Według nowego raportu Reutersa, Facebook jako udziałowiec założył nową firmę - Libra Networks. Zgłoszona została ona do rejestru handlowego w Genewie początkiem maja, a miałaby się zajmować technologiami finansowymi, także w oparciu o blockchain. Zaniepokojony poczynaniami Facebooka na tym polu jest Komitet Bankowy Senatu USA, który wysłał ostatnio list otwarty do firmy z prośbą o wyjaśnienia. Jak narazie Facebook odmówił komentarza w sprawie Libry. 

 

W zeszłym tygodniu Prokuratura Regionalna w Warszawie zatrzymała trójkę polaków. Wyłudzili oni kwotę niespełna 4,5 miliona złotych od co najmniej 108 osób z przeznaczeniem na “inwestycje”. Pieniądze zostały wydane jednak na kopalnię kryptowalut. Była ona rozproszona na terenie kraju, a mieściła się między innymi w hali spawalni FSO w Warszawie, Gdyni oraz gminie Szepietewo.

 

Tymczasem spółka przynależna do grupy Billon, o której pisaliśmy w zeszłym tygodniu, podpisała umowę współpracy z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jej celem jest współpraca ekspercka i analiza możliwości wykorzystania blockchaina, a zwłaszcza rozproszonego rejestru, na polskich uczelniach. Powstające podobne projekty są pierwszymi zapowiedziami zmian w podejściu do tej technologii w naszym kraju.

 

Niemniej jednak, Komisja Nadzoru Finansowego pozostaje nadal dosyć krytyczna wobec kryptowalut. Pojawiły się nawet pogłoski, że to z uwagi na działania KNF-u BitBay było zmuszone przenieść się na Maltę. Ostatnio dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej zadał pytanie Emilowi Radziszewskiemu, odpowiedzialnemu za nadzór nad instytucjami płatniczymi, o różnicę między pieniądzem elektronicznym a kryptowalutą.

 

Zauważył on, że kryptowalutom bliżej do akcji spółek, notowanych na giełdach, których wycena rynkowa zmienia się z godziny na godzinę. Jest więc przedmiotem inwestycji, a nawet spekulacji, a nie środkiem płatniczym. Uważa, że nie ma ona stałej wartości wyrażonej w pieniądzu i podmiotu zobowiązanego do jej wykupu. Z drugiej strony, zgodził się ze stwierdzeniem, że w Polsce nie ma obecnie ograniczeń regulacyjnych, a każdy nowy pomysł, zgodny z przepisami i bezpieczny, jest mile widziany w KNF-ie. 

 

Także retoryka EBC w tej kwestii nie uległa zmianie. W najnowszym raporcie “Krypto-Aktywa: implikacje dla stabilności finansowej, polityki monetarnej oraz płatności i infrastruktur rynkowych” bank podkreślił, że obecnie waluty cyfrowe nie mają żadnego wpływu na gospodarkę. Wypunktował jednak ich słabe strony, głównie niską stabilność i brak konkretnej instytucji chroniącej wartość tych aktywów. Choć obecny wpływ kryptowalut jest znikomy, sytuacja ta może ulec zmianie, gdy staną się one rzeczywistą alternatywą dla gotówki.

 

Za Odrą z kolei blockchain rozwija się o wiele szybciej. 13 maja rząd Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW) poinformował o planach utworzenia Europejskiego Instytutu Blockchain. Miałby on powstać już w tym roku w Dortmundzie. Minister gospodarki NRW zaznaczył, że Europa ma wiele do nadrobienia w kwestii tej technologii i powinna wzorować się na działaniach podejmowanych w Stanach Zjednoczonych, a Land ten chce być w czołówce przemian w tej dziedzinie.

 

Tego samego dnia platforma Bakkt ogłosiła, że początkiem lipca rozpoczną się na niej testy kontraktów futures na Bitcoina. Przy ich projektowaniu współpracowano ściśle z ICE, a umowy mają być zgodne z prawem federalnym. W komunikacie podkreślono także dążność do zapewnienia najwyższego bezpieczeństwa użytkownikom, a więcej informacji na temat nowych kontraktów terminowych ma się pojawić już wkrótce.

 

Podczas przygotowań do konferencji Consensus, skupiającej ekspertów z zakresu blockchaina, miały wyciec zdjęcia jednoznacznie wskazujące, że Ebay (sponsorujący całą imprezę) przygotowuje się do wprowadzenia możliwości płatności w kryptowalutach na swojej platformie. Jest to o tyle ciekawe, że mijają już 2 lata od czasu, gdy wiceprezes Ebaya publicznie rozważał taką możliwość. 

W międzyczasie inaczej wypowiedział się dyrektor finansowy Paypala. Zaznaczył on, że firma dąży do uczestnictwa w rynku kryptowalutowym, jednak na razie jest jeszcze na to za wcześnie. Należy pamiętać, że niegdyś te 2 firmy były ze sobą ściśle powiązane. 

 

Bitcoin trwa w trendzie wzrostowym, opór na 8000 - 8200 USD został zaatakowany i aktualnie jest to główna bariera. Wsparcie lokalne jest na 7600 USD, a następnie na 7000 USD.

 

Ethereum dotarło do 280 USD i teraz wsparciem jest 230 oraz 200 USD. Kolejny opór znajduje się na okrągłych 300 USD.

 

Bitcoin Cash utrzymuje się w trendzie wzrostowym, opór jest aktualnie na 450 USD, a wsparcie na 350 USD.

 

Litecoin cena dotarła wskazywanego oporu na 110 USD i od tego miejsca dość dynamicznie odbiła. Dopóki jednak kurs znajduje się powyżej 83 USD, to utrzymany jest trend wzrostowy. 

 

Ripple cena dotarła bardzo blisko oporu na 0,50 USD jednak odbicie od tego oporu było na tyle dynamiczne, że nastąpiło załamanie krótkoterminowego trendu wzrostowego. Aktualnie oporem jest 0,45 USD, a wsparciem 0,36 USD. 

 

Dash wybił poziomy oporu wynikające z poprzednich minimów na 140 - 150 USD, kolejny opór na 180 USD już zatrzymał cenę. Wsparcie jest na 140, 120 oraz 100 USD. 

 

Poprzedni artykuł >