Wczorajsza decyzja amerykańskiego FOMC (odpowiednika polskiej Rady Polityki Pieniężnej) na temat stóp procentowych była niewątpliwie jednym z ważniejszych wydarzeń makroekonomicznych ostatnich tygodni.

Rezerwa Federalna zdecydowała się podwyższyć stopy procentowe o 25 punktów bazowych do poziomu 0.75%-1.00%. Było to zgodne z oczekiwaniami inwestorów (w grudniu Fed informował o 3 podwyżkach planowanych w 2017 roku).

Ostatnie, bardzo dobre dane napływające z amerykańskiej gospodarki, stan pełnego zatrudnienia na rynku pracy, przyśpieszająca inflacja, w pełni uzasadniają ten scenariusz i nie będą przekładać się na spadki na parkietach giełdowych.

W ostatnich tygodniach Fed, w różnych wywiadach i publikacjach, przygotowywał inwestorów na ewentualny komunikat o szybszej ścieżce zacieśniania polityki pieniężnej w USA. Nic takiego nie odnotowaliśmy jednak zarówno w publikacjach prognoz Fed, ani podczas konferencji prasowej Janet Yellen. Brak mocnych, jastrzębich komunikatów przełożył się na pozytywną reakcję inwestorów. Indeks S&P500 wzrósł wczoraj o 0.84%, a indeks dolara zniżkował o ok. 1%.

Po wczorajszej, lekko spadkowej sesji na GPW, dziś polscy inwestorzy dołączają do euforii, która na temat moment skutkuje wzrostem indeksu WIG20 o 1.8%. Wszystkie 20 blue chip'y z GPW świecą dziś mocno na zielono, a liderem wzrostów jest Alior Bank który rośnie o aż 3.25%. W dalszej kolejności mamy jeszcze 3 spółki notujące 2.5%-3% stopy zwrotu. Są to mBank, KGHM oraz LPP.

Indeks WIG20 znajduje się obecnie na kluczowym oporze 2270 pkt, który w ostatnim miesiącu dwukrotnie zatrzymywał kupujących. Dzisiejsza i jutrzejsza sesja pokaże, czy polscy inwestorzy będą mieli siłę na kolejny rajd wzrostowy, który będzie kontynuacją świetnej passy rozpoczętej w listopadzie.