Europejskie indeksy powinny zacząć dzień wzrostami wspierając się dobrą sesją azjatycką. Wczorajszy dzień był bardzo słaby dla indeksów, ponieważ ciążyło na nich silne euro. Natomiast słaby funt wspierał brytyjskie indeksy. FTSE250 zamknęło dzień wyżej po tym, jak brytyjska inflacja spadła gwałtownie w czerwcu. Powodem spadku inflacji były niskie ceny ropy, które pomogły konsumentom w czasie, gdy płace rosną w znacząco niższym tempie niż ceny dóbr.

 

W Stanach Zjednoczonych największe zmiany miały miejsce w dwóch sektorach. Sektor bankowy spadał, natomiast indeks Nasdaq rósł wsparty wzrostem akcji sektora technologicznego, między innymi na skutek raportu Netflix o ilości użytkowników w drugim kwartale tego roku. Firma odnotowała 5,2 mln nowych użytkowników. Jest to osiągnięcie wiele wyższe od spodziewanego (prognozowano 3 mln). Facebook osiągnął nowe historyczne maksimum w oczekiwaniu na raport finansowy w przyszłym tygodniu.

 

Sektor bankowy spadał po tym, jak Goldman Sachs ogłosił 40% spadek w dziale banku zajmującym się inwestycjami. Był to podobnie słaby raport, jak piątkowy opublikowany przez JP Morgan. W konsekwencji przyczyniło się to do spadków brytyjskich odpowiedników - banków Barclays i Royal Bank of Scotland.

 

Niemiecki DAX zanotował największy jednodniowy spadek od trzech tygodni. Powodem spadku było wciąż rosnące euro. Taki rozwój sytuacji z pewnością nie jest powodem do radości EBC, które będzie miało swoje kolejne spotkanie w dniu jutrzejszym.

 

Dane gospodarcze Europy wciąż się poprawiają i pozostaje kwestią czasu, kiedy EBC zdecyduje się wycofać ze swojego programu stymulującego.

 

Administracja Trumpa pomaga w osłabianiu dolara w każdy możliwy sposób. Właśnie odniosła kolejną porażkę we wprowadzaniu reform, tym razem w służbie zdrowia. Podnosi to obawy i pytanie o to, czy nowy prezydent będzie w stanie dotrzymać którejkolwiek ze złożonych obietnic. Dotyczy to w szczególności zmian w podatkach i sektorze bankowym.

 

Wygląda na to, że posiadana większość w obu izbach parlamentu, nie starcza Republikanom do przeprowadzania reform, ponieważ nie są w stanie zgodzić się między sobą, co jest najlepsze dla amerykańskiej gospodarki. Amerykański rząd razem z brytyjskim zdają się brać udział w konkursie na większą niekompetencję. A całości sytuacji z pewnością nie pomaga fakt, że żaden z krajów nie ma opozycji, która byłaby w stanie zaproponować sensowną alternatywę.

 

Prezydent Draghi będzie miał duży problem z utrzymaniem euro na niskim poziomie w obecnej sytuacji politycznej na świecie. Rynki czekają na jutrzejsze spotkanie EBC. Euro jest coraz bliżej przetestowania zeszłorocznych maksimów na 1,1620, z szansą na dalsze wzrosty w stronę 1,2000. Inwestorzy mogą również zwrócić swoją uwagę na jutrzejsze poranne spotkanie Banku Japonii.

 

EURUSD - euro pozostaje na dobrej drodze do przetestowania maksimów z 2016 roku na 1,1617. Poziom wsparcia znajduje się na 1,1480. Jeżeli euro spadnie poniżej 1,1480, możliwe są spadki w stronę 1,1300. Jedynie spadek poniżej 1,1280 otwiera drogę do ruchów w dół w okolice czerwcowych minimów na 1,1100.

 

GBPUSD - pomimo spadku poniżej 1,3120 funt utrzymał się powyżej 1,3000 podtrzymując szanse na wzrosty w stronę 1,3300. Spadek poniżej 1,3000 mógłby rozpocząć wahania w stronę 1,2930, jednak dopóki funt znajduje się powyżej 1,2900 istnieje większe prawdopodobieństwo wzrostów niż spadków.

 

EURGBP - ponownie przebił się przez 0,8820 i rośnie dalej w kierunku 0,8900 i maksimów z zeszłego tygodnia. Nie mniej jednak, spadkowy wydźwięk wciąż jest zachowany, aktualny ruch testuje zeszłotygodniową formację Objęcia Bessy.

 

USDJPY - dolar odbił się od 111,60 i 200-dniowej SMA , jednak dalej jest podatny na spadki. Potrzebny jest powrót powyżej 112,30 by móc mówić o testowaniu 113,20. Spadek poniżej 111,60 otwiera drogę do 110,20.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 25 punktów do 7 415

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 25 punktów do 12 455

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 18 punktów do 5 191