Indeks Nikkei 225 zanotował dziś słabą sesję pomimo tego, że wzrost gospodarczy w Japonii okazał się zdecydowanie lepszy od oczekiwań. PKB w drugim kwartale wzrosło o 4% w ujęciu rocznym, podczas gdy inwestorzy oczekiwali wzrostu na poziomie 2,5%. 

Słabsze od oczekiwań podane zostały dane z Chin. Sprzedaż detaliczna oraz produkcja przemysłowa wyniosły w lipcu odpowiednio 10,4% r/r oraz 6,4% r/r. Konsensus rynkowy zakładał wzrosty odpowiednio 7,1% oraz 10,9%. 

Zarówno DJI30 oraz SP500 zakończyły piątek na plusie, jednak obydwa indeksy zeszły tydzień zaliczają do najgorszych w 2017 roku, powodem spadków były napięcia polityczne między USA a Koreą Północną. Dopóki to napięcie będzie trwało, tak długo inwestorzy mogą być nerwowi.

Prezydent USA ogłosił, że nie wyklucza działań militarnych w Wenezueli. Jednak to nie jedyne problemy Donalda Trumpa, który także ma kryzys wewnątrz kraju, biorąc pod uwagę to co wydarzyło się w weekend Charlottesvlle w Virginii. Prezydent ma aktualnie pełno bieżących spraw na głowie, zatem osoby liczące na nowe projekty infrastrukturalne, bankowe czy też reformy podatkowe będą musieli jeszcze poczekać.

CPI w USA w lipcu wyniosło 0,1% m/m oraz 1,7% r/r. Oba odczyty były lekko poniżej oczekiwań analityków, jednak pomimo tego wskazują one na wzrosty popytu w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z tym co pokazuje Fedwatch, prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA w grudniu wynosi aktualnie 38%. Zwiększona szansa po lipcowych danych z rynku pracy została w całości zniesiona. 

W zeszłym tygodniu ropa WTI oraz Brent spadła drugi tydzień z rzędu mając w tle spotkanie krajów OPEC w Abu Dhabi. Międzynarodowa Agencja Energetyki (IEA) poinformowała, że porozumienie OPEC, które zakłada ograniczenie produkcji jest wypełniane zaledwie w 75%, co jest najniższą wartością od stycznia. W momencie kiedy kraje członkowskie OPEC zgodziły się na ograniczenie produkcji, w rzeczywistości niektóre z nich ją zwiększały.  

W czwartek, rosyjski Gazprom Neft poinformował, że powinno się rozważyć zwiększenie produkcji jak tylko aktualne porozumienie zakończy się w marcu 2018 roku. W piątek, raport Baker Hughes pokazał wzrost liczby platform w USA o 3, do poziomu 768. Globalny nadmiar podaży jest wciąż widoczny na rynku.

O godz. 11:00 zostanie podana produkcja przemysłowa za czerwiec ze strefy euro. Konsensus rynkowy zakłada publikację na poziomie -0,4% m/m oraz 2,9% r/r. Względna siła euro negatywnie wpływa na strefę euro, dane pokażą czy wciąż tak jest. 

EUR/USD – po odbiciu pod koniec zeszłego tygodnia, aktualnie testuje opór w okolicach 1,1830. Powrót ponad 1,1830 powinien skierować cenę w stronę 1,1910. Spadek poniżej 1,1800 będzie oznaczał powrót do 1,1700. Następnym wsparciem jest 1,1613.

GBP/USD – powinien otrzymać wsparcie z 50-dniowej SMA na 1,2936. Jeżeli cena spadnie poniżej 1,2936, kolejnym poziomem wsparcia będzie 100-dniowa SMA na 1,2854. Celami dla ewentualnych wzrostów są 1,3059 oraz 1,3164. 

EUR/GBP – waha się aktualnie w okolicach wsparcia na 0,9088, jeżeli poziom ten wytrzyma, cena powinna testować opór na 0,9141. Spadek poniżej 0,9088 otworzy drogę do 0,9000 oraz 0,8923.

USD/JPY – testuje opór na 109,56, wybicie tego poziomu powinno przynieść test 110,18. Wsparcie natomiast znajduje się na 108,82.

FTSE 100 oczekuje się otwarcia o 15 punktów wyżej na 7324.

DAX oczekuje się otwarcia o 31 punktów wyżej na 12045.

CAC 40 oczekuje się otwarcia o 15 punktów wyżej na 5075.