodatkowo rentowność amerykańskich obligacji także rosła.

W tym tygodniu nadchodzi sezon publikacji raportów zysków amerykańskich spółek. Wyznaczy on trend dla notowań indeksów akcji w najbliższym czasie.

Indeks ASX 200 waha się w przedziale od poziomu wsparcia na 5815 do ostatnich maksimów na 5899. Takie zachowanie pokazuje, że rynek wyczekuje na wydarzenia, które zdecydują o kierunku zmian. Dodatkowo prognozowana jest istotna korekta ceny rudy żelaza, która również może przyczynić się do określenia trendu dla indeksu ASX 200.

Cena ropy naftowej wzrasta w wyniku sytuacji w Syrii. Wzrosty te mogą być wsparciem dla sektora energetycznego.