Pod koniec zeszłego tygodnia prezydent Trump przedstawił swoje niezadowolenie z powodu siły amerykańskiego dolara, a także perspektywy dalszych podwyżek stóp ze strony Rezerwa Federalnej. Oskarżył też UE i Chiny o celowe osłabienie swoich walut, a także wyraził chęć nałożenia ceł na cały import z Chin do Stanów Zjednoczonych.

Te komentarze spowodowały gwałtowny spadek dolara amerykańskiego i wywołały obawy, że waluty mogą wkrótce stać się kolejną bronią w wojnie handlowej.

Na weekendowym spotkaniu grupy G20 nie było żadnych sygnałów, że któraś ze stron gotowa jest ustąpić. Francuski minister finansów, Bruno Le Maire, powtarzał, że UE nie będzie negocjować z "pistoletem przy głowie", a niemiecki minister finansów Olaf Scholz odrzucił twierdzenia, że UE sztucznie osłabia swoją walutę.

Komunikat G20 wskazuje, że światowa gospodarka wciąż rośnie w przyzwoitym tempie, ale ostrzega, że obecna niepewność przyczynia się do wzrostu globalnego ryzyka. Sekretarz skarbu USA, Steve Mnuchin, stwierdził, że unijne działania odwetowe wobec amerykańskich ceł nie mają szerokiego wpływu na gospodarkę amerykańską, a działania USA przyniosą skutki długoterminowe.

Na razie, obecna niepewność nie wydaje się mieć odzwierciedlenie na rynkach amerykańskich, podczas gdy rynki europejskie wycofały się gwałtownie z najwyższych miesięcznych poziomów pod koniec ubiegłego tygodnia.

W tym tygodniu spotkanie prezydenta Trumpa i przewodniczącego Junckera z Komisji Europejskiej będzie uważnie obserwowane, biorąc pod uwagę niedawny komentarz amerykańskiego prezydenta wobec UE, który odebrany został jako "wrogi", a także najnowsze dane PKB z USA za II kwartał, które mogą osiągnąć niemal 4% w ujęciu rocznym. Odczyt zbliżony do tego poziomu zagwarantuje kolejny wzrost stóp ze strony amerykańskiej Rezerwy Federalnej na wrześniowym posiedzeniu, potencjalnie zwiększając presję na dolara amerykańskiego.

Inne wydarzenia w tym tygodniu obejmują najnowszą decyzję EBC w sprawie stóp procentowych, która nie powinna przynieść niespodzianek.

Mimo piątkowej wyprzedaży, rynki w Europie wciąż są w tym roku znacznie powyżej swoich najniższych poziomów, co oznacza, że inwestorzy nadal nie boją się ryzyka. Może się to jednak zmienić w nadchodzących dniach, szczególnie jeśli USA nie zmienią swojej retoryki lub UE i Chiny ustanowią środki odwetowe wobec wszelkich nowych amerykańskich działań.

EURUSD – zeszłotygodniowy dołek na 1,1575 był sygnałem do odwrócenia i ruchu w kierunku 1,1700, który może się rozszerzyć w okolice linii trendu przy 1,1760. Wsparcie znajduje się przy 1,1620.

GBPUSD – funt odwrócił swój ruch w piątek i może kierować się na poziom 1,3280. Przełamanie powyżej 1,3180 będzie do tego dobrym sygnałem. Wsparcie znajduje się przy 1,3070.

EURGBP – kurs nie przełamał tegorocznych szczytów przy 0,8970, notując spadek z 0,8960. Wsparcie znajduje się przy 0,8920 oraz poniżej, przy 0,8870.

USDJPY – dolar zanotował spadek po zeszłotygodniowym niepowodzeniu przy 113,20. Przełamanie poniżej 112,20 może spowodować większą wyprzedaż ze wsparciem przy 111,20.

FTSE100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 33 punkty do 7 645.

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 46 punktów do 12 515.

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 19 punktów do 5 379.

Poprzedni artykuł>