Po krótkim spadku na amerykańskich indeksach, wczoraj sytuacja wróciła do normalnego stanu, a amerykańskie indeksy osiągnęły nowe historyczne szczyty po tym, jak inwestorzy zdecydowali się lekceważyć obawy o restrykcyjną politykę pieniężną i problemy związane z NAFTA.

 

Nawet rynek obligacji, który obawiał się wstrzymania kupna obligacji przez Chiny, pozostawił te problemy za sobą po tym, jak odnotował dwie udane sesje, które pokazują duży apetyt na amerykański dług. Spowodowało to spadek rentowności obligacji ze swoich tygodniowych szczytów.

 

Podczas gdy amerykańskie indeksy rosną, europejskie odpowiedniki miały rozczarowującą sesję. Ciążyły na nich jastrzębie minutki EBC, których rynek się nie spodziewał. Spowodowały one wzrost euro w stosunku do dolara powyżej 1,2000, a spadek DAX i CAC40 drugi dzień z rzędu.

 

Grudniowe minutki EBC pokazują, że członkowie rady zastanawiają się nad zmianą tonu na jastrzębi w 2018 roku, jeżeli ceny dalej będą rosły. Jest to istotna zmiana nastawienia w stosunku do poprzednich minutek. Jednakże ceny nie rosną, a indeks cen konsumpcyjnych z wyłączeniem cen żywności i energii znajduje się poniżej 1%, więc inwestorzy mogą nadinterpretować dopiero co opublikowane minutki. Minutki dotyczą spotkania sprzed miesiąca, a od tego czasu inflacja w UE spadła, co będzie stanowiło duży problem dla bardziej gołębich członków EBC.

 

To może przełożyć się na mniej jastrzębie wypowiedzi w najbliższych dniach, szczególnie że rentowność obligacji wzrosła razem z wartością euro, podczas gdy inflacja wciąż spada.

 

Brak presji inflacyjnej było wyraźnie widać we wczorajszym odczycie wskaźnika cen dóbr produkcyjnych (PPI) ze Stanów Zjednoczonym, który zaskakująco spadł z 3% do 2,6%. W stosunku miesięcznym obserwujemy spadek o 0,1%, przeciwnie do oczekiwań, które mówiły o wzroście o 0,1%. Spowodowało to spadek dolara, który znalazł się w okolicy minimów z tego tygodnia.

 

Jeżeli dzisiejszy odczyt inflacji USA będzie równie słaby, będzie można poważnie zastanawiać się nad tempem podwyżek stóp procentowych w tym roku oraz tym, dlaczego gwałtowne wzrosty cen ropy naftowej i innych towarów nie przekładają się na ogólny poziom wzrostu cen. Miesięczna inflacja ma być na poziomie 0,1%, spadek z listopadowego odczytu na poziomie 0,4%, natomiast roczna inflacja ma spaść z 2,2% do 2,1%.

 

Ważniejsze będą dane dotyczące sprzedaży detalicznej za grudzień, po bardzo dobrym odczycie w listopadzie na poziomie 0,8%, gdzie swój wpływ miał Czarny Piątek. Przy tempie wzrostu płac powyżej poziomu głównej inflacji, należy spodziewać się odczytu rzędu 0,5%. Dość dobry odczyt powinien spowodować wzrost dolara po wczorajszym gwałtownym spadku.

 

Azjatyckie rynki notowały mieszane zakończenie tygodnia. Indeks Nikkei stanął pod presją ze względu na silniejszego jena, natomiast najnowsze dane z Chin pokazały spowolnienie eksportu i importu w grudniu, po bardzo dobrych odczytach za listopad.

 

Eksport wzrósł o 10,9% w ujęciu dolarowym, spadek z 12,3% w listopadzie. Natomiast import wzrósł jedynie o 4,5%, spadek z 17,7%. Tak czy inaczej, dane dotyczące eksportu pokazują, że globalna gospodarka radzi sobie dobrze, choć wzrost dodatniego bilansu handlowego, szczególnie ze Stanami Zjednoczonymi będzie przykuwało uwagę niektórych osób, w szczególności prezydenta Trumpa, który już w przeszłości oskarżał Chiny o nieuczciwe praktyki ze względu na bardzo ujemny bilans handlowy Stanów Zjednoczonych.

 

EURUSD - euro ponownie wzrosło powyżej 1,2020, ale wciąż znajduje się poniżej szczytów z zeszłego roku na 1,2095. Jest to kluczowy poziom, który umożliwi dalsze wzrosty do 1,2170, który jest 50% korektą spadku z 1,3995 do 1,0340. Wsparcie znajduje się na poziomie 1,1910, który jest minimum z tego tygodnia.

 

GBPUSD - odbił się od poziomu 1,3450, ale jak dotąd nie był w stanie wzrosnąć powyżej 1,3600. Potrzebne jest przebicie powyżej 1,3660, by myśleć o wzroście powyżej 1,3700 i dalej w stronę 1,3830 i minimów sprzed referendum w sprawie Brexitu.

 

EURGBP - euro odbiło się wczoraj do góry, ale nie było w stanie przebić się przez 0,8925 i 100-dniowej SMA. Dopóki znajduje się poniżej tego poziomu, jest duża szansa na spadek w kierunku ostatnich minimów na 0,8740. Jeżeli euro zamknie dzień poniżej tego poziomu, kolejnym celem będzie poziom 0,8650.

 

USDJPY - dopóki znajduje się poniżej 112,00 istnieje ryzyko dalszych ruchów w dół w stronę listopadowych minimów na 110,80. Potrzebny jest powrót powyżej 112,20, by mó c myśleć o przetestowaniu 113,60. Spadek poniżej 110,70 oznacza dalsze ruchy w kierunku 109,80.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 7 766

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 47 punktów do 13 250

 

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 19 punktów do 5 507