Europejskie indeksy oraz euro na otwarciu zareagowały wzrostem na wygraną Macrona, jednak przez cały dzień nie potrafiły zbudować swojej pozycji i ostatecznie zakończyły dzień na minusie.

Po przegranej Marine Le Pen w wyborach, inwestorzy zaczęli skupiać swoją uwagę na wyzwania stojące przed nowym prezydentem. Patrząc na stosunek wygranej, można przyjąć, że Macron wygrał dużą przewagą głosów (66% do 34%). Jednak nie można ignorować faktu, że zdobył 20 milionów głosów, Le Pen 10 milionów, a liczba nieważnych bądź pustych głosów to 15 milionów. Oznacza, że Macron nie zdobył nawet połowy głosów wszystkich osób, które poszły na wybory. Pokazuje to, że ponad połowa głosujących nie została przez Macrona przekonana do swoich racji.

Następnym wyzwaniem dla Macrona będą wybory parlamentarne za miesiąc, w których ma nadzieję osiągnąć dobry wynik.

Zostawiając sprawę francuskich wyborów na boku i zwracając uwagę na dane gospodarcze można zauważyć, że cały czas są one dobre. Siła publikowanych danych wspiera wzrosty na indeksach DAX i CAC40, które są 11% wyżej niż rok temu. Dzisiejsze odczyty dotyczące handlu i rachunków bieżących w Niemczech mogą zwrócić uwagę na ciągnący się problem nadwyżki handlowej w największej gospodarce Europy.

Euro wczorajszego dnia spadło ze względu na realizację zysków, głównie w wyniku umocnienia się dolara. Dolar wspierany jest aktualnie przez liczne komentarze członków FEDu, którzy sugerują nadchodzącą w przyszłym miesiącu podwyżkę stóp procentowych. Optymistyczne podejście członków FEDu jest spowodowane dobrymi informacjami z rynku, gdzie Nasdaq i S&P500 osiągnęły nowe historyczne szczyty bez większej zmienności.

Funt radzi sobie całkiem dobrze pomimo wzrastającej siły dolara, ale wciąż nie może się przebić przez poziom 1,3000 przed spotkanie BOE. Obawy w kwestii spowolnienia tempa rozwoju brytyjskiej gospodarki sprawią, że BOE będzie bardzo ostrożne. Jednakże sprzedaż detaliczna BRC w kwietniu pokazała wzrost o 5,6%. Jest to wzrost większy od spodziewanego, choć nie tak zaskakujący ze względu na wiele sygnałów od różnych detalistów w Wielkiej Brytanii o poprawie sytuacji.

Spekulacje o wydłużeniu porozumienia o cięciach w wydobyciu ropy w krajach OPEC i innych z nimi współpracujących państwach, nie tylko do końca roku, ale i dłużej, nie pomogły we wzroście ceny ropy naftowej, pomimo piątkowego odbicia.

Kolejny wzrost w liczbie amerykańskich rafinerii pokazał jak wielkie zadanie stoi przed krajami OPEC. Próba ograniczenia wydobycia do końca roku stoi pod wielkim znakiem zapytania, a spekulacje o wydłużenie jej na następny rok jest bardzo sceptycznie przyjmowana przez rynki, które uważają, że z czasem będzie bardzo trudno utrzymać określony limit ustalony w porozumieniu.

EURUSD - wczorajszy powrót zza poziomu 1,1000 sugeruje, że poziom wsparcia znajdujący się na 200-dniowej dziennej średniej kroczącej na poziomie 1,0820 może być poddany testom, jeżeli euro spadnie poniżej 1,0900, Potrzebny jest powrót powyżej 1,1000 by móc mówić o wzrostach w okolice 1,1200.

GBPUSD - funt cały czas jest w trendzie wzrostowym, pomimo spadku wczoraj do 1,2920. Następnymi poziomami oporu są 1,3000 oraz 1 3300. Poziomem wsparcia jest 1,2820. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - niezdolność do przebicia się przez 0,8500 i przetestowania poziomu 0,8520/30 sugeruje szansę na spadki w stronę 0,8410. Spadek poniżej 0,8410 oznaczałby dalsze ruchy w dół w stronę 0,8300.

USDJPY - Przebicie przez 113,00 sugeruje dalsze wzrosty w stronę marcowych maksimów na 115,00. Poziom 112,40 jest teraz poziomem wsparcia.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 2 punkty do 7 302
DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 4 punkty do 12 698
CAC40 - spodziewane otwarcie bez zmian na 5 383