Rosnące napięcia w handlu spowodowały, że inwestorzy przyjęli bardzo zdystansowaną postawę w zeszłym tygodniu, gdy ceny akcji zniżkowały. Jest mało prawdopodobne, że ten tydzień będzie lepszy. Nadchodzące dni przyniosą nam spotkanie ministrów finansów G20 w Argentynie, a także dwie decyzje w sprawie stóp procentowych, z amerykańskiej Rezerwy Federalnej i Banku Anglii.

 

Nadchodzące spotkanie G20 może być dość niewygodne dla sekretarza skarbu USA - Steve'a Mnuchina, który prawdopodobnie znajdzie się pod presją z racji aktualnego podejścia Stanów Zjednoczonych do rozwiązywania problemów handlowych, a także wprowadzonych ceł na stal aluminium.

 

Podczas gdy inwestorzy nadal są zaniepokojeni napięciami między USA i resztą świata, nadchodzący tydzień będzie bardzo ważny dla gospodarek USA i Wielkiej Brytanii, ze względu na amerykański bank centralny, który ma podjąć ostateczną decyzję, czy uruchomi w tym tygodniu kolejną podwyżkę stóp procentowych.

 

Tak naprawdę nie ma wątpliwości, że w tym tygodniu uzyskamy podwyżkę o 25 punktów bazowych, jednak niektóre z ostatnich danych z USA mówią o pewnej rozbieżności w całej gospodarce. Dane z rynku pracy sugerują, że w zatrudnieniu wciąż mamy nieco więcej luzu niż pierwotnie zakładano. Z drugiej strony ostatnie dane konsumenckie wskazują na słabą tendencję w wydatkach wśród konsumentów w USA.

 

Jest to dylemat, który rodzi się w czasie, kiedy można by oczekiwać, że wydatki konsumpcyjne będą znacznie silniejsze. Może to wpłynąć na sposób postrzegania gospodarki przez polityków Fedu zwłaszcza na tle obecnej polityki USA i niepewnej sytuacji w handlu. Interesujące może być również jak nowy szef Fedu - Jerome Powell - zaprezentuje się podczas swojej pierwszej konferencji prasowej.

 

Wielka Brytania stoi przed ważnym tygodniem i mimo, że nie oczekuje się żadnych zmian w polityce pieniężnej w czwartek, to jednak najnowsze dane o inflacji zaplanowane na jutro, wraz ze środową informacją na temat płac, mogą wskazać na zmniejszającą się różnicę między tymi dwoma elementami, co z kolei mogłyby wspierać ewentualne zmiany i zacieśnianie polityki stóp procentowych w nadchodzących miesiącach.

 

Perspektywy inflacji w ciągu ostatnich kilku tygodni nadal pozostawały w kontraście ze wzrostowymi oczekiwaniami. W zeszłym tygodniu główny CPI w UE spadł do 14-miesięcznego minimum, w raczej niewygodnym terminie dla EBC, który przygotowywał rynek do wycofania QE jeszcze w tym roku.

 

Ponieważ dane gospodarcze zaczynają wykazywać pewne oznaki złagodzenia sytuacji w Europie, oraz w USA, szczególnie po stronie konsumentów, czy istnieje ryzyko, że decydenci polityczni przeszacowują obecny optymizm związany z globalną gospodarką?

EURUSD – kurs wydaje się nieco osłabiony w swoim dążeniu wzrostowym, a przełamanie 50-dniowej MA może skutkować ruchem w kierunku 1,2160. By skierować się na okrągły poziom 1,2400 musimy najpierw zobaczyć ruch na 1,2340.

GBPUSD – kurs utrzymuje się obecnie poniżej 1,4000 z ryzykiem spadku w okolice 1,3710 i dołków z tego miesiąca. Cena musi przełamać barierę przy 1,4000 byśmy mogli obrać cel na 1,4080.

EURGBP – kurs kontynuuje zniżkę ze wsparciem w okolicy 0,8800. Przełamanie tego poziomu może skierować cenę na 0,8740. Z drugiej strony, opór znajduje się przy 0,8840 i 0,8920.

USDJPY – niepowodzenie w utrzymaniu ruchu poza 107,20 w zeszłym tygodniu spowodowało cofnięcie kursu dolara. Niesie to ze sobą ryzyko powrotu do marcowego minimum przy 105,25. Opór znajduje się przy 106,30.

FTSE100 - oczekiwany spadek na otwarcie o 17 punktów, przy 7 147.

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 24 punkty, przy 12 365.

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 20 punktów, przy 5 262.