Europa kładzie wszystkich na łopatki

Analizy CFD i Forex

Za nami raczej słaby tydzień w wykonaniu światowych inwestorów giełdowych. Obserwowane wzrosty na indeksach były nie dość, że niezbyt liczne, to jeszcze mizerne. Najlepiej pod kątem wzrostów wypadły europejskie giełdy. Włoski FTSE MIB 30 podskoczył najwyżej i było to „zawrotne” 3,27%. Hiszpański IBEX 35 był drugi w klasyfikacji najsilniejszych, ale wynikiem 2,47% w przeciągu tygodnia raczej nie powala na kolana. Dalsze miejsca w zestawieniu niestety także nie napawają optymizmem. Dość napisać, że wspomniane dwa indeksy były jedynymi, którym udało się przekroczyć barierę dwuprocentowej zwyżki wartości.

Próg jednoprocentowego wzrostu przekroczyło już zdecydowanie więcej indeksów. Z rosyjskim MICEX na czele, który zyskał 1,72%. Dalsze miejsca przypadły bułgarskiemu SOFIX, belgijskiemu BEL 20, islandzkiemu ICEX, szwedzkiemu OMX Stockholm, fińskiemu HEX oraz rumuńskiemu BET. Podskoczyły one o odpowiednio 1,54%, 1,36%, 1,32%, 1,29%, 1,29% oraz 1,12%. W przypadku indeksów spoza Starego Kontynentu na pozytywną uwagę zasługują w zasadzie jedynie tajwański TAIEX, który wzrósł o 1,08%, oraz argentyński Merval, który zyskał 1,06%.

W spadkowym zestawieniu prym wiodły już amerykańskie indeksy, choć należy zaznaczyć, że Europa także znalazła się wysoko. Najgorzej wypadł amerykański Dow Jones Utility Average, który spadł o 2,36%. Drugie miejsce w tym niechlubnym zestawieniu przypadło brazylijskiej Bovespie, która straciła 2,34%. Trzecią pozycję od końca zajął chilijski IPC, który zniżkował o 1,92%. Tuż za nim był bliski naszemu sercu WIG 20, który stracił 1,35%. Za naszym flagowym indeksem znalazły się Dow Jones Transportation Average oraz turecki XU 100, które zostały przecenione kolejno o 1,32% i 1,31%.