W weekend MFW zmniejszył swoje prognozy rozwoju dla Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych jednocześnie podwyższając je dla Europy i reszty świata. MFW wymienił kluczowe czynniki wpływające na wysokość rozwoju: mniejsza od spodziewanej ekspansja polityki fiskalnej Stanów Zjednoczonych, utrzymująca się niepewność polityczna i korekty wysokiej wyceny rynkowej indeksów.

Kolejne wzrosty na euro wyniosły jego kurs do dwuletnich maksimów, co w konsekwencji spowodowało spadek niemieckiego DAX do trzymiesięcznego minimum. Byłoby ironią losu, gdyby dalej postępująca poprawa europejskiej gospodarki powodowała dalsze spadki na indeksach akcji Europy, ponieważ nakładałoby to jeszcze większą presję na EBC, by wycofało się ze swojego programu stymulującego.

Gołębia przemowa Mario Draghiego w zeszłym tygodniu zupełnie nie przekonała inwestorów i miała całkowicie odwrotny skutek. Rynki nie uwierzyły, że EBC nie zamierza rozpocząć zacieśniania polityki pieniężnej pod koniec roku i po początkowym spadku na euro, rynek kontynuował trend wzrostowy sprzed wypowiedzi szefa EBC.

Będąc szczerym uważam, że w obecnej sytuacji nawet gdyby Draghi ogłosił zwiększenie miesięcznej kwoty, którą EBC przeznacza na skupowanie aktywów, to reakcja na rynku byłaby ledwie zauważalna. Wygląda na to, że inwestorzy stracili zaufanie do dolara, ponieważ niezdolność Trumpa do przeprowadzenia jakiejkolwiek reformy przez Kongres staje się coraz bardziej widoczna.

Również FED nie będzie w stanie wesprzeć dolara w jakikolwiek sposób, gdyż rynek obligacji jasno wskazuje na oczekiwania inflacyjne. W zeszłym tygodniu odnotowano najniższy popyt na 10-letnie obligacje USA od 9 lat, co przyczyniło się do spadku rentowności tych obligacji do najniższego poziomu w tym miesiącu. Sugeruje to, że członkowie FEDu są przekonani co do perspektywy wzrostu inflacji, czego rynek obligacji nie jest taki pewien.

Dzisiejszy pierwszy odczyt produkcyjnego i usługowego PMI dla Francji i Niemiec za czerwiec może wspomóc odbudowę europejskiej gospodarki. Dotychczas miejsca pracy rosły w stabilnym tempie od kilku miesięcy, a mimo to bezrobocie utrzymuje się na poziomie 9,3%.

We Francji, gdzie odbudowa gospodarki miała najbardziej zaskakujący przebieg, prognozuje się spadek aktywności gospodarczej w sektorze produkcyjnym do 54,6, a w usługowym do 56,6. W Niemczech odczyt dla sektora usługowego ma wzrosnąć z 53,7 do 54,3, natomiast dla produkcyjnego utrzymać się na sześcioletnim maksimum na 59,3.

Cena ropy naftowej również znajdzie się w centrum uwagi w tym tygodniu, po piątkowym gwałtownym spadku. Spadek został spowodowany doniesieniami, że produkcja krajów OPEC w lipcu będzie na wyższym poziomie niż w czerwcu i wzrośnie do ponad 33 milionów baryłek dziennie.

Porozumienie w maju okazało się być jedynie niewiele zmieniającym świstkiem papieru. Arabia Saudyjska wzięła na siebie ciężar największego ograniczenia produkcji, natomiast Libia i Nigeria zostały wyłączone z porozumienia, co znacząco wpływa na dzienną produkcję ropy naftowej. Dodatkowo w zestawieniu produkcji za zeszły tydzień największy wzrost produkcji odnotował Ekwador, który tłumaczy się problemami pieniężnymi. Dziś odbywa się spotkanie OPEC w St. Petersburgu, które może poruszać kwestie związane z dzienną produkcją poszczególnych krajów.

 

EURUSD - euro przebiło się w zeszłym tygodniu przez maksima z 2016 roku na 1,1615. Kolejnym celem jest 200-dniowa SMA na 1,1800 Poziomy 1,1610 i 1,1480 są poziomami wsparcia przed spadkami. Jedynie spadek poniżej 1,1480 może oznaczać powrót w okolice 1,1300.

GBPUSD - funt na ten moment nie potrafi przebić się z powrotem przez 1,3000, lecz dopóki znajduje się powyżej 1,2900, trend pozostaje pozytywny. Spadek poniżej 1,2900 otwiera drogę do 1,2700. Potrzebny jest powrót powyżej 1,3020 by utrzymać pozytywny trend na funcie.

EURGBP - rynek skupia uwagę na wzrostach i możliwości przetestowania poziomu 0,9000 i zeszłorocznych maksimów na 0,9300. Poziom wsparcia znajduje się na 0,8870/80.

USDJPY - dolar spadł w zeszłym tygodniu poniżej 111,50/60, co znacząco zwiększa szanse na ruchy w stronę 110,20. Potrzebny jest powrót powyżej 112,30 by móc mówić o testowaniu 113,20.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 10 punktów do 7 443

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 8 punktów do 12 232

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 7 punktów do 5 124