W wczorajszym pustym kalendarzu makroekonomicznym jedynym ważnym wydarzeniem była decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami rynków wysokość stóp pozostała na niezmienionym poziomie. Interesujące było natomiast wystąpienie szefa BoE. Najważniejsze kwestie poruszone dotyczyły brexitu i stanu gospodarki. Carney stwierdził miedzy innymi, że brytyjski system finansowy pozostaje odporny na każdy scenariusz wyjścia ze wspólnoty, brak porozumienia z Unią Europejską nie jest bazowym scenariuszem, lecz jego prawdopodobieństwo wzrosło. Gospodarka jako całość nie jest przygotowana na twardy Brexit, istnieją dowody, że przedsiębiorstwa zwiększają stan zapasów, a wyjście z Unii Europejskiej bez podpisania umowy może oznaczać znaczące spowolnienie gospodarcze, które zwiększa szansę na wystąpienie ujemnej dynamiki PKB. Koniec marca nie przyniesie zapewne rozwiązania wszystkich kwestii spornych związanych z brexitem, Bank Anglii prognozuje że niepewność utrzyma się przez dłuższy czas niż pierwotnie zakładano. Stwierdził, że fundamenty brytyjskiej gospodarki są solidne, a realny wzrost wynagrodzeń oraz szybsze dojście do porozumienia są czynnikami, które mogą spowodować rewizję prognoz wzrostu w górę. Po konferencji rynek zareagował lekkim umocnieniem funta.

 

Również wczoraj doszło do spotkania premier Theresy May z  Przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem. Przywódcy Unii Europejskiej zgodzili się wznowić negocjacje z brytyjską premier Theresą May, aby spróbować przełamać impas w sprawie Brexitu. Jednak Juncker odrzucił wniosek Wielkiej Brytanii o ponowne otwarcie prawnie wiążącej umowy z listopada zeszłego roku. Był to krok, który premier May postanowiła przeforsować za pośrednictwem brytyjskiego parlamentu. Czwartkowe spotkanie z panem Junckerem było początkiem 48 godzin ważnych rozmów o rozwodzie. Dzisiaj pojedzie do Dublina, aby spotkać się z jej irlandzkim odpowiednikiem, Leo Varadkarem. Pani May powiedziała, że domaga się zmian w umowie o wystąpieniu z UE w celu zapewnienia mechanizmu ochronnego i gwarantującego, że nie powstanie fizyczna granica dzieląca obie Irlandie. W środę, podczas podróży do Brukseli, pan Varadkar i urzędnicy UE podkreślali, że nie może dojść do znaczących zmian w porozumieniu ochronnym. Juncker powiedział jednak, że UE jest otwarta na przeformułowanie dokumentu podpisanego przez UE i Wielką Brytanię w listopadzie, mającego na celu prześledzenie przyszłych stosunków między Wielką Brytanią a UE. Dokument nie jest prawnie wiążący.

 

Wczorajsza sesja w USA rozpoczęła się lekkimi spadkami, kontynuując przecenę rozpoczętą w środę, aby później ostro zanurkować po tym, jak doradca Białego Domu Larry Kudlow w wywiadzie dla Fox Business Network powiedział, że "spora odległość" utrzymuje się pomiędzy USA i Chinami w przedłużających się negocjacjach handlowych i doniósł, że Trump i chiński prezydent Xi Jinping najprawdopodobniej nie spotkają się przed 1 marca ostatecznym terminem podwyższenia ceł na chińskie towary.

 

W ślad za spadkami na świecie Nikkei zakończył dzień tracąc 2,01%, a australijski S&P/ASX200 stracił 0,34%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow po kreską 0,68%. 

Handel na giełdach w Europie po wczorajszych silnych spadkach oscyluje wokół wczorajszych zamknięć.

 

Wczoraj bykom przy Książęcej osunął się grunt pod nogami.  Po nieudanym ataku na szczyt na 2427 punktów, WIG20 stracił 1,78%. Kluczowe wsparcie jest na poziomie 2355 pkt. Dzisiaj po pierwszych godzinach handlu marcowe kontrakty na WIG20 tracą 0,42%. Zwyżkują: Cyfrowy Polsat (5,24%), Energa (0,62%), tracą zaś JSW (0,81%) i KGHM (1%).

 

Kurs PLN kształtuje się podobnie jak w ostatnich tygodniach i pozostaje stabilny pomiędzy poziomami wsparć i oporów. 

 

GBPPLN – ta para może być narażona na największe wahania. Opór jest aktualnie na poziomie 4,9500. Średnioterminowe wsparcie jest na poziomie 4,7300. 

 

USDPLN – para porusza się pomiędzy szczytem z 15 sierpnia na 3,8400, a dołkiem na 3,7125. 

 

EURPLN – kurs porusza się w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600.

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – para znajduje się w okolicach wcześniej wybitego wsparcia na poziomie 28,800, jeśli rynkowi zabraknie siły do silniejszego wyjścia ponad ten poziom, to skutkować to może dalszymi spadkami w stronę 28,00. Opór jest na poziomie 29,50. 

 

Poprzedni artykuł>