Miniony tydzień przyniósł wiele sprzecznych informacji na temat dalszych losów indeksów giełdowych. Można się doszukiwać zarówno sygnałów do wzrostów jak i do gwałtownej wyprzedaży.

Banki centralne, które przez bardzo długi czas stały na straży wzrostów indeksów akcyjnych zaczęły zmieniać ton swoich wypowiedzi. FED podniósł stopy procentowe, co zbiegło się w czasie z dość zaskakującym rozłamem podczas spotkania BOE, gdzie część członków była za podniesieniem stóp procentowych. Jeżeli zaś chodzi o EBC, to inwestorzy coraz bardziej spodziewają się wycofania z bardzo luźnego programu pieniężnego.

Ta niepewność pomaga wytłumaczyć dlaczego, pomimo nowych rekordowych maksimów na zamknięciu na koniec tygodnia ustanowionych przez DAX i Dow Jones, dwa inne indeksy - Nasdaq oraz FTSE100 - zamknęły niżej drugi tydzień z rzędu.

Po bardzo burzliwym zeszłym tygodniu, obecny powinien być dużo spokojniejszy. W kalendarzu nie ma żadnych istotnych odczytów gospodarczych. Jedynie politycy mogą ponownie zaburzyć inwestowanie.

W wyniku wygranej partii Macrona w drugiej turze wyborów parlamentarnych prognozowany jest wzrost na euro. Macron po wczorajszych wyborach ma większość w parlamencie i solidny mandat by wprowadzać zapowiedziane zmiany.

Zaledwie w mniej niż 18 miesięcy wywrócił całą francuską scenę polityczną do góry nogami. Polityk, który na początku 2016 roku nie istniał, jest dziś głową państwa i ma partię, z którą spokojnie może realizować swoje plany.

Niektórzy kwestionują jego mandat do wprowadzania głębokich zmian, argumentując, że do wyborów poszło zaledwie 45% Francuzów, najmniej od 50 lat Będzie się musiał zmierzyć z dużym oporem związków handlowych, które mogą okazać się dużym problemem dla niedoświadczonego prezydenta.

W Wielkiej Brytanii Konserwatyści mogą jedynie marzyć o przewadze pokroju Macrona. Dziś rozpoczynają się w Brukseli negocjacje w sprawie Brexitu. Rozpoczęcie rozmów o warunkach wyjścia z UE rozpoczyna się prawie rok od głosowania Brytyjczyków w tej sprawie. Pierwszych kilka dni może dać wskazówki na temat tego, jak negocjacje te będą przebiegały przez najbliższe 2 lata oraz podpowiedzieć, czy można spodziewać się konstruktywnych argumentacji czy ostrej wymiany zdań.

Przyszłość obecnej premier Wielkiej Brytanii dalej jest niepewna, wiele się mówi na wyspach o możliwej długości jej urzędowania, szczególnie obecnie, gdy Brytyjczycy oczekują na wystąpienie królowej Elżbiety II odczytującej według brytyjskiego zwyczaju plany rządu na kolejny rok.

Ostatnia tragedia i pożar wieżowca może dalej ciążyć na funcie. Również ostateczny rezultat otwarcia brytyjskiego parlamentu i przyjęcia planów May może mieć duży wpływ na to, jak będzie kształtowało się inwestowanie na funcie.

 

EURUSD - obecnie kurs waha się pomiędzy poziomem 1,1120 i maksimami w okolicach 1,1300. Jeżeli euro spadnie poniżej 1,1100, możliwe są dalsze ruchy w dół w stronę 1,1020, a następnie 1,0900. Poziom oporu znajduje się na 1,1300.

GBPUSD - dopóki funt znajduje się poniżej 50-dniowej średniej dziennej kroczącej i poziomu 1,2820, prawdopodobne są dalsze spadki. Na ten moment funt ustabilizował się pomiędzy wspomnianym poziomem oporu, a 100-dniową i 200-dniową średnią dzienną kroczącą i poziomem 1,2635. Potrzebne jest przebicie przez 1,2830, by móc myśleć o powrocie powyżej 1,2920.

EURGBP - euro odnalazło wsparcie na 0,8720, które musi zostać utrzymane by mówić o wzrostach w stronę 0,8820 i 0,8920. W przeciwnym wypadku możliwe są spadki w okolice 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 0,8615.

USDJPY - po przebiciu przez 200-dniową średnią dzienną kroczącą dolar nie poradził sobie z poziomem 111,60 i maksimami z tego miesiąca. Dopóki dolar znajduje się poniżej tego poziomu istnieje ryzyko spadków poniżej 110,50 i dalej w stronę zeszłotygodniowych minimów na 108,80.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 47 punktów do 7 510

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 33 punkty do 12 785

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 17 punktów do 5 280