Po czterech dniach wzrostów, rynki amerykańskie były wczoraj blisko spadków, po tym jak pojawiło się ostrzeżenie ze strony lidera sprzedaży detalicznej, Macy's, dotyczące zysków w 2018 roku. Miało to wpływ na falę wyprzedaży w całym sektorze, wraz z Kohl's, Nordstrom Abercrombie i Target. Sektor detaliczny znalazł się pod presją po obu stronach Atlantyku w tym tygodniu, ponieważ inwestorzy niepokoją się o zrównoważony rozwój marż detalistów. W międzyczasie prezydent Trump wciąż upiera się w kwestii zamknięcia rządu, co w dłuższej perspektywie wzbudza obawy, że obecne odbicie może zacząć tracić na wartości. Inwestorzy obawiają się, że impas zacznie wpływać na zaufanie konsumentów.

 

Pomimo tych utrzymujących się obaw, rynki w Stanach Zjednoczonych zdołały zamknąć się po raz piąty z rzędu na plusie. Po raz kolejny pomogły informacje, że bank centralny będzie cierpliwy w kwestii polityki pieniężnej. Prezes Fed z St. Louis, James Bullard, Charles Evans z Chicago i Thomas Barkin z Richmond byli ostrożni w wypowiedziach, podczas gdy Jay Powell zachował w swoich komentarzach bardziej "jastrzębi" ton, co popchnęło dolara do góry. Wygląda na to, że Fed w tym roku może zachowywać znacznie bardziej “gołębie” nastawienie i daje o tym znać w bardziej wyraźny sposób, niż wcześniej w ciągu ostatnich kilku dni.

 

Europejskie rynki zanotowały bardziej stonowaną sesję, ostatecznie kończąc dzień nieznacznie wyżej. Otwarcie dziś rano może być dość płaskie z możliwością osiągnięcia pozytywnego wyniku po pierwszym pełnym tygodniu handlowym w 2019 roku. Szczególnie dobrze wyglądał FTSE100, któ ry znalazł się na kursie piątego z rzędu tygodniowego wzrostu. Dobrze spisał się również DAX, pomimo zapowiedzi utraty tysięcy miejsc pracy w sektorze samochodowym, kiedy Ford i Jaguar Land Rover poinformowali, że zmniejszą liczbę swoich pracowników w całej Europie w reakcji na gwałtowne spowolnienie sprzedaży samochodów, szczególnie w Chinach, które na początku tego tygodnia odnotowały pierwszy spadek sprzedaży samochodów od dwudziestu lat. Jest mało prawdopodobne, aby te firmy były jedynymi, które to zrobią, biorąc pod uwagę, że wszyscy najwięksi producenci samochodów stoją przed podobnymi wyzwaniami związanymi z emisją oleju napędowego, przejściem na samochody hybrydowe i elektryczne oraz spowolnieniem wydatków konsumenckich.

 

Hałas polityczny dotyczący Brexitu wciąż przyczynia się do niepewności, ale w dalszym ciągu nie jest to głównym jej składnikiem. Inwestorzy cały czas starają się zrozumieć kolejne ruchy w USA, historię negocjacji handlowych z Chinami oraz perspektywy stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, kiedy prawdopodobne jest, że wzrosty będą miały miejsce na tle spowalniającej globalnej gospodarki. Obawy o spowolnienie w brytyjskiej gospodarce skupią się dziś na innym sektorze, wraz z publikacjami najnowszych danych o produkcji przemysłowej za listopad. W tym tygodniu widzieliśmy już kilka słabych danych z Niemiec i Francji, budzących obawy, że w czwartym kwartale Niemcy mogą wpaść w recesję. Warto zwrócić również uwagę, że gwałtowny spadek cen ropy naftowej, także ciążył na brytyjskim sektorze naftowym i gazowym. Oczekuje się, że produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii wzrośnie o 0,3%, a przetwórstwo przemysłowe o 0,4%, po kilku ostrych spadkach w październiku. Należy pamiętać, że podobnych pozytywnych prognoz spodziewano się w tym tygodniu w Niemczech i Francji, więc nie można wykluczyć gwałtownego spadku. Oczekuje się, że miesięczny PKB pozostanie bez zmian na poziomie 0,1% w listopadzie, a oczekiwana średnia z trzech miesięcy spadnie do 0,3% z 0,4%.

 

Dzisiejsze najnowsze dane o CPI w USA za grudzień mogą okazać się interesujące, biorąc pod uwagę gwałtowne spadki zaobserwowane w unijnych i chińskich odczytach inflacji w tym tygodniu. Podczas gdy wiele ostatnich publikacji jest opóźnionych ze względu na trwające zamknięcie rządu USA, odczyty o inflacji zostaną udostępnione, co oznacza, że Rezerwa Federalna będzie mogła uzyskać wgląd w to, jak ostatnie zmiany cen ropy naftowej, które złagodziły presję inflacyjną, wpłynęły na gospodarkę USA. Były to poważne obawy dla kilku decydentów FOMC na grudniowym posiedzeniu, a dzisiejsze dane mogą je potwierdzić, jeśli zgodnie z oczekiwaniami ceny gwałtownie spadną z 2,2% w listopadzie, przy oczekiwaniach spadku do 1,9%.

 

EURUSD – kurs wzrastał powyżej 1,1500, jednak wyhamował przy 1,1570. Wciąż możemy dotrzeć do 1,1600 i potencjalnie przetestować 200-dniową MA przy 1,1640, jeżeli utrzymamy się powyżej 1,1420 lub wtorkowego dołka.

 

GBPUSD – notowania zbliżyły się w okolice poziomu 1,2820, który potrzebujemy przełamać, by możliwe były dalsze wzrosty. Tymczasowe wsparcie znajduje się przy 1,2680. Spadek poniżej 1,2400 może poprowadzić cenę na dołki z 2016 roku, przy 1,2000.

 

EURGBP – poziom 0,9100 pozostaje kluczowym oporem pomimo szybkiego wybicia w okolice 0,9120.  Kurs skłania się do spadków w kierunku 0,8920 i dalej 0,8820, a szeroki zakres pomiędzy 0,8700/0,9100, który utrzymywał notowania przez ostatnie cztery miesiące, wciąż pozostaje istotny.

 

USDJPY – dopóki znajdujemy się poniżej 109,20, dolar amerykański podatny jest na spadki w kierunku 107,50 i dalej w kierunku 106,00 oraz 104,60. Potrzebne jest przełamanie 109,20, by powrócić w kierunku 110,30.

 

FTSE100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 7 punktów do 6 950.

 

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 6 punktów do 10 927.

 

CAC40 - otwarcie oczekiwane na niezmienionym poziomie 4 805.

 

Poprzedni artykuł>