Po ostatnim wystrzeleniu rakiety w stronę Japonii obserwowaliśmy gwałtowne spadki na indeksach azjatyckich i europejskich. Początek amerykańskiej sesji przebiegł identycznie. Indeksy akcji gwałtownie spadły, jednak w trakcie popołudniowej części sesji odbiły się do góry i zamknęły dzień wyżej.

Faktem jest, że próby balistyczne Korei Północnej to nic nowego. Rynki zawsze reagowały na te wydarzenia w ten sam sposób - gwałtowny spadek, a następnie odbicie do góry, po uspokojeniu sytuacji. Wygląda na to, że amerykańscy inwestorzy doszli do wniosku, że i tym razem zmiany na rynku będą miały identyczny przebieg i wpłynęli na szybsze rozpoczęcie odbicia do góry.

W normalnych okolicznościach takie zachowanie może wydawać się rozsądne, jednak wydarzenia z ostatnich kilku dni nie mogą być tak zaklasyfikowane, co sugeruje, że rynki mogły zareagować naiwnie sądząc, że również po tym incydencie sprawa rozejdzie się po kościach

Przeprowadzać testy balistyczne to jedno, ale wystrzał rakiety w stronę jednego z sąsiednich państw to już zupełnie inny kaliber problemu. Sugeruje to, że w najbliższych dniach można spodziewać się bardziej stanowczych reakcji ze strony światowych liderów. Zmienia się również narracja Chin, które dotąd lekko wspierały północnokoreańskiego dyktatora. W oświadczeniu Chiny zaznaczyły, że relacje między państwami znajdują się obecnie w punkcie zwrotnym. Ostatni wystrzał zwiększy nacisk państw na Chiny, by przestały wspierać reżim i znacząco zwiększyły presję ekonomiczną na swojego sąsiada.

Pomimo odbicia na amerykańskich indeksach i pozytywnego otwarcia na początek dnia, europejskie indeksy nadal wyglądają słabo, częściowo dzięki ciągłemu wzrostowi wartości euro. Indeks DAX spadł poniżej 12 000 po raz pierwszy od marca. Odnotowano również spadek poniżej 200-dniowej SMA po raz pierwszy od ponad roku. Ceny obligacji gwałtownie skoczyły do góry, a złoto przebiło się powyżej 1 300 dolarów po raz pierwszy od listopada ubiegłego roku.

Skupiając się na odczytach gospodarczych, dziś otrzymamy amerykański raport ADP dotyczący zatrudnienia za sierpień jak również najnowszą rewizję poziomu amerykańskiego PKB za drugi kwartał.

Zatrudnienie w Stanach Zjednoczonych jest na dobrym poziomie i najnowszy raport ADP ma to potwierdzić. Wprawdzie sympozjum banków centralnych upłynęło pod znakiem gołębich przekonań uczestników spotkania, to dobre dane w tym tygodniu mogą zmienić podejście do obecnej sytuacji i ponownie skupić uwagę na podwyżce stóp procentowych i wrześniowym spotkaniu FEDu.

Prognozuje się, że raport ADP wskaże na 186 tysięcy nowych miejsc pracy w sierpniu. Rewizja PKB ma wskazać na wzrost z 2,6% do 2,7%.

Dziś poznamy również najnowsze dane dotyczące poziomu kredytowania społeczeństwa w Wielkiej Brytanii za lipiec. Wśród danych można było odnotować lekki spadek w wydatkach konsumenckich, jednakże nie powinno to być widoczne w dzisiejszym odczycie, który dalej ma wskazać na kredytowanie netto będące blisko najwyższego poziomu w tym roku, powyżej 5 miliardów funtów.

Zgody hipoteczne mają być na poziomie 66 tysięcy pomimo tego, że lipiec jest historycznie słabym miesiącem w Wielkiej Brytanii na rynku mieszkaniowym.

Ostatnio publikowane dane gospodarcze wskazują na mieszany obraz brytyjskiej gospodarki. Patrząc jednak na funta ma się wrażenie, że sytuacja gospodarcza jest zła. Funt osiągnął w stosunku do euro poziom ostatnio widziany w 2009 roku, po kryzysie finansowym.

Patrząc na wydarzenia przez pryzmat tego kursu warto zapytać, czy odczyty rzeczywiście są tak złe dla funta jak sugeruje to kurs oraz czy w Europie jest tak różowo, jak sugeruje to silne euro?

 

EURUSD - euro osiągnęło poziom 1,2070 jedynie na krótką chwilę. Jednak wciąż pozostaje pod wpływem trendu wzrostowego i dopóki utrzymuje się powyżej 1,1900 istnieje szansa na wzrosty w stronę 1,2300. Spadek poniżej 1,1900 oznaczałby dalsze ruchy w dół w kierunku 1,1840.

GBPUSD - po odnalezieniu wsparcia na 1,2777 funt odbił się do góry przez poziom 1,2900 osiągając nawet 1,2980 przed spadkiem. Odbicie tego rodzaju sugeruje, że istnieje potencjał na przetestowanie poziomu 1,3040 w krótkim terminie. Potrzebne jest utrzymanie powyżej 1,2880, by było to możliwe.

EURGBP - euro przebiło się przez maksima z 2016 roku na 0,9300 po czym spadło lekko. Wciąż jednak utrzymuje się trend zwyżkowy. Kolejnym celem są maksima z września 2009 roku na 0,9415. Wsparcie znajduje się na 0,9040 oraz 0,8980.

USDJPY - dolar wciąż ma wsparcie na 108,20 i kwietniowych minimach. Potrzebny jest powrót powyżej 111,00, w przeciwnym wypadku istnieje ryzyko spadków w stronę 106,80.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 26 punktów do 7 363

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 55 punktów do 12 001

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 27 punktów do 5 058