Podczas gdy nagłówki w zeszłym tygodniu koncentrowały się na Deutsche Banku i spotkaniu OPEC, w tym tygodniu jeszcze w czasie sesji azjatyckiej wzrosła presja na brytyjskiego funta. Wszystko z powodu ogłoszenia przez brytyjską premier, że Wielka Brytania uruchomi artykuł 50 pod koniec pierwszego kwartału 2017 roku.

Theresa May poinformowała również, że rozpocznie procedurę, która doprowadzi do uchylenia traktatu o przystąpieniu UK do UE ze wszystkimi wprowadzonymi europejskimi rozporządzeniami, choć w tym przypadku nie wdawała się w szczegóły.

Pomimo zmienności w trzecim kwartale tego roku, okres ten okazał się dla rynków przyzwoity. Indeks FTSE100 zanotował najsilniejszy wzrost od 2013 roku. Ostatni kwartał może się okazać znacznie trudniejszy, biorąc pod uwagę nadchodzące wydarzenia, włączając w to włoskie referendum i amerykańskie wybory prezydenckie. Kwestią do rozwiązania wciąż pozostaje również kondycja europejskiego systemu bankowego, który trapią problemy niskich stóp procentowych.

Piątek okazał się bardzo zmienny dla akcji Deutsche Banku, które spadły do rekordowo niskiego poziomu 9,90 euro, przed mocnym odbiciem do 11,70 euro za akcję. Dynamiczny wzrost nastąpił z powodu informacji jakoby miało dojść do porozumienia między bankiem i amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości w sprawie zapłaty kwoty 14 mld euro, o którą tak martwili się inwestorzy.

Te informacje sugerowały, że bank będzie miał zapłacić jedynie około 5,4 mld euro, co ma zostać potwierdzone w ciągu rozpoczynającego się dziś tygodnia. Z tego też powodu może się okazać, że zamknięcie niemieckiej giełdy z powodu święta okaże się dla inwestorów szczęśliwe, choć trzeba pamiętać, że na akcjach niemieckich spółek, które notowane są na giełdzie w USA, i tak będzie odbywał się obrót.

Można oczekiwać, że kłopoty Deutsche Banku wprowadzą do gry element polityczny. Już teraz niektórzy niemieccy politycy oskarżają Amerykanów o wywoływanie wojny ekonomicznej. Choć faktyczne czas działań amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości jest niefortunny, biorąc pod uwagę słabą sytuację Deutsche Banku, trudno urząd ten jednak oskarżać o działanie przeciwko europejskim bankom z premedytacją.

W czasie kiedy Deutsche mógł się cieszyć chwilą wytchnienia w piątek, jego problemy wciąż się nawarstwiają. W ciągu weekendu kilku jego obecnych i byłych managerów zostało oskarżonych przez włoskich przedstawicieli prawa o związki i zmowy z pracownikami banku Monte Dei Paschi.

Według szacunków amerykańskich regulatorów, jeśli chodzi o zapłacone od 2009 roku kary absolutnym liderem jest Bank of America, który zapłacił łącznie ponad 75 mld dolarów (w tym jedną na ponad 16,6 mld dolarów). JP Morgan w tym czasie zapłacił ponad 40 mld dolarów. W tym porównaniu Deutsche Bank wypada pozytywnie, gdyż do tej pory zapłacił jedynie nieco ponad 5 mld dolarów. Można powiedzieć, że bank ten miał wiele czasu by się przygotować na kolejne kary. Jeśli więc niemieccy politycy chcą kogoś wskazać palcem, powinni raczej skierować go w stronę EBC i trwającej już dwa lata polityce ujemnych stóp procentowych. To właśnie to najmocniej osłabiło europejski system bankowy.

W ostatnich miesiącach da się zauważyć poprawę przemyśle, szczególnie na Wyspach, gdzie w sierpniu aktywność znacząco wzrosła. Choć wrzesień wciąż powinien okazać się pozytywny, to jednak oczekuje się że wartość PMI spadnie z 53,3 do 52, punktów.

Przed tym jednak poznamy wartości PMI dla Hiszpanii, Francji, Włoch i Niemiec, które mają wynieść odpowiednio 51,6 pkt, 50,2 pkt, 49,5 pkt i 54,3 pkt.

Dla USA opublikowany zostanie raport ISM, który ma ulec poprawie w stosunku do zaskakującego spadku w sierpniu. Jego wartość ma wzrosnąć z 49,4 pkt do 50,4 pkt.

EURUSD – eurodolar konsoliduje się między dwiema schodzącymi się liniami ze wsparciem w okolicach 1,1150 i oporem w okolicach 1,1300. Przełamanie któregoś z poziomów powinno doprowadzić do 200-punktowego ruchu w stronę wybicia.

GBPUSD – funt wciąż znajduje się pod presją, choć dopóki będzie się znajdować powyżej 1,2900 istnieje większe prawdopodobieństwo że pójdzie w górę. Potencjalne przebicie tego poziomu w dół może wywołać spadek w okolice lipcowych minimów poniżej 1,2800. Aby para się ustabilizowała i zakończyła okres słabości potrzeba wybicia ponad poziom 1,3120.

EURGBP – dopóki szczyty w okolicach 0,8720 zostaną utrzymane, istnieje większa szansa na ruch w dół do poziomu 0,8600. Z kolei przebicie 0,8730 wywołać może ruch do 0.8800.

USDJPY – para ta wciąż prezentuje się słabo, a retest wsparcia w okolicach 99,50 wciąż wydaje się prawdopodobny. Dopóki kurs pozostaje poniżej 103,00, scenariuszem bazowym jest przebicie 99,50 i ruch w kierunku 96,00.