crude oil

Europejskie akcje traciły wczoraj na wartość, pomimo ciągłych wzrostów cen ropy naftowej, które właśnie przebiły swój sierpniowy szczyt. Zaskakujący spadek zapasów ropy sprawił jednak, że jej cena wróciła w okolice przed-brexitowych szczytów, jakie wyrysowały się w pierwszej połowie czerwca.

Wygląda na to, że inwestorzy obawiają się ewentualnego zwijania programu skupu aktywów przez EBC jeszcze na początku nadchodzącego roku, a także jastrzębiego FEDu, któremu wyraz dał wczoraj jeden z przedstawicieli banku. Biorąc pod uwagę jednak wczorajsze pozytywne zamknięcie w USA możemy się spodziewać pozytywnego początku dzisiejszego dnia.

Brytyjski funt również znajduje wsparcie, pomimo spadku w okolice 31-letniego minimum względem dolara. To z kolei ogranicza wzrosty głównego brytyjskiego indeksu, FTSE100.

Zaskakująco przyzwoity wskaźnik ISM dla amerykańskiego sektora usługowego we wrześniu, z bardzo silnym komponentem dotyczącym zatrudnienia, uspokoiło nieco inwestorów i ich obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki. Rynki zamknęły się przy tym wyżej, głównie z powodu zrozumienia, że gospodarka Stanów Zjednoczonych poradzi sobie z kolejną podwyżką. Ta nastąpi prawdopodobnie w grudniu, choć jej prawdopodobieństwo wynosi obecnie około 63%.

Z drugiej strony mieliśmy z kolei słabsze od oczekiwań dane ADP, przez które zwiększy się teraz uwaga inwestorów na piątkowych payrollsach.

Obecnie presja na funta znacząco się zmniejszyła, jako że inwestorzy wycenili już to, co działo się w weekend i mogą się obecnie skupić na czym innym niż brytyjska polityka.

Pomogło tu również osłabienie się perspektyw kolejnej obniżki stóp procentowych przez Bank Anglii. Prawdopodobieństwo obniżki w listopadzie spadło do 11%. Do takiej sytuacji doprowadziły między innymi przyzwoite PMI za wrzesień, oraz przyznaniem się członka MPC – Michaela Saundersa – że BOE może nie doceniać odporności brytyjskiej gospodarki.

EURUSD – kurs dotarł do wsparcia na dolnej granicy trójkąta, w którym para się konsolidowała. Znajduje się obecnie na poziomie 1,1150, którego przebicie w dół może wywołać 200-punktowy ruch w dół.

GBPUSD – wczoraj zaobserwowaliśmy 31-letnie minimum, jako że presja spadkowa na funta wciąż pozostaje wysoka. Równie dobrze para mogła spaść jeszcze niżej, do poziomu 1,2500, chyba że uda się odzyskać kontrolę nad poziomem 1,2850. Przy tak dużym negatywnym sentymencie możliwy jest jednak zaskakujący, silny ruch w górę.

EURGBP – para przebiła szczyty z 2013 roku i dotarła do poziomu 0,8844, ale nie poradziła sobie z ruchem dalej w górę. To może świadczyć o możliwym spadku kursu, przebiciu poziomu 0,8780 i dotarciu nawet do 0,8720 lub nawet 0,8670. Jeżeli jednak para utrzyma się powyżej 0,8820 potencjalnym zasięgiem będą okolice 0,9000.

USDJPY – skuteczne przebicie poziomu 103,20 wywołane zostało przez umocnienie się dolara, i może zostać kontynuowane nawet do poziomu 104,30 i wrześniowych szczytów. Poziom w okolicach 102,20 powinien teraz stać się dla inwestorów wsparciem.