EBC i sprzedaż detaliczna w UK w kręgu zainteresowania

Rynki akcji kontynuowały wczoraj mozolne odbicie od swoich minimów, wspierane przez rosnące ceny ropy naftowej oraz lepsze od oczekiwanych raporty z amerykańskich spółek, a także publikację Beżowej Księgi, która potwierdziła, że amerykańska koniunktura wraca na odpowiednie tory.

Inwestorzy obserwowali również prezydencką debatę, gdzie szala zwycięstwa po raz kolejny przechyliła się na korzyść Hillary Clinton. Trump wciąż bowiem nie potrafi sobie poradzić z zarzutami o niestosowne zachowanie wobec kobiet. Wygląda na to, że rynki powoli zaczynają wyceniać zwycięstwo Clinton.

Ostatnia debata nie zmieniła jednak znacząco sentymentu, choć Trump po raz kolejny w dużej mierze zajmował się teoriami spiskowymi i informował, że być może nie zaakceptuje ostatecznego wyniku wyborów. To stanie się poważnym problemem, jeśli różnica między kandydatami będzie niewielka. Barometr Trumpa, a więc meksykańskie peso, jasno wskazuje zwycięzcę, kontynuując umocnienie po wczorajszej debacie.

Jak do tej pory dowiedzieliśmy się, że inflacja w Wielkiej Brytanii osiągnęła swoje najwyższe poziomy od 2 lat, podskakując do 1% r/r we wrześniu. W dużej mierze była to zasługa efektu bazy i tego, że z okna obliczeń wypadają spadki cen ropy naftowej.

Podczas gdy nie jest to dobra wiadomość dla konsumentów, ich pensje wciąż rosną szybciej niż ceny. W sierpniu płace Brytyjczyków okazały się o 2,3% wyższe niż rok wcześnie. W tym samym momencie bezrobocie utrzymało się na 4,9%.

Do dalszego wzrostu cen doprowadzi wzrost cen importowych, wywołanych znaczącym osłabieniem się brytyjskiego funta. Pomimo tego wydatki konsumentów pozostały stabilne, a dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej powinny okazać się dobrym wskaźnikiem względem pełnej informacji o zachowaniu brytyjskiej gospodarki w 3 kwartale. W lipcu sprzedaż detaliczna wzrosła o 1,9% i choć sierpniowe dane pokazały spadek wartości, to prognozy na wrzesień mówią o pozytywnych +0,3%, co powinno w ogólnym rozrachunku dać bardzo dobry wynik w całym 3 kwartale.

W ujęciu annualizowanym sprzedaż detaliczna na Wyspach rośnie z prędkością 6%, a w ostatnich latach ten poziom nigdy nie utrzymał się zbyt długo. To sugeruje, że pozycja konsumentów osłabi się nieco w kolejnym kwartale.

W gronie zainteresowania będzie dzisiaj przede wszystkim konferencja EBC i choć nie oczekuje się podjęcia żadnych kroków, Draghi otrzyma sporo pytań dotyczących ostatnich danych gospodarczych oraz prowadzonego programu QE. Obecnie inwestorzy w dużej mierze zastanawiają się, czy Europejski Bank Centralny przedłuży program skupu aktywów, który ma się zakończyć w marcu 2017 roku.

Ostatnio staje się jasne, że wśród członków banku nie ma jedności co do działań, jakie powinny nastąpić. Wynika to głównie z faktu, że niektórzy członkowie uważają, iż niedługo na rynku nie będzie już obligacji, które EBC mogłoby skupić. Jeśli tak się stanie, to aby program QE został przedłużony, musi zostać z pewnością zmodyfikowany i dostosowany do takiej sytuacji.

To właśnie z tego powodu wezwania do wprowadzania przez rządy reform strukturalnych, jakie słyszymy z EBC, nasiliły się w ostatnich tygodniach. Choć dzisiaj zapewne nie doczekamy się żadnych działań ponad to, Mario Draghi może zacząć szykować inwestorów na decyzję w grudniu, kiedy EBC będzie miał do dyspozycji najnowsze dane z gospodarki.

EURUSD – kurs wciąż walczy między poziomami 1,0950 i 1,1060. Dopóki nie wzrośnie powyżej 1,1100 istnieje ogromne ryzyko, że przebije wspomniane wsparcie i spadnie w okolice 1,0800.

GBPUSD – funt znajduje obecnie wsparcie w okolicach 1,2330. Ruch poniżej 1,2250 może doprowadzić do spadków poniżej obecnych minimów na 1,2100. Przebicie wsparcia na 1,2000 doprowadzi zaś do spadku kursu nawet w okolice minimów wyrysowanych przez ostatni flash crash.

EURGBP – najważniejszy opór znajduje się obecnie na 0,8960. Przebicie wsparcia na 0,8900 może wywołać spadki w kierunku 0,8780, z kolei wybicie obecnego oporu da inwestorom nowy cel – maksima tego tygodnia.

USDJPY – para wciąż nie potrafi pokazać siły powyżej poziomu 104,30, co z kolei zwiększa ryzyko powrotu do poziomu 103,20. Jeżeli jednak zobaczymy wzrosty, w krótkim terminie zatrzymają się one na 105,70.