Ceny akcji spadały podczas sesji azjatyckiej ze względu na odczyty makroekonomiczne publikowane przez Japonię. Wśród danych można było zauważyć wzrost wydatków gospodarstw domowych z 0,7% w maju o 1,5% w czerwcu, podczas gdy analitycy prognozowali spadek o 0,1%. Bezrobocie spadło do 2,8% w czerwcu, z 3,1% w maju, przy prognozach na poziomie 3%. Inflacja utrzymała się na poziomie 0,4%, co pokryło się z oczekiwaniami ekonomistów. Dane były zbieżne z perspektywami Banku Japonii.

Indeksy Dow Jones, S&P500 oraz NASDAQ100 zanotowały nowe rekordowe maksima w środku dnia, lecz jedynie Dow Jones zamknął dzień pozytywnie. Oświadczenie FEDu nie dało nadziei na podwyżkę stóp procentowych w najbliższym czasie, co przyczyniło się do ogólnego sentymentu spadkowego. Nawet rozpoczęcie procesu zmniejszenia bilansu FEDu zależne jest od dobrych odczytów makroekonomicznych. Wzrost wniosków o zasiłki przy niewielkim wzroście sprzedaży dóbr stałego użytku w czerwcu powoduje, że inwestorzy nie spodziewają się rozpoczęcia działań nad zmniejszeniem bilansu w najbliższej przyszłości.

Dane dotyczące tempa wzrostu gospodarczego USA w drugim kwartale zostaną opublikowane dzisiejszego dnia i według prognozy tempo wzrostu ma wynieść 2,6%. Zwiększające się przekonanie, że FED już nie podniesie stóp procentowych w tym roku powoduje spadek dolara, co wspiera indeksy akcji. Członkowie FEDu spierają się ze sobą w kwestii daty rozpoczęcia działań nad zmniejszeniem bilansu, a bez dobrych odczytów gospodarczych jest pewnym, że nie będą się spieszyć z decyzją.

Akcje spółki Amazon spadły podczas sesji po zamknięciu głównego rynku po tym, jak przedsiębiorstwo opublikowało 77% spadek zysków. Dochód firmy w drugim kwartale wzrósł o 25%, ale wzrost kosztów ciąży na zarobkach firmy. Spółka przewiduje stratę netto w obecnym kwartale, ponieważ inwestuje swoje środki w inne przedsięwzięcia, między innymi prace nad usługami oferowanymi przez Amazon Prime.

W Wielkiej Brytanii uwaga skupia się na spółkach Barclays, BT i Rightmove. Inwestorom w Europie trudniej jest zaimponować, jeżeli chodzi o zarobki firm. Lloyds odnotował wzrost zysków mimo odłożenia 1 miliarda funtów na odszkodowania dla klientów. Nie pomogło to w żaden sposób akcjom przedsiębiorstwa, które zamknęły wczorajszy dzień niżej. W trakcie tygodnia Ryanair ogłosił skok w zyskach, ale inwestorzy przyczepili się do zapowiedzi zmniejszenia taryf lotniczych do 9%, by pozostać konkurencyjnym. Wydaje się, że europejskich inwestorów zwyczajnie nie da się zadowolić.

Niemcy ogłoszą dziś odczyt dotyczący inflacji za lipiec. Prognozuje się spadek z 1,6% w czerwcu do 1,5%. Indeksy akcji w ostatnim czasie spadały ze względu na doniesienia, że EBC może zmniejszyć swój program stymulacyjny. Jednocześnie takie informacje były wsparciem dla euro, które dalej rośnie.

EURUSD - euro dalej jest na fali trendu wzrostowego i kontynuuje ruchy w kierunku 200-dniowej SMA na 1,1796, z szansą na dalsze wzrosty w kierunku 1,2000. Poziomy 1,1612 i 1,1583 są poziomami wsparcia przed spadkami. Jeżeli euro spadnie poniżej tych poziomów, kolejnym kluczowym poziomem stanie się 1,1479.

GBPUSD - dopóki utrzymuje się powyżej 1,3000, trend będzie pozytywny, a kupujący będą patrzyli na poziomy 1,1359 i 1,3200. Spadek poniżej 1,3000 zwiększa szanse na powrót w okolice 50-dniowej SMA na 1,2897.

EURGBP - poziom 0,8900 jest poziomem wsparcia przed spadkami. Poziomami oporu są 0,8995 i 0,9049. Spadek poniżej 0,8900 oznaczałby otwarcie drogi do dalszych ruchów w dół w stronę 0,8832.

USDJPY - poziom wsparcia znajduje się na 110,62. Najbliższym celem jest 200-dniowa SMA na 112,15, w razie przebicia się przez ten poziom, kolejnym celem będzie 112,46. Spadek poniżej 110,62 oznacza dalsze ruchy w kierunku poziomów wsparcia na 110,00 i 109,00.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 37 punktów na 7 406

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 77 punktów do 12 135

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 36 punktów do 5 150