Wczoraj Bank Kanady utrzymał zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe na niezmienionym poziomie 0,25%. W komunikacie zaznaczono, że ciągle istnieje ryzyko pogorszenia parametrów gospodarczych, a co za tym idzie bank pozostanie przygotowanym na rozszerzenie QE w razie potrzeby. Biorąc pod uwagę spadkowe tendencje w gospodarce, ryzyka są skierowane w stronę zwiększonych zakupów aktywów. BoC działa bardzo szybko w sytuacji zagrożenia pandemią, tnąc stopy do dolnej granicy. Wprowadzono program skupu aktywów, których wielkość wyniosła około 30% PKB. Oczekuje się, że poziom stóp nie zmieni się jeszcze przez wiele kwartałów, a szansa na ich ujemny poziom jest niewielka.


Najważniejszym wydarzeniem dnia będzie dzisiaj protokół z posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego oraz konferencja prasowa Christine Lagarde, którą zaplanowano na godz. 14:30. Powszechnie oczekuje się, że EBC zwiększy skalę programu PEPP o kolejne 300-400 mld euro, a programu skupu aktywów o około 120 miliardów euro. Jednak oczekiwania te są wysokie i w takiej sytuacji jest miejsce na rozczarowanie. Stopy procentowe zapewne pozostaną na niezmienionym poziomie.  


Po raz kolejny najlepiej wypadły indeksy głównych rynków europejskich. DAX30 dotknął w ostatnich minutach handlu poziomu 12 500 punktów. Frankfurt, Paryż i Mediolan finiszowały z zyskami ponad 3,5 proc. Niewiele w tyle zostały parkiety w Londynie i Madrycie.   Pozytywny sentyment w dalszym ciągu wspierały nadzieje inwestorów związane z otwieraniem gospodarek i działaniami stymulującymi banków centralnych. Inwestorzy ignorują zagrożenia, jak choćby niespokojną sytuację polityczną za oceanem w związku z falą protestów w USA, czy eskalację napięć pomiędzy USA a Chinami. Lepsze od oczekiwań dane z USA sprawiły, że za nami kolejna udana dla byków sesja w USA. Wszystkie indeksy do końca handlu wędrowały na północ. Dow Jones na samym początku notowań przebił barierę 26000 punktów, kończąc dzień z ponad 500-punktowym dorobkiem. S&P500 luką startową pokonał poziom 3100 pkt., a wartość ta ani przez chwilę nie była zagrożona. Wszystkie indeksy finiszowały w okolicach dziennych maksimów. Technologicznemu Nasdaqowi brakło zaledwie 0,3 proc. do osiągniecia najwyższego poziomu w historii. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones, S&P500 i Nasdaq Composite zakończyły dzień zyskami odpowiednio 2,05, 1,36% i 0,78%. W zieleni zakończył dzień Russell2000. Indeks zwyżkował o 2,39 proc. Obrót na Wall Street wyniósł 6,197 mld USD. 


Dziś rynki w Azji nie poszły za przykładem Wall Street, a znaczna część parkietów jest w mieszanych nastrojach. Czy to tylko odpoczynek po silnych wzrostach od początku tygodnia? Giełda w Tokio rośnie o 0,42 proc. Australijski S&P/AS200 nad kreską 0,91 proc., a południowokoreański KOSPI odnotowuje skromny zysk 0,08 proc. Na pozostałych giełdach regionu: Hong Kongu (-0,05%), Szanghaj (-0,17%), Singapur (0,13%), Nowa Zelandia (0,94%), Indonezja (0,855). Indyjski Sensex traci 0,53%. Indeks Asia Dow, skupiający największe firmy regionu, nad kreską 1,60%. 


Optymistyczne nastroje na globalnych rynkach akcji udzielają się graczom przy Książęcej. Solidne wzrosty w Azji, a szczególnie na głównych parkietach Europy, były impulsem do kontynuacji wzrostów nad Wisłą. Wczorajszej sesji na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,5 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 1,24 mld PLN. Indeks WIG zyskał 1,74 proc. i przez moment utrzymywał się powyżej okrągłego poziomu 50000 punktów. Równie dobrze radziły sobie spółki o największej kapitalizacji. Solidne wzrosty w Azji przełożyły się na wzrostowe otwarcie WIG20 na 1741,36, a wartość ta była zarazem najniższą wartością dnia. Do południa warszawskie byki ani przez chwilę nie dawały szans konkurencji, tworząc maksimum sesyjne na poziomie 1780,86. Druga połowa sesji to uspokojenie nastrojów i próba zejścia na niższe poziomy w oczekiwaniu na całą serię danych ze Stanów Zjednoczonych. Odczyty  wypadły lepiej od oczekiwań rynku i w ostatniej godzinie handlu ponownie strona popytowa przejęła inicjatywę. Zamknięcie nastąpiło powyżej środka dziennego zakresu wahań na poziomie 1766,85, co oznacza wzrost o 1,76 proc. Zwyżkował również WIG20fut, który zyskał 1,15 proc., a WIG20usd dodał do dorobku 1,63 proc. Równie dobrze wypadły druga i trzecia liga. mWIG40 wzrósł o 1,93 proc., a najmniejsze spółki z sWIG80 zyskały 1,20 proc. W gronie blue chipów 14 spółek zakończyło dzień w zieleni, a 4 przyniosło posiadaczom ich akcji stratę. Od początku tygodnia do łask inwestorów powróciły spółki z sektora energetycznego i finansowego. Największe stopy zwrotu osiągnęły walory PGE (6,52%), JSW (5,92%) i Dino (4,74%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji Cyfrowego Polsatu, PGNiG i KGHM jednak skala spadków nie była zbyt bolesna. Walory te straciły na wartości odpowiednio 0,97%, 0,67% i 0,27%. WIG20, zamykając się powyżej lokalnego oporu na poziomie 1760 pkt., otwarł sobie drogę do kontynuacji wzrostu w okolice 1900 pkt.


WIG20fut otwiera się na poziomie wczorajszego zamknięcia. W początkowej fazie handlu indeks pozostaje na tym pułapie. 
Od ubiegłego tygodnia złoty systematycznie się umacnia. 


GBPPLN –  lokalne wsparcie znajduje się na 4,84. Najbliższy opór jest na poziomie 5,12
EURPLN – cena przebiła wsparcie na poziomie 4,4830, który stał się oporem. 
USDPLN –  para jest poniżej wsparcia na 4,00. 
CHFPLN – para oscyluje wokół wsparcia na 4,10. 
PLNJPY – Para wychodzi nieco powyżej oporu 27,47.