Dziś notowania na GPW mogą się dalej wahać, w ramach korekty wzrostów od początku roku. Niskie obroty przy wczorajszych wzrostach oraz słabość złotego wskazują, że korekta ta może potrwać dłużej.

Po wczorajszym odbiciu WIG20, które było skuteczną obroną wsparcia na poziomie 2167 pkt., najbliższym oporem pozostaje poziom 2246 pkt. Biorąc pod uwagę, że wczorajszy wzrost, poza ostatnią godziną notowań, miał miejsce na bardzo niskim obrocie, można założyć, że na GPW brakuje inwestorów, którzy spieszyliby się z wyłożeniem nowych środków na zakup akcji.

Polskie akcje pozostaną w trendzie horyzontalnym, dopóki nie zostanie przebity jeden z kluczowych poziomów. Są to: pułap 2167 pkt., czyli obecnie najważniejsze wsparcie, oraz 2309 pkt., czyli ostatni najwyższy poziom intra-day. W trendzie horyzontalnym zarabianie jest trudniejsze i wymaga umiejętności wyszukiwania krótkoterminowych ruchów cen na poszczególnych spółkach. Wczoraj dobrym przykładem takich możliwości rynku były akcje JSW.

Wśród najskuteczniejszych klientów CMC Markets z ekspozycją na polski rynek poprzez kontrakt CFD Poland20 78% pozostawiło na noc otwarte pozycje na wzrost. Jak mówi powiedzenie graczy giełdowych, akcje to jeden z nielicznych produktów na świecie, który im jest droższy, tym więcej chętnych do zakupu znajduje. Na GPW, po pokaźnych wzrostach od początku roku, ożywili się inwestorzy indywidualni, którzy przez długi czas trzymali się z dala od giełdy. Z jednej strony jest to niebezpieczny sygnał, który sugeruje, że nastroje mogą się ochłodzić. Z drugiej strony jest jeszcze bardzo daleko, by inwestycje w akcje stały się powszechną formą zarabiania pieniędzy, co uprawdopodabnia tezę, że hossa na GPW może trwać.

Faktem jest, że wraz z metalami szlachetnymi akcje rynków wschodzących, w tym GPW, to klasa aktywów przynosząca największe stopy zwrotu w tym roku. Jednak warto zwrócić uwagę na fakt korekty złotego, który wczoraj kolejny dzień dość mocno osłabił się. To jeden z czynników, który może potwierdzić tezę, że korekta na GPW zagości na dłużej.

Dzisiaj w kalendarium ekonomicznym nie ma danych, które mogłyby znacząco wpłynąć na rynki giełdowe. Oczywiście warto sprawdzić notowania o godz. 11:00, gdy poznamy sprzedaż detaliczną z Eurolandu - oczekuje się odczytu miesięcznego na poziomie 0,5%. Później o 14:30 poznamy składniki i bilans handlu zagranicznego w USA. Oczekuje się, że wyniesie on -44,8mld. O 16:00 ogłoszony będzie stan miesięcznych zamówień w amerykańskim przemyśle, które mają wzrosnąć o 1%.

Łukasz Wardyn, dyrektor – Europa Wschodnia, CMC Markets