Dawno już nie byliśmy świadkami tygodnia, w którym jedna waluta tak mocno poturbowała pozostałe główne światowe waluty. Zdecydowanym zwycięzcą ostatnich kilku dni był funt brytyjski, który nie miał sobie równych. Na przestrzeni tygodnia jego wartość w porównaniu z pozostałymi głównymi walutami świata zwiększyła się o 2,18%. Najwięcej funt szterling zyskał w konfrontacji z jenem japońskim, który to stracił aż 4,23%. Drugą najbardziej poturbowaną walutą okazał się być frank szwajcarski, który osłabił się w relacji do funta brytyjskiego o 2,64%. Na dalszych miejscach w tym zestawieniu uplasowały się euro oraz dolar amerykański, które straciły kolejno 2,05% oraz 1,52%. Podsumowując zeszły tydzień należałoby jeszcze wspomnieć o tym, że najgorzej wypadł jen japoński, którego wartość w relacji do pozostałych głównych walut świata zmniejszyła się aż o 3,18%. Kolejna pozycja przypadła frankowi szwajcarskiemu, który stracił 1,51%. Ostatnie miejsce w tym niechlubnym zestawieniu zajęła wspólna europejska waluta, która osłabiła się o 0,97%. Natomiast w przypadku konkretnych par walutowych, to stosunkowo udany tydzień w relacji z dolarem amerykańskim zaliczył dolar kanadyjski. W przeciągu ostatnich kilku dni kurs USDCAD spadł bowiem o 1,3%. Co ciekawe, pomimo całego tygodnia sporych wahań, para dolar australijski – dolar amerykański w zasadzie nie ruszyła się z miejsca. W przeciągu pięciu dni kurs AUDUSD symbolicznie przesunął się o 0,01% w kierunku południowym.