Wszystkie ważne wydarzenia w tym tygodniu, które powodują niepewność na rynku, odbędą się pod jego koniec. Są nimi wybory w Wielkiej Brytanii, spotkanie EBC, zeznania byłego szefa FBI Jama Corneya przed członkami Kongresu. Zatem nic dziwnego, że europejskie akcje rozpoczęły tydzień od spadków. Dodatkową przyczyną działającą w niekorzystny sposób były weekendowe ataki w Londynie, które dodatkowo zwiększyły awersję do ryzyka, co widać na złocie, które osiągnęło miesięczne maksimum.

Cena ropy naftowej również spadła po tym, jak Arabia Saudyjska i jej sprzymierzeńcy zerwali dyplomatyczne stosunki z Katarem. Powodem były relacje Kataru z Iranem i islamistycznymi grupami w regionie. Powoduje to obawy, że niedawno podpisane porozumienie może zostać złamane. I chociaż napięte relacje na Bliskim Wschodzie nigdy nie są dobre, to w tym przypadku nie ma potrzeby martwić się za wiele o złamanie limitów produkcji przez Katar, ponieważ produkuje on tylko 730 tysięcy baryłek dziennie.

Funt miał wczoraj dobry dzień, pomimo kolejnego sondażu YouGov, który wskazywał na 1% przewagę Konserwatystów oraz słabszego od spodziewanego PMI dla sektora usługowego za maj.

Wygląda na to, że rynki zdecydowały się wierzyć innej agencji sondażowej, a dokładnie ICM/Guardian, która daje Konserwatystom 11 punktów procentowych przewagi. Natomiast pomimo słabego PMI można zauważyć, że brytyjska gospodarka uległa znaczącej poprawie w drugim kwartale roku. Również podniesienie prognozy rozwoju gospodarczego dokonany przez Bank Światowy działa pozytywnie na funta.

Warto zauważyć, że sondaże przedwyborcze w Wielkiej Brytanii są szczególnie niestabilne. Przewaga Konserwatystów zmienia się z dnia na dzień i w zależności od metody prowadzenia badania wskazując na wszystkie możliwości z zakresu od 1 do 20 punktów procentowych. Takie sondaże stają się znacznie mniej przydatne, jednak w dalszym ciągu będą wpływały na rynki.

Dane dotyczące brytyjskich konsumentów były jak dotąd dosyć słabe. Jest to wynikiem wzrastających cen oraz spadającego popytu. Zaobserwowano jednak solidny wzrost wydatków konsumenckich w okresie Świąt Wielkanocnych na poziomie 5,6%. Na rynku panował powszechny konsensus, że odczyt dla maja musi być dużo słabszy, ze względu na odczyt sprzedaży konsumenckiej na poziomie minus 0,4%. Sprzedaż detaliczna żywności utrzymuje się na dobrym poziomie, ze wzrostem rzędu 3,2%.

EURUSD - listopadowe maksima na 1,1300 pozostają w zasięgu, z kolejnym poziomem oporu na 1,1370. Istnieje ryzyko spadków do 1,1170, a nawet do 1,1020.

GBPUSD - funt wzrósł wczoraj trochę ponad zeszłotygodniowe maksima na 1,2921, ale wciąż są to ruchy pomiędzy poziomem wsparcia na 1,2750, a ostatnimi maksimami na 1,3040. Wzrost powyżej 1,3050 stawiałby za kolejny cel 1,3320. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - euro spadło wczoraj z 0,8770, zatrzymując się dopiero powyżej poziomu wsparcia na 0,8680. Istnieje szansa na wzrosty w stronę 0,8800,ale istnieje również ryzyko spadku w stronę 0,8680 i dalej w okolice 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 0,8600.

USDJPY - dopóki dolar utrzymuje się powyżej 110,20 istnieje szansa na wzrosty w stronę 111,60. Spadek poniżej 110,20, 200-dniową średnią dzienną krocząca oraz majowe minima oznaczałby powrót dolara w okolice kwietniowych minimów na 108,00.

FTSE100 – spodziewane otwarcie bez zmian na 7 525

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 18 punktów do 12 805

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 5 punktów do 5 303