Euro we Francji nie sprzyja europejskim giełdom

Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w pełni i niestety widać, że europejscy inwestorzy giełdowi zrobili sobie przerwę od kupowania akcji. Zdecydowana większość europejskich giełd zakończyła zeszły tydzień na minusach i to na całkiem sporych. Najlepiej w przypadku indeksów ze Starego Kontynentu poradziły sobie bułgarski Sofix, rumuński Bet oraz ukraiński UX. Warto odnotować, że były to jedyne spośród najsłynniejszych europejskich indeksów, które w poprzednim tygodniu zyskały na wartości. Podskoczyły one o odpowiednio 2,57%, 1,13% oraz 1,12%. Pozostałym giełdom poszło już zdecydowanie gorzej. Najmniej powodów do radości mieli greccy oraz niemieccy inwestorzy. Grecki Athex Composite stracił bowiem aż 5,19%, a niemieckie SDAX oraz TecDAX poleciały w dół kolejno o 4,27% i 4,04%. Barierę trzyprocentowego spadku przekroczyły jeszcze trzy indeksy, a dokładniej rzecz ujmując portugalski PSI 20, słowacki SAX oraz holenderski AEX, które straciły odpowiednio 3,91%, 3,52% oraz 3,21%. Największe światowe parkiety zdecydowanie również nie będą zaliczać zeszłego tygodnia do udanych. Dość napisać, że żadnemu z nich nie udało się w omawianym okresie zyskać na wartości. Najmniej stracił Dow Jones Industrial Average, który spadł o 1,06%. Drugim, który stracił najmniej, był S&P 500, który poleciał w dół o 1,19%. Trzecim w kolejności, po 1,92% zjeździe, okazał się NASDAQ Composite. Najwięcej z kolei straciły indeksy azjatyckie, a dokładniej rzecz ujmując japoński Nikkei 225 oraz koreański Kospi, które straciły odpowiednio 6,03% oraz 3,18%.