Wczorajszy dzień przyniósł wytchnienie dla indeksów akcji. Dane dotyczące sektora produkcyjnego na całym świecie pokazały, że sektor ten osiąga dobre wyniki. Dobre odczyty w Chinach, Europie, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych pozwoliły na optymizm pomimo ostatnich decyzji Trumpa. Dzięki temu indeksy akcji rozpoczęły miesiąc dosyć optymistycznie.

Raport ADP o zatrudnieniu podniósł oczekiwania względem jutrzejszego oficjalnego raportu, pomimo, że reakcja rynków była bardzo niewielka. Przyczyną tego jest prawdopodobnie spotkanie FEDu.

Dolar i funt były walutami o największych zmianach w ostatnich dniach. Funt wygląda jakby miał wzrosnąć jeszcze bardziej, pomimo tego, że premier Wielkiej Brytanii otrzymała zgodę na rozpoczęcie procedury Artykułu 50 w marcu.

Od miesięcy ciężko znaleźć kogoś, kto by powiedział coś dobrego o funcie, prognozuje się ruchy do $1,15 i $1,10, i często w tych momentach funt idzie dokładnie w drugą stronę. Przy takich zachowaniach historia faworyzuje odbicie funta do góry na wiosnę. Zdarzyło się już tak w 1993 i 2008 roku, że po miesiącach przeceny funt ostro odbił się do góry.

Kolejną rzeczą, która pomaga funtowi wzrastać jest osłabiający się dolar po wczorajszym spotkaniu FEDu. FED zdecydowało o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, co nie jest zaskoczeniem. Jednak chodzi o ton wypowiedzi, który niewiele różnił się od tego grudniowego, co oznaczałoby, że na ten moment podwyżka stóp procentowych w marcu nie wchodzi w grę.

To sugerowałoby, że możemy spodziewać się nie więcej niż dwóch podwyżek stóp procentowych w tym roku, z pierwszą nie wcześniej niż w czerwcu. A to wyjaśnia dlaczego dolar ostatnio nie może powrócić powyżej poziomu 100,00 na indeksie dolara.

Po spotkaniu FEDu, uwaga zwraca się w stronę BOE i kwartalnego raportu o inflacji.

Utrzymująca się odporność brytyjskiej gospodarki raz za razem obala przewidywania. Jednak pojawia się coraz większa troska o wpływ gwałtownie wzrastających cen na gospodarkę w najbliższych miesiącach, a w szczególności wpływ na sektor usługowy, który wydaje się być najbardziej podatny na zmiany w cenach. Byłoby ironią losu gdyby pochopne działania BOE w sierpniu przyspieszyły zmiany w wydatkach konsumenckich.

Wczorajsze dane dotyczące sektora produkcyjnego za styczeń były bardzo optymistyczne, jednak ceny producenckie i później oferowane konsumentom pokazywały wyraźną presję zwyżkową z gwałtownym wzrostem w cenach ropy naftowej, plastików i stali.

W każdym razie jest to optymistyczny start roku, a dzisiejsze przewidywania dotyczące konstrukcyjnego PMI za styczeń także są pozytywne. Spodziewa się małego spadku z 54,2 do 53,9.

Ceny producenckie będą w centrum uwagi i właśnie w tym kontekście powinno się patrzeć na dzisiejszy raport dotyczący inflacji. BOE prawdopodobnie podwyższy prognozy wzrostu i inflacji w stosunku do tych podanych w listopadzie. I wprawdzie występuje tolerancja względem wyższych cen, to ostatnie komentarze sugerowałyby, że ta tolerancja ma swoje granice.

5 letnia prognoza inflacyjna jest obecnie na poziomie 3,6%, a rentowność brytyjskich obligacji minimalnie poniżej 1,5%. Można spodziewać się zmniejszenia różnicy między tymi liczbami, co oznacza, że powinna wzrosnąć rentowność obligacji, co w konsekwencji będzie wsparciem funta w dalszych wzrostach

EURUSD - euro utrzymuje się ciągle bardzo blisko poziomu 1,0800. Opór przed dalszymi wzrostami znajduje się na 1,0875. Dopóki kurs znajduje się powyżej 50-dniowej dziennej średniej kroczącej na 1,0580, istnieje szansa na ruch przez 1,0850 w stronę 1,1000.

GBPUSD - funt przetestował poziom poprzednich maksimów powyżej 1,2675, utrzymując szansę na ruchy w stronę grudniowych maksimów na 1,2795/1,2800. Poziom 1,2410 i 50-dniowa dzienna średnia krocząca pozostają kluczowym wsparciem, punktem istotnym jest również poziom 1,2520. Ruch poniżej 1,2400 oznaczałby spadki w stronę 1,2250.

EURGBP - brak zdolności euro do przebicia się przez 0,8650 zwiększa szansę spadków. Euro spadło poniżej poziomu 0,8570/80, który stał się ponownie oporem. Ruch przez 0,8470 oznaczałby dalsze spadki w stronę 0,8300.

USDJPY - kurs waha się obecnie pomiędzy oporem na 114,30, a długoterminowym poziomem wsparcia na 112,50. Potrzebny jest wzrost powyżej 114,30, by zmniejszyć ryzyko spadków w stronę 111,50.