Indeksowy marazm

Inwestorzy giełdowi znad Loary od dłuższego czasu nie są w stanie uporać się z marazmem, który dopadł główny indeks tamtejszej giełdy, czyli CAC 40. Od lutego bieżącego roku wspomniany indeks sinusoidalnie porusza się w wąskim przedziale, jaki wyznaczają poziomy 4250 - 4550 pkt. Warto odnotować tutaj fakt, że już trzykrotnie główny indeks francuskiej giełdy próbował się rozprawić z poziomem 4550 pkt. i za każdym razem doznawał porażki. Fakt ten tylko wzmacnia wagę wspomnianej bariery i pozwala z punktu widzenia analizy technicznej postawić tezę, że jego wybicie może znacznie przyspieszyć marsz w kierunku północnym. Potencjalnym poziomem, do którego powinien w takiej sytuacji dążyć CAC 40, będzie psychologiczna wartość 5000 pkt. Z drugiej strony, spadek poniżej poziomu 4250 pkt. otworzy przed niedźwiedziami drogę w kierunku okrągłej wartości 4000 pkt. Z istotnym poziomem oporu od znacznie dłuższego czasu próbują się uporać amerykańscy inwestorzy giełdowi. W przypadku indeksu S&P 500 już od początku zeszłego roku byki starają się pokonać barierę 2135 pkt. W tym przypadku zakres wahań jest jednak znacznie większy i cała akcja rozgrywa się w przedziale 1850 - 2135 pkt. Lokalne, najbliższe wsparcie, które broni dostępu do niższych rejonów wspomnianej konsolidacji, stanowi wartość 2000 pkt. Spadek poniżej tego poziomu otworzyłby w krótszej perspektywie drogę w kierunku 1950 pkt. Natomiast z drugiej strony, przebicie się ponad kluczową barierę 2135 pkt. otworzyłoby rynkowi w dłuższej perspektywie drogę w kierunku 2250 pkt.