Zeszły tydzień był kolejnym tygodniem, podczas którego notowane były silne wzrosty na europejskich indeksach. Przyczyną wzrostów było oczekiwanie wygranej Macrona w drugiej turze wyborów prezydenckich we Francji.

Tak jak się spodziewano, stosunkowo młody członek francuskiej sceny politycznej wygrał drugą turę wyborów zdobywając około 65% wszystkich głosów, potwierdzając tym samym sondaże przedwyborcze.

Politycy w całej Europie mogli odetchnąć z ulgą, jednak nie można zapomnieć o tym, jak bardzo Francuzi są niezadowoleni z obecnej sytuacji w ich kraju. Prawie połowa Francuzów zagłosowała na osoby reprezentujące antyglobalizm.

Wiedząc o tym, nowy prezydent może za chwilę zdać sobie sprawę, że wygranie wyborów było najłatwiejszą częścią całej prezydentury. Łatwo było przekonać wyborców mówiąc o zmniejszeniu zatrudnienia w sektorze publicznych o 120 tysięcy miejsc pracy, zmniejszeniu wydatków publicznych o 60 miliardów euro oraz bezrobocia do 7%. Znacznie trudniejszym zadaniem będzie przeforsowanie reform przez francuski parlament.

Wybory parlamentarne we Francji odbędą się w czerwcu i wprawdzie Macron wygrał wybory prezydenckie ze znaczną przewagą, to trzeba pamiętać kogo miał za przeciwnika. Wyniki wyborów parlamentarnych mogą być całkowicie inne.

Na ten moment indeksy europejskie rozpoczną dzień wyżej ze względu na wyniki wyborów oraz kolejne rekordowe maksima na zamknięciu amerykańskich indeksów. Wzrosty w USA dyktowane były piątkowym raportem na temat rynku pracy, który wykazał najniższy poziom bezrobocia od 16 lat na poziomie 4,4%.

Tak mała stopa bezrobocia jest wynikiem niskiego stosunku osób aktywnych zawodowo do ogółu społeczeństwa, który spadł z 63% do 62,9%. W maju 2001 roku ten stosunek był znacznie wyższy i wynosił 66,7%.

Sam raport na temat rynku pracy był pełny mieszanych odczytów. Nie powstrzymało to jednak inwestorów od zwiększania prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych w przyszłym miesiącu. Dzieje się tak pomimo spadku tempa wzrostu płac z 2,7% do 2,5% i rewizji spadkowej nowych miejsc pracy w marcu z 98 tysięcy do 79 tysięcy. Słabe odczyty w tych kwestiach nie są postrzegane jako problem oddziaływujący na całość gospodarki.

Ceny ropy naftowej będą bacznie obserwowane po zeszłotygodniowych spadkach o 6,5%, pomimo odbicia w piątek.

Zeszłotygodniowe spadki nakładają dodatkową presję na kraje OPEC i inne kraje współpracujące z nimi, by ustalić kolejny plan wspierający wzrost ceny ropy naftowej na najbliższym spotkaniu w tym miesiącu. Komentarze Arabii Saudyjskiej oraz Rosji na temat obecnej sytuacji na rynku ropy naftowej zdają się sugerować, że skłonni są do takiego rozwiązania.

Problemem tych krajów są amerykańskie rafinerie, które są w stanie zwiększać produkcję i uzupełniać zapasy ropy naftowej szybciej niż konsumenci są w stanie ją spożytkować. Dodatkowo pojawiają się obawy o spowolnienie tempa wzrostu popytu Chin, potwierdzone kwietniowym raportem, który pokazał wzrost importu o 11,9%. Jest to dużo wolniejszy wzrost niż ten obserwowany w marcu i dodatkowo słabszy od spodziewanego.

Dzisiejszego dnia odbędzie się spotkanie BOE, opublikowany zostanie również kwartalny raport na temat inflacji. Na ostatnim spotkaniu jedna z członkiń, Kirstin Forbes wyłamała się z kolektywu i zagłosowała za podwyżką stóp procentowych. Ciekawe, czy w wyniku spowolnienia wzrostu PKB w pierwszym kwartale zmieni ona zdanie, bądź czy jakiś inny członek również zagłosuje za podwyżką stóp procentowych.

EURUSD - ruch powyżej 1,1000 mógłby być katalizatorem do dalszych wzrostów w stronę 1,1200. Silny poziom wsparcia znajduje się na 200-dniowej dziennej średniej kroczącej na poziomie 1,0820.

GBPUSD - funt cały czas jest w trendzie wzrostowym, pomimo spadku w zeszłym tygodniu do 1,2820. Następnymi poziomami oporu są 1,3000 oraz 1,3300. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - aktualnymi oporami przed wzrostami są poziomy 0,8520/30 oraz 0,8570/80, gdzie zbiegają się 50-dniowa, 100-dniowa i 200-dniowa dzienna średnia krocząca. Solidny poziom wsparcia znajduje się na 0,8410.

USDJPY - dopóki dolar nie przebije się przez poziom oporu na 113,10 istnieje ryzyko powrotu w okolice poziomu 111,60. Przebicie przez 113,20 może przyczynić się do dalszych wzrostów w stronę marcowych maksimów na 115,00.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 31 punktów do 7 328

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 111 punktów do 12 827

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 48 punktów do 5 480