Indeksy akcji po obu stronach Atlantyku kontynuują wyczekiwanie. Ton inwestowania w pełni nadają politycy. Europejskie indeksy odbudowują się po wtorkowej wyprzedaży, a amerykańskie indeksy zamykają mieszanie.

Zmiany w indeksach amerykańskich zachodzą w ostrożny sposób poniżej ich historycznych maksimów. Występuje duża niepewność związana z poglądami administracji Trumpa względem nadmiernej siły dolara, która jest w opozycji do priorytetów FEDu, zamierzającego kontynuować normalizację polityki monetarnej.

Ostrzeżenia Yellen o ryzyku związanym ze zbyt długim zwlekaniem z podniesieniem stóp procentowych spowodowały dalszą odbudowę dolara po wtorkowym gwałtownym spadku. Funt natomiast oddał część tego, co we wtorek zyskał, zwiększając prawdopodobieństwo, że ostatni skok był “odbiciem zdechłego kota”.

Inflacja w Stanach Zjednoczonych przekracza 2%, a wskaźnik bezrobocia znajduje się na poziomie 4,7%. W związku z tymi danymi, rynek dalej spodziewa się dwóch podwyżek stóp procentowych przez FED w tym roku, a niektórzy wspominają nawet o większej ilości.

W zeszłym roku było podobnie, a skończyliśmy rok z tylko jedną podwyżką. Rynek wydaje się to pamiętać, jednak gospodarka jest w zupełnie innym miejscu i oczekiwania są bardziej realistyczne.

Wprawdzie FED chciałby jak najszybciej dostosować politykę pieniężną do aktualnej sytuacji, jednak może nie być w stanie tego dokonać. Pojawia się pytanie, kto może im przeszkodzić w działaniach. Przypomina to Harolda McMillana, który kiedyś powiedział “wydarzenia mój drogi chłopcze, wydarzenia”, co wydaje się dobrą odpowiedzią na postawione pytanie.

Po pierwsze, występuje obawa, że silny dolar w połączeniu z dalszymi zmianami polityki pieniężnej może przekreślić plany nowego prezydenta Donalda Trumpa w jego próbie odnowy produkcji. Już teraz jego komentarze powodują natychmiastowy gwałtowny spadek dolara.

Wiele będzie zależało od tego, jak dalej będzie kształtowała się inflacja, której wzrost można także zauważyć w Chinach, Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

W ostatnich trzech latach indeks dolara wzrósł o 28% w stosunku do swoich minimów z 2014 roku. Osiągnął również 13-letnie maksimum, co może sugerować, że dalsze wzrosty mogą obciążać amerykańską gospodarkę.

Na razie jest niewiele dowodów na możliwość wystąpienia takiej sytuacji. Jednak inne banki centralne nie wyglądają by były blisko zmiany swojej polityki stymulacyjnej, a taka rozbieżność w działaniach może powodować dalszą presję zwyżkową na dolarze.
W zeszłym miesiącu EBC przedłużył swój program skupu aktywów, pomimo obaw o konieczność takiego ruchu ze względu na dobry stan gospodarki i wzrost cen. Dzisiaj, na pierwszym spotkaniu w 2017 roku, nie jest spodziewane, by dokonano jakiś dalszych zmian, poza wypowiedziami wskazującymi na różnicę zdań poszczególnych członków gremium.

EURUSD - euro spadło z poziomu 1,0720, jednak dopóki pozostaje powyżej nowej linii trendu na 1,0550, krótkoterminowy trend zwyżkowy pozostaje aktualny. Ruch poniżej 1,0540 zwiększałby szansę na spadek do 1,0450.

GBPUSD - funt nie umie przebić się przez 1,2430. Wygląda na to, że kurs jest obecnie ograniczony przez ten poziom i podwójną linię wsparcia na 1,1980. Przebicie przez 1,2440 otwiera szansę na ruchy w stronę grudniowych maksimów na 1,2800.

EURGBP - euro dalej wygląda niestabilnie. Potrzebne jest przebicie przez 0,8750, by móc mówić o powrocie do ostatnich maksimów. Spadek poniżej 0,8620 miałby potencjał dalszych spadek w stronę 0,8480.

USDJPY - gwałtowna odbudowa z 112,55 znacznie zmniejsza szansę spadków w stronę 111,00. Ruch przez 114,80 oznaczałby prawdopodobnie dalsze wzrosty w stronę 115,30.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 8 punktów do 7 255
DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 11 punktów do 11 610
CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 4 856