Amerykańskie indeksy osiągały w zeszłym tygodniu nowe historyczne maksima. Również europejskie indeksy dobrze sobie radziły. W tym samym czasie dolar amerykański ostatecznie oddał wszelkie wzrosty, które odnotowano od wygranej Trumpa, ponieważ inwestorzy wyceniali na rynku szansę, że FED może już nie podwyższyć stóp procentowych w tym roku.

 

Zaskakująco ostrożne oświadczenie Janet Yellen przed komisjami obu izb amerykańskiego parlamentu oraz rozczarowujące dane gospodarcze dotyczące amerykańskiego konsumenta razem z słabymi odczytami na temat inflacji znacząco zwiększyły obawy o tempo kolejnych podwyżek stóp procentowych, pomimo tego, że panuje konsensus co do potrzeby redukcji wielkości bilansu banku centralnego USA.

 

Ostrożność i niepewność względem przyszłych ruchów FEDu pojawia się w czasie, gdy inne banki centralne na świecie są coraz bliżej wycofywania swoich programów stymulacyjnych. Wydaje się, że pozostaje to bez wpływu na amerykańskie indeksy, które osiągnęły nowe historyczne maksima w zeszłym tygodniu. Za to wygląda na to, że obecna sytuacja działa hamująco na europejskie indeksy, które mają coraz większe problemy z osiąganiem kolejnych szczytów.

 

W zeszłym tygodniu Bank Kanady jako trzeci bank centralny w tej dekadzie zdecydował o podwyższeniu stóp procentowych. Uwaga w tym tygodniu będzie skoncentrowana na spotkaniach Banku Japonii i EBC. Spekuluje się, że na Mario Draghiego jest nakładana coraz większa presja, by ustalił ostateczną datę, po której zakończy program stymulujący.

 

Spekulacje nabrały na sile w zeszłym tygodniu. Mówi się, że Mario Draghi może wykorzystać coroczne sympozjum bankierów, by przedstawić plan pracy EBC na najbliższe miesiące i następny rok, szczególnie, że w ostatnich czasach pojawiło się coraz więcej komentarzy oficjeli EBC, którzy mówili, że zmiana w programie stymulacyjnym może nastąpić w czwartym kwartale roku.

 

Sugeruje to, że spotkanie EBC w tym tygodniu nie przyniesie żadnych niespodzianek, a głównym motorem zmian na rynku będzie odczyt poziomu inflacji w Europie. Prognozuje się odczyt za czerwiec na poziomie 1,3% z inflacją dla podstawowych produktów na poziomie 1,1%.

 

Rozpoczynający się tydzień będzie bardzo istotny dla funta. W zeszłym tygodniu funt po raz pierwszy od września zeszłego roku wzrósł powyżej 1,3100 względem dolara. Jutro poznamy odczyt inflacji i usłyszymy przemowę szefa BOE Marka Carneya. Funt notował dobre wyniki po odbiciu w zeszłotygodniowym odczycie płac i kolejnym spadku bezrobocia do 42 letniego minimum.

 

Ostatnie różnice zdań między członkami BOE zwiększają szansę na zmianę prowadzonej polityki pieniężnej  do końca roku. Spekuluje się o odwróceniu obniżki stóp procentowych dokonanej w sierpniu zeszłego roku. Natomiast Ian McCafferty sugerował, że BOE zdecydować się na zmniejszenie rozmiarów prowadzonego przez nich programu stymulacyjnego.

 

Europejskie indeksy powinny rozpocząć dzień wzrostami ze względu na poranne odczyty z Chin, które wskazały na lepsze od spodziewanych dane: poziomu PKB za drugi kwartał, produkcji przemysłowej za czerwiec i sprzedaży detalicznej za czerwiec.

 

Chińska gospodarka trzyma się dobrze i odnotowała wzrost w drugim kwartale o 6,9%, co jest identycznym wynikiem jak ten osiągnięty w pierwszym kwartale. Głównymi czynnikami wpływającymi na ten wzrost były sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa.

 

Produkcja przemysłowa za czerwiec wzrosła o 7,6%, wiele powyżej oczekiwań na poziomie 6,5%. Również sprzedaż detaliczna skoczyła o 11%, podczas gdy majowy odczyt był na poziomie 10,7%.

 

EURUSD - jeżeli euro przebije się przez 1,5000 powstanie szansa na powrót w stronę maksimów z 2016 roku na 1,1617. Dopóki poziom oporu na 1,1490 zatrzymuje wzrosty, możliwe są spadki w stronę 1,1300. Jedynie spadek poniżej 1,1280 otwiera drogę do ruchów w dół w okolice czerwcowych minimów na 1,1100.

 

GBPUSD - funt w końcu przebił się przez 1,3040 otwierając sobie drogę do dalszych wzrostów w stronę 1,3300, co zakończyłoby przebicie rozpoczęte w kwietniu. Poziom 1,3040 powinien działać jako poziom wsparcia, spadek poniżej niego zwiększałby znacząco szanse na ruchy w stronę 1,2970.

 

EURGBP - po porażce na poziomie 0,8950, euro zaczęło gwałtownie spadać. Spadek poniżej 0,8770 otwiera drogę do ruchów w stronę 0,8700, a także 200-dniowej SMA na 0,8630.

 

USDJPY - po nieudanej próbie przebicia przez 114,40/50 coraz bardziej prawdopodobne są spadki w stronę 112,70. Spadek poniżej 112,70 otworzyłby drogę do dalszych ruchów w dół w stronę 111,60 i 200-dniowej SMA.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 13 punktów do 7 391

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 23 punkty do 12 654

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 5 punktów do 5 240