Brytyjska waluta od piątku dynamicznie traci. W większości par, funt znalazł się na półtorarocznych maksimach. Obecnie jednak GBP jest pod presją, po tym jak wzrosły obawy związane z możliwością twardego Brexitu, po wygranej w Wielkiej Brytanii Partii Konserwatywnej i wypowiedziach premiera Borisa Johnsona.


Wczoraj późnym wieczorem dane API o tygodniowej zmianie zapasów ropy wskazały na wzrost zapasów czarnego złota o 4,7 miliona baryłek, przy oczekiwaniach spadku zapasów o 1,9 mln/brk. Ropa WTI zareagowała spadkiem cen o 50 centów, z niespełna 61 USD. Dzisiaj poznamy raport Departamentu Energii o zapasach ropy, destylatów i benzyny. Jeśli dane wskazywać będą na ponowny wzrost zapasów, wówczas ceny ropy WTI mogą znaleźć się pod presją. Dzisiaj jeszcze poznamy dane o inflacji konsumenckiej z Wielkiej Brytanii i Kanady oraz późnym wieczorem rewizję PKB z Nowej Zelandii.


Po świetnej poniedziałkowej sesji za oceanem, wczorajsze notowania wskazały na lekkie wyhamowanie, a przez cały dzień handel przebiegał dość płasko. Niemniej jednak pozytywny sentyment nadal się utrzymuje. Już niespełna trzy punkty brakuje, aby S&P500 zdobył kolejny okrągły poziom - 3200 punktów. Po szybkim ataku byków na początku sesji, indeks wytracił impet, a handel zakończył się w okolicach sesyjnego minimum. W ostatecznym rozrachunku wczorajsza sesja w Stanach Zjednoczonych pokazał, że prawdopodobnie końcówka roku przebiegnie po myśli byków. Czy tak się stanie? DJIA, S&P500 i Nasdaq Composite zakończyły dzień niewielkimi wzrostami, odpowiednio: 0,11%, 0,03% i 0,10%. Najlepiej wypadły małe spó łki skupione w indeksie Russell2000, a sam indeks zyskał 0,46%. Obrót na Wall Street wyniósł 4,074 mld USD.


Dwunasty miesiąc z rzędu spada dynamika eksportu Japonii, a bieżące dane pokazały na wzrost deficytu handlowego do 82 mld JPY. Również dynamika importu wypadła blado z wynikiem  18,7%. Dzisiaj handel na rynkach azjatyckich przebiega w mieszanych nastrojach. Nikkei traci około 0,4%. Na pozostałych parkietach: Hong Kong (-0,04%), Szanghaj (-0,18%), Singapur (0,28%). 


Bardzo słaba sesja i solidne spadki na głównych parkietach Europy nie przełożyły się na postawę byków z ulicy Książęcej. Wczorajsza sesja na GPW upłynęła w przewadze byków. Po niezbyt obiecującym początku notowań (o płaskim przebiegu), ostatnie trzy godziny to już dominacja kupujących, którzy kontrolowali sytuację do końcowego dzwonka. Przy wysokim obrocie na szerokim rynku, który wyniósł  950 mln złotych, WIG zyskał 0,69 proc. Podobnie wyglądał handel spółkami o największej kapitalizacji. Indeks blue chipów wzrósł o 0,91 proc. Po otwarciu powyżej 2100 pkt., wspomniany poziom ani raz nie był zagrożonym, co sprawiło, że byki poczuły się znacznie pewniej, wyprowadzając WIG20 powyżej piątkowego maksimum, otwierając tym samym drogę do kolejnego pułapu na 2150. Tuż przed zamknięciem sesji, byki ustanowiły dzienne maksimum na poziomie 2139,47. Samo zamknięcie zaś nastąpiło w okolicach maksimum dziennego zakresu wahań. Zatem przed warszawskimi bykami kolejny cel: 2150 jest ciągle aktualny. Podobnie jak WIG i WIG20 ,w zielonej strefie wypadły pozostałe benchmarki. WIG20fut, zyskał 0,66 proc., a WIG20USD 1,10 proc. głównie za sprawą słabej postawy amerykańskiej waluty. Do wzrostów dołączyły średnie spółki, a mWIG40 zyskał 0,19 proc. Sztuka pozostania w zielonej strefie nie udała się najmniejszym spółkom: sWIG80 oddał symboliczne 0,01 proc. W gronie blue chipów 12 spółek zakończyło dzień zyskiem, a 8 odnotowało spadki. Najlepiej wypadły Tauron (4,16%), którego wspierała decyzja URE oraz Orange (4,03%) i PGE (2,62%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji CCC, Lotosu i Play. Walory te przyniosły stratę odpowiednio 2,69%, 2,42% i 1,34%. 


Ciekawie przedstawia się sytuacja techniczna na mWIG40. Od kwietnia do początku października indeks staczał się z 4800 punktów do poziomu poniżej 3600. Od tego czasu notowania odbiły, a wartość indeksu dotarła do wrześniowych szczytów, który na chwilę obecną stały się oporem. Jest to kluczowe miejsce dla dalszych losów średniaków. 


Początek handlu na GPW przebiega w wyczekiwaniu. WIG20fut nieznacznie traci 0,23% i znajduje się w okolicach środka zakresu wczorajszych wahań. 


Kurs złotego zyskuje na fali apetytu do ryzykownych aktywów.


GBPPLN – Funt w piątek osiągnął najwyższe poziomy od grudnia 2016 r. i od tego czasu traci do PLN. Dzisiaj para dotarła do wsparcia na 4,99-5,00 i handlowana jest po 5,01. 


EURPLN – Para znajduje się pomiędzy 4,40 a 4,2450. Handlowana jest po 4,26.


USDPLN – Para handlowana jest dzisiaj po 3,82. 


CHFPLN – Para obecnie handlowana jest po 3,90.


PLNJPY – Para oscyluje powyżej 28,00.

 

Poprzedni artykuł >