Europejskie indeksy dalej były pod presją notując wczoraj piąty dzień spadków z rzędu. Powodem tego były obawy o nadmierne przeszacowanie wartości na rynku oraz słabe ceny towarów.

 

Kilka głównych światowych indeksów pokazuje oznaki zmęczenia. Zarówno Nikkei225 jak i niemiecki DAX są podatne na dalsze spadki. Warto zauważyć, że DAX wczoraj przez krótki okres był poniżej październikowych minimów.

 

Od początku roku oba te indeksy wzrosły o ponad 12%, znacznie przebijając prognozy stawiane w styczniu 2017 roku.

 

Pojawiają się obawy o rosnące oprocentowanie kredytu, które spowodowało wycofanie z rynku niektórych inwestorów. Dodatkowo wyniki jednej z ostatnich ankiet wykazały, że portfele inwestorów mają niedoważoną pozycję w gotówce. Nie potrzeba wiele, by spowodować kolejną falę spadków na indeksach, a warto zauważyć, że wielu menedżerów zarządzający portfelami inwestycyjnymi za niedługo rozpocznie wycofywanie z rynku ze względu na zbliżający się koniec roku.

 

Niepokoje inwestorów o nadmierny entuzjazm panujący w ostatnich miesiącach na rynku powoduje nagłe realizacje zysków, co potencjalnie może przyczynić się do spadku indeksów Nikkei i DAX o kolejne 10% jeżeli sytuacja się nie ustabilizuje w najbliższych dniach.

 

Amerykańskie indeksy również miały rozczarowujący dzień, lecz wciąż są bliżej swoich historycznych szczytów niż ich europejskie odpowiedniki. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnie spadki skłaniają kolejnych inwestorów do wyjścia z rynku.

 

Skupiając się na danych, gospodarka Wielkiej Brytanii będzie dziś w centrum uwagi po wczorajszych odczytach poziomu płac i bezrobocia, które nie przyniosły żadnych niespodzianek. Pojawiły się pewne niepokoje dotyczące spadku zatrudnienia o 14 000 osób w ostatnim kwartale, co jest największym spadkiem od połowy 2015 roku. Choć takie dane są rozczarowujące, to jeden odczyt nie tworzy trendu, a ten spadek jest bardzo minimalny w stosunku do wzrostów notowanych każdego miesiąca w tym roku.

 

W każdym razie nieudolność płac do osiągnięcia jakiegokolwiek wzrostu od września jest rozczarowująca i coraz bardziej uwidacznia różnicę między tempem wzrostu cen a tempem wzrostu płac.

 

Dzisiejsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej za październik mogą podkreślić słabą sytuację, po wrześniowym rozczarowującym odczycie na poziomie -0,8%. Prognozowany jest odczyt rzędu 0,1%, choć i to może być optymistycznym wynikiem, ze względu na to, że konsumenci mają tendencję do zmniejszania swoich wydatków w oczekiwaniu na Czarny Piątek lub świąteczne wyprzedaże. Dziś usłyszymy również przemowy Marka Carney’a i kilku innych członków BOE.

 

Euro mocno się wczoraj wahało, najpierw testując październikowe szczyty w stosunku do dolara i funta, by następnie gwałtownie spaść podczas popołudniowej części sesji. Bardzo dobre odczyty w tym tygodniu były dużym wsparciem dla wspólnej waluty, jednak późniejsze mieszany dane ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii zahamowały euro przed dzisiejszym ostatecznym odczytem poziomu inflacji za październik, który może nałożyć dodatkową presję spadkową na euro.

 

Prognozuje się spadek inflacji z 1,5% do 1,4% we wrześniu. Ceny dóbr podstawowych mają pozostać na niezmienionym poziomie 0,9%. Jest to liczba, która nie daje nadziei na to, że EBC zmieni swoje podejście do tempa wycofywania z programu stymulacyjnego.

 

EURUSD - po zbliżeniu do październikowych szczytów na 1,1880, euro spadło. Sugeruje to powstanie chwilowego trendu spadkowego, który zwiększa szansę na powrót do 1,1700. Dopóki euro jest powyżej 1,1700 możliwe są wzrosty w stronę 1,1910 i dalej w kierunku 1,2000.

 

GBPUSD - Potrzebne jest przebicie powyżej 1,3220, by móc mówić o przetestowaniu 1,3320 i szczytów z tego miesiąca. W przeciwnym razie możliwe są korekty w kierunku 1,3100 i 1,3030. Spadek poniżej 1,3000 otwiera drogę do ruchów w dół w kierunku 1,2930.

 

EURGBP - euro było bardzo blisko październikowych szczytów na 0,9020, lecz nie osiągnęło ich i spadło w kierunku 100-dniowej SMA. Spadek poniżej 0,8940 i 100-dniowej SMA zwiększa szansę do powrotu w stronę 0,8920 oraz 0,8870.

 

USDJPY - zaczyna słabo sobie radzić, wsparcie znajduje się na 112,40. Spadek poniżej tego oznacza dalsze ruchy w dół w kierunku 111,20. Poziomy oporu znajdują się na 113,20 i 114,50.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 8 punktów do 7 380

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 29 punktów do 13 005

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 11 punktów do 5 312