Europejskie indeksy rozczarowująco rozpoczęły tydzień spadając gwałtownie w wyniku geopolitycznych problemów wokół Korei Północnej, Południowej i USA. Korea Południowa i USA rozpoczęły swoje coroczne ćwiczenia wojskowe. Natomiast spadająca rentowność obligacji przyczyniła się do spadku wartości akcji sektora finansowego.

Całkowicie inaczej zachowywały się akcje spółek wydobywczych, ponieważ ceny wielu surowców, między innymi cynku, niklu, miedzi oraz rudy żelaza, osiągnęły wieloletnie albo wielomiesięczne maksima.

Wprawdzie część tych wzrostów może być skutkiem słabego dolara, to jednak obserwowany wzrost cen surowców nie pasuje do notowanego ostatnio spadku popytu w Chinach.

Prognozy dotyczące światowego poziomu PKB jak również ostatnie ostrzeżenia MFW dotyczące poziomu zadłużenia Chin ostrzegają rynek, że przeceniają zdolność chińczyków do utrzymania wysokiego poziomu popytu, który wydaje się być zdyskontowany w cenach wielu surowców.

Podczas gdy europejskie indeksy spadały, amerykańskie notowały mieszane wyniki. Nasdaq spadł, natomiast Dow Jones oraz S&P500 osiągnęły lekkie wzrosty. To powinno przełożyć się na dobry start europejskich indeksów dzisiejszego poranka. Słaby dolar może być wsparciem przed dalszymi spadkami, ale polityczne zawirowania w Waszyngtonie utrzymują inwestorów w ciągłej niepewności.

Uwaga rynków będzie skupiona w tym tygodniu przede wszystkim na corocznym sympozjum banków centralnych. Inwestorzy będą uważnie analizowali każde słowo szefa EBC Mario Draghiego. Jakakolwiek wskazówka sugerująca, że EBC rozważa zmniejszenie kwoty przeznaczonej na obecny program stymulacyjny może pogrążyć europejskie indeksy, które poruszały się w przeciwnym kierunku do euro po tym, jak unijna waluta wzrosła ponad 1,1300 w czerwcu tego roku.

W kwestii danych oczekujemy najnowszego odczytu niemieckiego ZEW, który mierzy ekonomiczny sentyment. Ma on dalej spadać. W maju osiągnął maksimum na 20,6, w lipcu był to wynik na poziomie 17,5, a dla sierpnia ma on być w okolicach 14,8.

Euro rośnie w stosunku do funta, zbliżając się do maksimów z listopada 2016 roku ze względu na prognozy mówiące o tym, że BOE raczej nie zdecyduje się na zacieśnienie polityki pieniężnej szybciej od EBC.

Dzisiejszy odczyt dotyczący poziomu zadłużenia Wielkiej Brytanii za lipiec ma wskazać na lekki wzrost wielkości 0,2 miliarda funtów. Jest to istotna poprawa w stosunku do czerwcowego wyniku na poziomie 6,9 miliarda funtów. Tak mały wzrost deficytu jest spowodowany zwiększonymi wpływami podatkowymi.

Opublikowane zostaną również najnowsze dane CBI dotyczące zamówień przemysłowych. W lipcu dane były bardzo pozytywne, co zwiększyło pewność w produkcyjnym sektorze i przełożyło się na najszybsze tempo wzrostu od połowy lat 90-tych. Sierpniowy odczyt ma wskazać na mały spadek z 10 do 8, ale dalej będzie to postrzegane jako utrzymanie pozytywnego trendu z zeszłego miesiąca.

EURUSD - euro przebiło się przez linię trendu na 1,1790 i może dalej rosnąć w kierunku 1,1850 i dalej w stronę 1,2000. Główny poziom wsparcia znajduje się na 1,1680.

GBPUSD - funt nie jest w stanie przebić się powyżej 1,2940, co zwiększa szansę spadku w stronę 1,2810 oraz 200-dniowej SMA na 1,2600. Potrzebne jest przebicie powyżej 1,2940, by myśleć o powrocie w okolice 1,3040.

EURGBP - euro jest na dobrej drodze do przetestowania maksimów z listopada 2016 roku na 0,9300. Wsparcie znajduje się na 0,9040 oraz 0,8980.

USDJPY - presja zniżkowa dalej dominuje na dolarze. Najbliższym poziomem wsparcia są kwietniowe minima na 108,13. Potrzebne jest przebicie powyżej 111,30, by ustabilizować sytuację.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 21 punktów do 7 340

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 34 punkty do 12 100

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 9 punktów do 5 096