FBI na ratunek

Meksykańskie peso długo śledziło sukcesy i porażki kampanii Trumpa. Dzisiejszej nocy para USDMXN zanotowała silne wzrosty (dolar w górę, peso w dół) i obecnie zbliża się do swojej 200-okresowej średniej kroczącej. Jeżeli peso może być dla nas jakąkolwiek wskazówką, rynki akcji powinny zanotować bardzo dobry dzień, znacznie lepszy niż przed publikacją ostatnich rewelacji FBI.

Teraz, kiedy wiemy że Hillary Clinton nie zostanie pociągnięta do odpowiedzialności w sprawie korzystania z prywatnej skrzynki mailowej, rynki powinny trochę odreagować wywołane tym spadki. Element niepewności jednak pozostaje. Wygląda na to, że rynki nie włączą trybu „risk-on” dopóki Clinton nie okaże się zwycięzcą.

Dobre dane z rynku pracy, w tym solidna liczba nowych miejsc pracy i wzrost płac sprawiają, że podwyżka stóp procentowych w grudniu jest coraz bardziej prawdopodobna. To zaś może ograniczać zapędy inwestorów jeśli okaże się, że to Hillary Clinton wygra wybory.

Informacje FBI poprawiają również perspektywy przed dzisiejszym debiutem spółki Ingham. Po zredukowaniu ceny w ofercie publicznej akcje mają szansę by zyskać na nieco lepszym sentymencie rynkowym. Ingham jest jednym z głównych graczy na swoim rynku, jednak jest to już rynek dojrzały, a potencjał do dalszego wzrostu jest dla spółki ograniczony.

Share: