Wczorajsza decyzja RPP ws. stóp nie zaskoczyła inwestorów. Nowe informacje o przyszłej polityce pieniężnej w Polsce przyniosło natomiast wystąpienie szefa NBP. Jego ton, a także umacniający się USD, mogą sprzyjać krótkoterminowemu osłabieniu kursu PLN.

Wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej w sprawie utrzymania dotychczasowego, rekordowo niskiego poziomu stóp procentowych w Polsce, a także brak jakichkolwiek sygnałów, co do zmiany polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach, nie wpłynęły znacząco na stabilne od dłuższego czasu notowania złotego. Taki ruch, a raczej jego brak, był wyceniany od dłuższego czasu, a ostatnie dane dotyczące spadku poziomu inflacji utwierdziły jedynie inwestorów w przekonaniu, że cel inflacyjny na poziomie 2,5% nie jest w najmniejszym stopniu zagrożony. Wyjątkowo „gołębia” w swym wydźwięku wypowiedź prezesa NBP Adama Glapińskiego podczas konferencji prasowej, sugerująca utrzymanie aktualnego kursu obranego przez RPP w roku bieżącym, a może nawet i przyszłym, może jednak sprzyjać osłabianiu się złotego w kolejnych dniach.

Zachowanie rodzinnej waluty uzależnione będzie w najbliższym czasie  głównie od czynników zewnętrznych, na czele z notowaniami głównej pary EUR/USD. Rośnie siła dolara, napędzana pozytywnymi danymi z amerykańskiej gospodarki, a także stosunkowo „jastrzębim” przekazem wczorajszej publikacji protokołu z marcowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Ryku (FOMC). Silniejszy USD może odciągać kapitał od bardziej ryzykownych walut rynków wschodzących, w tym od złotego. Kurs EUR/USD od kilku dni konsoliduje się poniżej poziomu 1,07. Patrząc na zachowanie inwestorów aktywnych na rynku Forex za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets, nie można jednoznacznie określić ich oczekiwań, co do dalszego kierunku notowań tej pary walutowej. Wprawdzie 58% inwestorów posiada obecnie otwarte pozycje długie, zakładające osłabienie dolara wobec euro, ale wartość ich kapitału jest rozkłada się niemal po równo pomiędzy pozycjami długimi i krótkimi (odpowiednio 52% i 48%).

Sytuację mogą zmienić dzisiejsze oraz jutrzejsze publikacje makroekonomiczne. Dziś poznamy cotygodniowe dane dotyczące ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA, jednak kluczowe będą jutrzejsze dane z tamtejszego rynku pracy, czyli informacje na temat zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Pozytywne dane mogą być impulsem, na który czeka rynek walutowy, i pozwolić dolarowi na wybicie dołem z pięciodniowej konsolidacji.