Dzisiaj ważny dzień z europejskimi PMI

Zachowanie dolara w ostatnich dniach utrzymało niską zmienność na amerykańskich rynkach akcji. W najbliższym czasie sytuacja może się zmienić, bo opublikowane mają zostać raporty finansowe spółek technologicznych, takich jak Apple, Amazon czy Alphabet. Jeżeli okaże się, że firmy te zanotowały dobry 3 kwartał, to może to oznaczać, że czas słabych wyników właśnie się kończy.

Również zachowanie funta wpłynęło na notowania indeksów w Wielkiej Brytanii. Wsparcie na 1,20 na GBPUSD ograniczyło nieco wzrosty na giełdach. W tym tygodniu za sentyment rynkowy odpowiadać będą ostatnia decyzja BOE o obcięciu stóp, a także raporty finansowe brytyjskich banków.

Na rynku walutowym wraca ważny trend – indeks dolara wrócił do wzrostów i przebił ważny poziom 98 punktów, docierając w okolice setki. Jastrzębia postawa FED jest mocno w opozycji do podejścia pozostałych banków centralnych. Całkowita zmiana nastawienia BOE po referendum pozostawiła FED jedynym bankiem, który podnosi stopy.

Inflacja bazowa w USA spowolniła we wrześniu, jednak pozostała powyżej celu FED w wysokości 2%. Jeżeli dynamika cen przyspieszy, rynki zaczną wyceniać mocniej nachyloną ścieżkę stóp procentowych. Podczas gdy dane z gospodarki pozostają pozytywne, a Hillary Clinton pewnie zmierza po zwycięstwo w wyborach, nic nie powinno przeszkodzić członkom FED by podnieść stopy jeszcze w tym roku. Jeżeli zaś ta tendencja się odwróci, na rynek wróci carry trade, który doprowadzi do wzrostu kursów walut wyżej oprocentowanych. W tym tygodniu zaplanowane jest wiele ważnych informacji, włączając w to dobra trwałego użytku, PMI i publikacja danych o wzroście gospodarczym w piątek.

Euro znajdowało się w tak wąskiej konsolidacji, że wystarczył niewielki ruch, aby znaleźć się na 7-miesięcznym minimum. Taki ruch zawdzięczamy praktycznie w całości oczekiwaniom wobec EBC, aby ten zwiększył prowadzony program QE. Wygląda jednak na to, że rynki wyceniają to, co chciały usłyszeć, nie zaś faktycznie to, co powiedział Mario Draghi. Dostanie on jednak w tym tygodniu jeszcze jedną szansę, by wypowiedzieć się na temat polityki monetarnej w Europie. Jeżeli rynki nie usłyszą nic więcej ponad to, co już wiemy, bardzo możliwy jest ruch euro w górę, powyżej 1,10.

Wciąż nie ma dowodów na to, by brytyjska gospodarka zwalniała. Inflacja w tym kraju osiągnęła ostatnio poziom 2-letniego maksimum, nie wykazując przy tym wpływu tańszego funta. We wrześniu silny pozostał rynek pracy, a sprzedaż detaliczna, choć słaba w ostatnim miesiącu, wykazała dobry 3 kwartał. Funt jest obecnie pod dużą presją nie z powodów gospodarczych, a politycznych. Tym samym, publikacja PKB za trzeci kwartał, jaka będzie miała miejsce w tym tygodniu, niekoniecznie wpłynie na rynek walutowy.

W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że na temat Brexitu będzie mógł się wypowiedzieć brytyjski parlament. Nie chodzi oczywiście o to, by zagłosować za nim lub przeciwko, ale za tym jakie warunki UK zaproponuje UE. Najlepszym rozwiązaniem jest tzw. soft Brexit, jednak biorąc pod uwagę postawę europejskich polityków, jest on coraz mniej prawdopodobny.

EURUSD – euro wybiło się z wielomiesięcznej konsolidacji, docierając do najniższego poziomu od 7 miesięcy. To oczywiście negatywny sygnał, jednak w okolicach 1,08 znajdują się ważne wsparcia, które mogą ograniczać spadki

GBPUSD – kabel porusza się w ostatnich tygodniach w trójkącie, który nie daje informacji o zamiarach inwestorów. Niestety jako że panuje trend spadkowy, bardziej prawdopodobny jest ruch w dół.

EURGBP – kurs znajduje się w okolicach 0,89, a ruch spadkowy spowalnia. To zaś sugeruje powrót wzrostów, do których doprowadzić może dotarcie do wsparcia kilkadziesiąt pipsów niżej.

USDJPY – para wciąż konsoliduje się poniżej ważnego oporu na 104,00. Przebicie tego poziomu może doprowadzić do ruchu nawet na 200-okresową średnią w okolicach 107,00.