Zgodnie z oczekiwaniami, EBC przyjął pakiet rozwiązań mających pobudzić gospodarkę Eurolandu, dodając tym samym paliwa do wzrostu indeksów europejskich i amerykańskich. Jednak sama skala wzrostów mocno rozczarowała. DAX30, CAC40 i Stoxx600 zakończyły dzień w środku zakresu dziennych wahań. Po euforycznym wystrzale indeksów po minutkach z posiedzenia, konferencja Mario Dragheigo zasiała lekką niepewność. Słowa, które padły podczas konferencji nie napawały już optymizmem. Kilka cytatów  z wystąpienia Draghiego pokazuje, że proces rozpoczęty przez EBC może nie przynieść efektów w krótkim terminie. Oto kilka z nich, które ostudziły zapał kupujących, a wskazują na nadchodzące być może ciężkie czasy dla biznesu w UE: „globalna niepewność wywiera negatywny wpływ na europejski sektor przemysłu”, „ ryzyko wystąpienia recesji pozostaje niewielkie, choć w ostatnim czasie wzrosło”, ‘negatywnej rewizji uległy również prognozy inflacji dla całego horyzontu czasowego”. I wreszcie perspektywy dla wzrostu gospodarczego. „Prognozy wzrostu na 2019 r. zostały zrewidowane w dół z 1,2% do 1,1%, w przypadku kolejnego roku jest to rewizja z 1,2% do 1,1%, a spowolnienie w strefie euro jest bardziej znaczące niż oczekiwano” Co bardzo znaczące Draghi zaznaczył !!!, że „powyższe szacunki pozostają oparte na założeniu braku zrealizowania się scenariusza twardego Brexitu i dalszej eskalacji konfliktów handlowych”. Na sam koniec oznajmił o możliwości wystąpienia skutków negatywnych ubocznych prowadzonej polityki monetarnej.


Dzisiaj poznamy bardzo ważny odczyt o dynamice sprzedaży detalicznej. Oczekiwania wskazują na spadek dynamiki w sierpniu z 0,7% do 0,2% m/m, a trzeba pamiętać ze to konsumpcja wewnętrzna jest motorem napędowym amerykańskiej gospodarki. 


W zaplanowanych na początek października rozmowach, Pekin chce zawęzić zakres negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi tylko do kwestii handlowych, stawiając kwestie bezpieczeństwa narodowego na przyszłość. 


Kroki podjęte przez EBC, zapowiedź cięcia stóp na przyszłotygodniowym posiedzeniu FOMC oraz perspektywa wznowienia rozmów wspierała parkiety w USA, jednak od połowy sesji optymizm przygasał i niedźwiedzie spychały indeksy w okolice otwarcia. W ostatecznym rozrachunku DJIA, S&P500 i Nasdaq Composite odnotowały zyski odpowiednio 0,17%, 0,29% i 0,30%. Po dwóch dniach silnych wzrostów najsłabiej wypadł indeks małych spółek. Russell2000 skurczył się o symboliczne 0,04%. Obrót na Wall Street wyniósł 3,907 mld USD.  


Przesunięcie terminu wprowadzenia wyższych ceł sprawia, że azjatyccy gracze ciągle prą na północ. Nikkei zyskał 1,05%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,68%), Szanghaj zamknięty (Święto Środka Jesieni). Singapur (0,48%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 0,60%. 


Chociaż w Azji I Europie panowały dobre nastroje, tempo wzrostów na GPW wyhamowało. Wczorajsza sesja rozpoczęła się wzrostami z próbą wyjścia WIG20 powyżej 2200. Po osiągnięciu maksimum na 2005,99 nastąpiła kontra sprzedających spychając indeks poniżej ostatniego minimum. W ostatnich kwadransach handlu byki wyciągnęły indeks w okolice otwarcia. WIG20 stracił jednak 0,01%. Czy ostatnia sesja tygodnia przyniesie trwałe wyjście powyżej okrągłego poziomu 2200 punktów? Notowaniom towarzyszył obrót 825 mln złotych. W gronie blue chipó w 9 spółek odnotowało wzrosty, a 11 zakończyło dzień spadkiem. Najlepiej wypadły LPP (5,82%), Santander (3,34%) i mBank (2,99%)  Nie mieli powodów do zadowolenia posiadacze akcji Orlenu, PGE i CCC. Walory przyniosły stratę odpowiednio 1,69%, 1,65% i 1,60%. Dzisiaj po udanej sesji w Azji i niezłym początku w Europie, WIG20fut (0,38%) kontynuuje wzrosty. Po domknięciu luki z 2 sierpnia na celowniku byków jest kolejna luka z 1 sierpnia na 2226,6. 


Dla PLN poprawa sentymentu wobec ryzykownych aktywów pozwala odreagować ostatnią deprecjację rodzimej waluty. 


GBPPLN – Krótkoterminowy opór na 4,72 został pokonany i para dotarła do kolejnego na 4,87 pozostając w górnym zakresie wahań.


EURPLN – para skutecznie obroniła się przed spadkami w okolicach 4,24-4,25. Do głosu doszli kupujący dźwigając kurs do 4,40. Z tego poziomu obserwujemy korektą, a para aktualnie jest handlowana po 4,33.


USDPLN – para koryguje wzrosty ze szczytu na 3,99 i aktualnie handlowana jest po 3,9150.


CHFPLN – kurs pokonał poziom czterech złotych osiągając 4,0490 i ustabilizował się pomiędzy szczytem a okrągłym poziomem czterech złotych. Dzisiaj kurs wyszedł dołem z kilkudniowej konsolidacji, a para handlowana jest po 3,95.


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc poniżej wsparcia do 27,00 Aktualnie na fali optymizmu para powróciła powyżej 27 jenów za złotego.

 

Poprzedni artykuł >