Gra jest warta świeczki

Już od kilku dni warszawskie byki próbują na dobre wyrwać się z konsolidacji, w której kluczowymi dla indeksu WIG20 poziomami są 1950 pkt. i 1960 pkt. Przedział ten broni rodzimym bykom dostępu do kluczowego oporu, jaki stanowi psychologiczna wartość 2000 pkt. Ewentualne sforsowanie tej bariery teoretycznie otworzyłoby kupującym drogę w kierunku 2100 pkt. Można zatem napisać, że gra jest warta świeczki. Wczoraj flagowy indeks rodzimej giełdy stracił 0,1%, ale od początku tego tygodnia zyskał już 1,18%. W tym czasie trzynastu spółkom udało się zwiększyć wartość, a siedmiu niestety zmniejszyć. Najmocniej przecenione zostały mBank, Energa oraz Eurocash, których cena spadła od początku tygodnia o odpowiednio 4,81%, 3,18% oraz 2,1%. Z kolei w sposób bardzo istotny do wzrostu indeksu WIG20 przyczyniły się CCC oraz KGHM, których cena od poniedziałku zdołała podskoczyć o kolejno 7,97% i 7,25%. Swoje przysłowiowe trzy gorsze dołożyły także PeKaO, Asseco Polska, Orange Polska, Lotos, a także PKN Orlen. Wszystkim wymienionym spółkom udało się zyskać przeszło 2%. PeKaO podrożało o 3,28%, Asseco Polska o 2,89%, Orange Polska o 2,73%, Lotos o 2,69%, a PKN Orlen o 2,1%. Patrząc jednak na wszystkie indeksy i subindeksy notowane na warszawskiej giełdzie, to od początku tygodnia najlepiej radziły sobie WIG Telekomunikacja, WIG Informatyka oraz WIG Ukraina. Zyskały one kolejno 2,27%, 1,79% oraz 1,59%. Z kolei największymi hamulcowymi, choć i tak nie nazbyt mocnymi, okazały się być WIG Energia, WIG Budownictwo i WIG Banki. Pierwsze dwa straciły odpowiednio 0,67% i 0,55%, natomiast ostatni zyskał symboliczne 0,04%.