Jerome Powell w wystąpieniu przed publikacją protokołu dał silny gołębi sygnał. Czy to tylko puszczanie oka w stronę Trumpa tak krytycznego wobec podwyżek stóp procentowych, które serwuje nam FED, czy rzeczywiste obawy o prognozowane przez MFW globalne spowolnienie gospodarcze w przyszłym roku. Główne kwestie z jego przemówienia: 

  • poziom stóp procentowych w USA, jest tuż pod "neutralnym",
  • Fed obecnie nie ma zaprogramowanej przyszłej polityki i będzie z ogromną uwagą przyglądał się danym,
  • Fed musi balansować pomiędzy ryzykiem spowolnienia wzrostu oraz wyższej inflacji i ewentualnych niestabilności z drugiej strony,

zostały odebrane przez rynki gołębio umacniając giełdowe indeksy powyżej 2%, a Nasdaq otarł się o barierę 3% oraz osłabił dolara. Kurs EURUSD poszybował w górę o 80 pipsów. Jerome Powell odniósł się także do zagrożeń jakim mogą być podwyżki stóp do silniej zadłużonych przedsiębiorstw w obliczu spadku tempa wzrostu gospodarczego. 

 

Możliwe, że wczorajsze wydarzenie nie spowoduje dalszego entuzjazmu wśród byków, a inwestorzy wstrzymają się z poważniejszymi decyzjami czekając na wyniki rozmów Trump-Xi na szczycie G20 w Buenos Aires, a jest ono postrzegane jako przełomowy moment dla światowej gospodarki i rynków finansowych. Ale nawet jeśli na szczycie nie zostanie osiągnięte porozumienie, amerykańscy doradcy dostrzegają kilka powodów, aby spodziewać się deeskalacji wojny celnej USA-Chiny.

 

Pierwsza, paradoksalnie, to niedawna zmiana retoryki w USA, mających na celu "powstrzymywanie" Chin i uniemożliwiania im przekształcenia się w siłę technologiczną, która mogłaby rzucić wyzwanie globalnej hegemonii Stanów Zjednoczonych.

Znamienne słowa doradców prezydenta USA „porozumienie tak, ale na warunkach Trumpa” może okazać się tylko pobożnym życzeniem. Xi ma wiele narzędzi politycznych, aby zapewnić, że chińska gospodarka nie odczuje żadnych poważnych szkód wynikających z amerykańskich ceł. W zakresie, w jakim taryfy zmniejszają eksport Chin, rząd i bank centralny mogą zrównoważyć skutki gospodarcze, stymulując popyt krajowy i czy co już ma miejsce, dopłaty bezpośrednie do przedsiębiorstw eksportujących na runek amerykański w wysokości nałożonych ceł. Możliwe jest również użycie ostatecznej broni i skokowa dewaluacja juana.    

 

Wczorajsza dobra sesja w USA przełożyła się na rynki azjatyckie. Wszystkie otwarły się wysoko, ale z upływem czasu powracająca niepewność związana z wojną celną sprowadzała indeksy na niższe poziomy. Widać to było szczególnie na parkietach Chin i Hong Kongu. Japoński Nikkei zyskał 0,39%, a australijski S&P/ASX200 0,56%. Pozostałe giełdy z regionu: Hang Seng (-1,03%), Shanghai (-1,32%), Singapur  (0,64%), indyjski Sensex (1,06%). Indeks Asia Dow odnotowuje wzrost o 0,5%. 

 

Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne wypełnią raporty z Niemiec o inflacji konsumenckiej, a  ze Stanów Zjednoczonych poznamy miedzy innymi rewizję dane o dochodach i wydatkach amerykanów, PCE core i wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych. Kanada pochwali się saldem rachunku bieżącego za III kwartał.

 

Wczorajsza zwyżka nie przełożyła się na europejskie parkiety, które zakończyły dzień w okolicach otwarcia. Spowodowane to jest być może coraz słabszymi danymi napływającymi z gospodarek Unii oraz z obawy o cła na samochody, które po kłopotach General Motors stały się bardziej realne. 

 

Znacznie większym optymizmem powiało na Książęcej, WIG20 (1%) po otwarciu luką wzrostową zmierza do testu oporu na 2300 punktów. To ważna strefa obrony niedźwiedzi, a trwałe jej pokonanie otwiera drogę do kolejnego szczytu na 2326 pkt. Po kilku godzinach handlu większość spółek jest na plusach, a liderami wzrostów są: Alior (4,92%), JSW (2,34%), Lotos (3,1%). Dzisiaj traci sektor energetyczny: Tauron (-0,45%), Energa (-2,07%) i PGE (-0,61%). 

 

Złoty pozostaje stabilny w obszarach wyznaczonych pomiędzy technicznymi wsparciami i oporami. 

 

GBPPLN – Ta para może być narażona na największe wahania. Zbliżamy się do ostatniego etapu Brexitu, przed dyskusją i głosowaniem w parlamencie nad porozumieniem podpisanym przez rząd UK. Funt stanie się najbardziej niedoszacowaną walutą w stosunku do złotego w przypadku pozytywnego przebiegu dalszych wydarzeń. Po dotarciu do oporu na 4,9500, kurs odnotował lekkie odbicie. Wsparcie na 4,8500.  Aktualnie handlowany po 4,8150.

 

USDPLN – Para porusza się pomiędzy szczytem z 15 sierpnia na 3,8400, a dołkiem na 4,7300. Aktualnie handlowana jest po 3,7720.

 

EURPLN – Na tej parze po ataku na opór na 4,3300 obserwujemy lekkie umocnienie złotego i jest aktualnie handlowana jest po 4,2880.

 

CHFPLN – Podobnie ja EURPLN para handlowana po 3,8100  poniżej oporu na 3,7950.

 

PLNJPY – Po odbiciu strefy dziennego oporu na 30,366 przyjety został kierunek na południe w stronę wsparcia na poziomie 28,800. Aktualnie handlowana jest blisko oporu po 30,020.

 

Poprzedni artykuł>