Europa otwiera się wyżej dzięki rosnącej cenie ropy naftowej i zastąpieniu Renziego przez Gentilone’a

Rynek amerykański notował kolejne rekordy w zeszłym tygodniu - wszystkie główne indeksy amerykańskie osiągnęły nowe historyczne maksima z szansą na dalsze wzrosty, pomimo ciągle rosnącej siły dolara. Wszystko to dzieje się przed spotkaniem FED. Rosnące oczekiwania dotyczące inflacji oraz perspektywa znaczącej stymulacji przez politykę fiskalną powoduje wzrosty ryzykownych aktywów, jednocześnie nakładając zniżkową presję na rynek obligacji rządowych.

Można też było zaobserwować istotne wybicia na indeksach europejskich. Niemiecki DAX przebił się przez poziom 10 800, który był punktem oporu od początku tego roku. W trakcie tego ruchu indeks wszedł w pozytywny obszar po raz pierwszy w tym roku, pociągając za sobą EuroStoxx 50.

Cena ropy naftowej wzrastała w zeszłym tygodniu i patrząc na ostatnie wydarzenia, prawdopodobnie dalej tak się będzie działo. Kraje OPEC porozumiały się z krajami nie wchodzącymi w jej skład i ustaliły obniżenie produkcji. Spowodowało to wzrost ceny Brent na najwyższy poziom od lipca 2015, wzrost w ciągu dnia o 4%. Amerykańskie ceny podążają tym trendem, co podnosi pytanie czy producenci wydobywający metodą łupkową wprowadzą swój produkt z powrotem na rynek.

Nawet FTSEMib odnotował swój najlepszy tygodniowy wynik od 2011 roku, pomimo piątkowej wyprzedaży spowodowanej decyzją EBC, który nie zgodził się na prośbę banku Monte dei Paschi by miał więcej czasu na znalezienie prywatnego źródła pieniędzy. Niektórzy oskarżają EBC o bycie nieelastycznym, jednak dodatkowy czas do końca miesiąca prawdopodobnie nie pomógłby w żaden sposób, ponieważ inwestorzy raczej nie zdecydują się włożyć środki w bank, który pod każdym kontem wygląda nierentownie.

Wprawdzie wydaje się, że sytuacja polityczna we Włoszech jest bardziej stabilna, po tym, jak na premiera został desygnowany minister spraw zagranicznych Paolo Gentilone, jednak to nie zmienia faktu, że będzie on się mierzył z tymi samymi problemami, z którymi mierzył się jego poprzednik. Oznacza to ni mniej ni więcej, że może mieć problem by dokonać czegokolwiek w następnych tygodniach i miesiącach, co sugeruje możliwość wcześniejszych wyborów.

Pierwszym problemem nowego premiera będzie bank Monte dei Paschi, którego prawdopodobnie będzie trzeba ratować poprzez wpompowanie gotówki. Pytanie brzmi w jaki sposób tego dokonać. Otwiera to możliwość na skorzystanie z metody “bain-in” i konwersję długu na akcję detalicznych detalicznych obligatariuszy.
Dopóki ta sprawa nie zostanie rozwiązana, rynek pozostanie uważny i ostrożny wobec tego jak nowy rząd ma zamiar przywrócić stabilność włoskiego sektora bankowego.

W tym tygodniu odbędzie się spotkanie FED. Wszyscy spodziewają się podwyżki stóp procentowych, pierwszej od prawie 12 miesięcy. Konferencja ma o tyle ważny charakter, że FED będzie sygnalizował kierunek swojej polityki w 2017 roku.

W zeszłym roku także w grudniu FED podniósł stopy procentowe. Wtedy również szyscy spodziewali się, że będzie to pierwsza z wielu podwyżek, co okazało się nazbyt optymistyczne, ponieważ dotąd żadnej jeszcze nie było. Dlatego będzie ważne nie tylko to, co pani Yellen powie na temat polityki stymulacyjnej obiecanej przez Trumpa, ale także to, w jaki sposób będzie mówiła o możliwości kolejnych podwyżek stóp procentowych.

Jest to także obfity tydzień w kontekście danych w Wielkiej Brytanii. Ogłoszone zostaną  ostateczne dane dotyczące inflacji za listopad oraz bezrobocia i płac za październik. Ogłoszona będzie też ostatnia decyzja BOE w tym roku dotycząca wysokości stóp procentowych.

EURUSD - kontynuuje ruchy w dół po nieudanym ataku na 1,0870, co otwiera drogę w stronę 1,0500. By ustabilizować sytuację potrzebne jest przebicie powyżej 1,0650, natomiast ruch poniżej 1,0460 może być początkiem lawiny spadków w stronę poziomów widzianych na początku tego stulecia.

GBPUSD - funt dalej wygląda słabo, nie potrafiąc przebić się przez 1,2800 w zeszłym tygodniu. Tak długo jak utrzymuje się powyżej 1,2380 - poziomie minimów z paźdzernika, odbicie i wzrost do poziomu 1,2880 pozostaje możliwe. Tylko spadek poniżej 1,2300 otwiera możliwość ruchu do ostatnich minimów w okolicach 1,2100.

EURGBP - euro kontynuuje zwyżkowy trend jednak o złożonej perspektywie, z realną szansą na możliwość powrotu w stronę 200-okresowej dziennej średniej kroczącej na poziomie 0,8290. Potrzebne jest przebicie przez 0,8480 by ustabilizować sytuację.

USDJPY - dolar w końcu osiągnął poziom 115,00, co zwiększa prawdopodobieństwo wejścia na poziom 115,60, który jest zniesieniem spadku na poziomie 61,8%, mierzonego od szczytu na poziomie 125,85 do dołka na poziomie 99,55. Spadki poniżej 112,40 oznaczałyby dalsze ruchy w stronę 111,20.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 21 punktów do 6 975
DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 84 punkty do 11 287
CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 36 punktów do 4 800

 

Share: