Wczoraj odbyła się ostatnia konferencja Mario Draghiego, jako prezesa EBC. Przesłanie jakie popłynęło z konferencji praktycznie niczym nie różniło się od wrześniowego posiedzenia. EBC wciąć widzi wpływ negatywnych czynników dla gospodarki Eurolandu, zaznaczając jednocześnie, że Rada Prezesów jest gotowa do zmiany parametrów polityki monetarnej. Mario Draghi podkreślił, że już nie tylko sektor przemysłowy znalazł się w poważnych kłopotach, ale wskazał, że sektor usług, który do tej pory opierał się negatywnym tendencjom, wyraźnie słabnie. W przeciągu ostatnich miesięcy odczyty wskaźnika PMI pokazują tendencję spadkową, na co wskazywali bankierzy centralni. Teraz schedę po Mario Draghim przejmie Christine Lagarde. Jakim zadaniom musi sprostać nowa prezes, kierując podzieloną Radą Prezesów? Zapewne przez pierwsze tygodnie nie zapadną żadne kluczowe decyzje. Prognozy wzrostu gospodarczego w 2020 roku na poziomie 1,2 proc. na ten moment wydają się zbyt optymistyczne. Również prawdopodobieństwo osiągnięcia inflacji 2% tak szybko, jak tego oczekuje EBC stoi pod dużym znakiem zapytania. Większość członków Rady ma gołębie przekonania, podobnie jak nowa Pani Prezes. Zatem analitycy oczekują, że jeśli w najbliższym czasie nie nastąpi poprawa w europejskiej gospodarce, EBC może zdecydować się na dalsze luzowanie polityki monetarnej, co może nastąpić już wiosną przyszłego roku. Oczekują oni, że bank zdecyduje się na cięcie stopy depozytowej o 10 bp., do poziomu -0,6%, oraz zwiększenia kwoty luzowania ilościowego o 10 mld euro. 


W dalszym ciągu umiarkowanie dobre nastroje panują wśród jankeskich inwestorów. Co prawda wczorajsza sesja nie była łaskawa dla amerykańskich blue chipów. Indeks DJIA stracił 0,11% jednak sam przebieg notowań nie wskazuje na pogorszenie sentymentu. Indeks zamknął się w połowie dziennego zakresu wahań, wskazując na względną równowagę. Po przeciwnej stronie znalazły się S&P500 i Nasdaq Composite, które zyskały odpowiednio 0,19% i 0,81%. Sektor technologiczny zawdzięcza wzrosty dobrymi reportami kwartalnymi spółek z tego sektora. Cały sektor wzrósł o 1,41%. Po raz kolejny kiepsko wypadły usługi telekomunikacyjne, tracąc 0,73%. Podobnie jak DJIA, spółki o małej kapitalizacji skupione w indeksie Russell2000 spadły o 0,17%. Godnym odnotowania jest fakt, że S&P500 kolejny już raz zamknął się powyżej 3000 punktów i istnieje spora szansa zaatakowania historycznych szczytów. Obrót na Wall Street wyniósł 3,848 mld USD.


Na parkietach z rejonu Azji i Pacyfiku panują mieszane nastroje. Mike Pence we wczorajszym wystąpieniu stwierdził, że jest dobra wola zawarcia porozumienia handlowego, jednak naraził się władcom Chin stanowczo piętnując łamanie praw człowieka w tym państwie, omawiając przy tym obecną sytuację w Hong Kongu. Nikkei zyskał 0,22%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,34%), Szanghaj (0,48%), Singapur (0,53%). Indeks Asia Dow pod kreską 0,30%.


Bardzo dobre nastroje na głównych europejskich parkietach nie przełożyły się postawę kupujących na warszawskiej giełdzie. WIG20 otworzył się wzrostowo, tworząc dzienne maksimum na 2216,33, by po chwili spaść poniżej 2200 punktów. Bykom udało się odeprzeć atak niedźwiedzi i do końca sesji mozolnie odrabiał straty. Indeks zakończył dzień na poziomie otwarcia, tracąc symboliczne 0,01%. Zamknięcie wypadło na poziomie 2208,36 w połowie dziennego zakresu wahań. Dopóki close wypada powyżej okrągłego poziomu 2200, ciągle jest szansa na obranie kierunku północnego. Obrót na szerokim rynku wyniósł 844 mln PLN. W gronie blue chipów 8 spółek odnotowało zyski, a 12 zakończyło dzień spadkami. Najlepiej wypadły walory PEKAO (3,66%), CD Projekt (2,76%) i Play (2,62%). Nie mieli powodów do zadowolenia posiadacze akcji Aliora: po informacji o wszczęciu w banku kontroli KNF, walor stracił 5,03%. PKN Orlen potaniał o 3,75% po słabszych danych kwartalnych. Na niechlubnym podium stanął PGE ze stratą 2,02%. Bardzo dobrze spisały się spółki o średniej kapitalizacji, windując mWIG40 o 0,67%. Słabiej poradziły sobie spółki z indeksu sWIG80, przeceniając go o 0,28%. 


Początek handlu przy Książęcej to kontynuacja wczorajszej przeceny na indeksie WIG20fut, który traci 0,36%, schodząc poniżej 2200 punktów. Opór na poziomie 2220 jak na razie skutecznie powstrzymuje zapędy kupujących. 


Rosnący apetyt na ryzykowne aktywa wspiera rodzima walutę. PLN z wiadomych względów pozostaje w ostatnich dniach stabilny w stosunku do funta. 


GBPPLN – Para w ubiegłym tygodniu zaliczyła udany atak na wrześniowy szczyt na 4,9813. Dzisiaj handlowana jest po 4,9450. 


EURPLN – para oscyluje w zakresie pomiędzy 4,40 a 4,2750.


USDPLN – para po pokonaniu szczytu z kwietnia 2017 roku, aktualnie przebywa w korekcie, a perspektywa cięcia stóp przez Fed wspiera złotego. Para handlowana jest dzisiaj po 3,85.


CHFPLN – kupujący po próbie ataku na sierpniowe szczyty para znajduje się w korekcie handlowana jest po 3,88.


PLNJPY – Para powróciła do poziomu 28,00.

 

Poprzedni artykuł >