Pomimo osiągania przez większość globalnych indeksów nowych rekordów styczniu, szczególnie przez amerykańskie indeksy, które regularnie notowały nowe szczyty, pod koniec miesiąca pojawiły się pewne oznaki sugerujące, że sentyment na indeksach może ulec zmianie.

Indeksy FTSE100 i DAX jako pierwsze pokazały oznaki osłabienia, po osiągnięciu nowych szczytów. Podobnie było w przypadku indeksu Nikkei225 po wzroście do 26 letniego rekordu, pomimo coraz większej nerwowości o wzrastającą presję inflacyjną, która powodowała spadek cen obligacji i wzrost ich rentowności.

Przez cały ten czas amerykańskie indeksy pozostawały niewzruszone na wszelkie obawy i problemy. Przez piątkowym odczytem payrollsów niektórzy mieli przeczucie, że dobre odczyty gospodarcze mogą być przyczyną realizacji zysków przez wielu amerykańskich inwestorów.

Tak właśnie stało się w piątek, gdy bardzo dobry odczyt dotyczący wzrostu płac spowodował gwałtowny wzrost rentowności obligacji, jednocześnie przekładając się na spadek na amerykańskich indeksach. Te zanotowały najgorszy dzień od dwóch lat, tracąc zyski osiągnięte przez ostatnie 2 tygodnie.

Wyprzedaż na amerykańskich indeksach miała miejsce po zamknięciu sesji w Europie. Dow Jones spadł o 666 punktów w ciągu dnia. S&P500 oraz Dow Jones zanotowały kluczowe tygodniowe odwrócenie trendu, co zwiększa szansę, że w kolejnych dniach będziemy obserwować dalsze spadki.

Płace w styczniu wzrosły o 2,9%, znacznie lepiej niż zakładały prognozy (2,6%). Do wspomnianego wzrostu w dużej mierze przyczyniły się wzrosty płacy minimalnej w 18 stanach. Jednocześnie grudniowy odczyt został zrewidowany w górę, do 2,7%. Gwałtowny wzrost w płacach spowodował duże zamieszanie w prognozach przyszłych ruchów FED.

Przez dłuższy już czas inwestorzy prognozowali dwie lub trzy podwyżki stóp procentowych w 2018 roku. Po piątkowych odczytach wiele osób zrewidowało swoje poglądy mówiąc o nawet czterech podwyżkach stóp procentowych w tym roku. To z kolei powinno przełożyć się na wzrost rentowności 10-letnich obligacji do 3% w krótkim okresie.

Główny odczyt payrollsów był na poziomie 200 tysięcy. Spowodowało to wzrost wartości dolara i rentowności 10-letnich obligacji do 2,85%, co jest czteroletnim szczytem. Jednocześnie można odnotować tygodniowy 18 punktowy wzrost.

Mimo dużego wzrostu płac, zmiana na dolarze była niewielka. Skończył on jednak dzień wyżej oraz powyżej swoich trzyletnich minimów.

Piątkowy gwałtowny spadek na amerykańskich indeksach przełożył się na podobny spadek podczas azjatyckiej sesji i oznacza niższe otwarcie w Europie dzisiejszego poranka.

To jak dzisiaj amerykańscy inwestorzy zareagują na piątkowe spadki może zdecydować o tym, czy piątkowy gwałtowny skok w dół był jednorazową sytuacją czy początkiem większej fali spadków. Na ten moment istnieje większa szansa na to, żeby amerykańskie indeksy podążyły piątkowym trendem i dalej spadały.

Skupiając się na danych makroekonomicznych, poznamy najnowsze odczyty usługowych PMI za styczeń, które powinny wesprzeć dążenia EBC do zacieśniania polityki pieniężnej oraz skłonić BOE do dokonania podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku.

Odczyty dla Hiszpanii, Włoszech, Francji i Niemiec mają być odpowiednio na poziomie 55,2, 56,1 59,3 oraz 57. Wynik dla sektora usługowego w Wielkiej Brytanii ma być w okolicach 54,2, co byłoby dobrym wskaźnikiem pokazującym, że gospodarka Wielkiej Brytanii pozytywnie rozpoczęła nowy rok.

EURUSD - ma problemy z przebiciem się przez 1,2500 po spadku do 1,2405. Trend zwyżkowy utrzyma się tak długo, dopóki euro znajduje się powyżej 1,2320. Poziom 1,2600 jest 61,8% korektą spadku z 1,3995 do 1,0340

GBPUSD - funt nie przebił się przez 1,4300 w zeszłym tygodniu, co spowodowało gwałtowne odwrócenie trendu. Spadek poniżej 1,4080 otworzy drogę do dalszych ruchów w dół w stronę zeszłotygodniowego minimum na 1,3970. Dopóki 200-dniowe SMA znajdujące się na 1,4385 powstrzymuje funta, istnieje ryzyko powrotu do 1,3850.

EURGBP - wciąż odnajduje kupujących powyżej poziomu 0,8690, odbijając się w zeszłym tygodniu od 0,8715. Potrzebne jest utrzymanie powyżej 0,88500 oraz 100 i 200-dniowej SMA, w przeciwnym wypadku istnieje szansa na spadek poniżej 0,8690, która oznaczałaby dalsze ruchy w dół w stronę 0,8640.

USDJPY - dolar przebił się w piątek przez 110,20 i wzrósł do 110,50. Zwiększa to szansę na powrót w okolice 111,00. Spadek poniżej 109,70 oznacza dalsze ruchy w dół do 108,40.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 73 punkty do 7 370

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 150 punktów do 12 635

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 63 punkty do 5 302