Po wczorajszych ciosach jakie otrzymali inwestorzy posiadający akcje Alior Banku i PEKAO dzisiaj następuje lekkie odreagowanie. W sieci pojawiły się komentarze, ze fuzja nie jest przesądzona i to tylko jeden z możliwych wariantów. W sprawie wypowiedział się również KNF, który przypomina, że musi na taką fuzje wyrazić zgodę. Kursy obu banków, po około 5% spadkach z wczoraj, nieznacznie dzisiaj zyskują około 0,5 - 1%. Traci natomiast PZU - spadki sięgają ponad 1,5%.

 

Po drugiej stronie rynku znajduje się PKN (przypominam, że to największy udziałowiec indeksu WIG20, którego waga wynosi ponad 16%). Spółka odreagowuje spadki z minionego tygodnia wywołane gorszymi od oczekiwanych wynikami.

 

Spośród pozostałych spółek z WIG20 na uwagę zasługują jeszcze wzrosty na PGNIG oraz CCC. Notowania pierwszej z tych spółek znajdują się na silnym wsparciu, które może być okazją do kupna. Natomiast CCC od kilku sesji próbuje zatrzeć złe wrażenie po kilkunastoprocentowej korekcie z pierwszej połowy października.

 

Wczoraj popołudniu po godzinie 15 mocno traciło JSW po publikacji tzw. raportu z działalności operacyjnej grupy kapitałowej za 3Q, w którym spółka informuje, że spadła produkcja węgla. W dniu dzisiejszym JSW lekko drożeje. Warto tutaj zwrócić uwagę, że coraz częściej tego typu raporty, które dla inwestorów indywidualnych stanowią uproszczony substytut sprawozdania finansowego, są publikowane bez zapowiedzi, w niemal dowolny momencie. Wpływają one na zmienność notowań w niekontrolowany sposób, co warto brać pod uwagę np wyznaczając poziomy stop loss, czy take profit. Podobną informację wczoraj po zamknięciu sesji opublikowało PGE mimo, że raport za 3 kwartał 2017 roku ma oficjalną datę publikacji wyznaczoną na 7 listopada.

 

Na rynku walutowym złoty nieznacznie się umacnia do wszystkich głównych walut. Najsilniej do CFH, co potwierdza panujący tam trend aprecjacyjny. Inwestorzy z większymi ruchami powinni poczekać do czwartku kiedy to posiedzenie kończy EBC, w związku z czym powinniśmy poznać informacje co do przyszłości stymulacji monetarnej gospodarki strefy euro. Rynek oczekuje tutaj jastrzębiego wydźwięku co powinno sprzyjać aprecjacji euro.