Wydarzeniem tygodnia będzie spotkanie banków centralnych w Jackson Hole. Ale dziś dzisiaj dla notowań na  GPW najważniejsze będą czynniki lokalne, w tym wyniki spółek oraz odczyt niemieckiego wskaźnika ZEW.

Optymizm na GPW podtrzymuje siła PLN, a także pozytywne odczyty z naszej gospodarki oraz wyniki poszczególnych spółek. Warto przy tym zwrócić uwagę na podane właśnie wyniki Play. Są gorsze niż oczekiwali optymiści, co może być ciosem dla przyszłych debiutów giełdowych na GPW. Z kolei wynik Banku Handlowego potwierdził trend w sektorze bankowym: zgodnie z oczekiwaniami zysk netto jest niższy niż przed rokiem, ale znaczny wzrost z tytułu odsetek i prowizji utwierdza rynek w przekonaniu o dobrej kondycji sektora bankowego. Najskuteczniejsi inwestorzy zaangażowani w kontrakty CFD Poland20 za pośrednictwem platformy transakcyjnej CMC Markets spodziewają się jednak utrzymania zwyżek notowań. Około 75% z nich pozostawiło na noc otwarte pozycje na wzrost polskich akcji blue chips.

Indeks WIG, po skutecznym przejściu szczytu z maja, zawrócił i złamał najszybszy trend wzrostowy. WIG20 zachował się jeszcze słabiej. Ustanowił co prawda najwyższe zamknięcie notowań w tym roku, ale szybko wrócił poniżej szczytów z maja. Teraz potrzeba jest znacznego popytu, żeby przebić się przez tę silną barierę. A nie można przecież mówić, że warunki do powrotu do hossy były niesprzyjające, gdy w USA rynki dzień po dniu biły historyczne rekordy. Dzisiaj pierwszym zadaniem dla „byków” będzie utrzymanie wycen powyżej wczorajszego zamknięcia, co wcale nie musi być łatwe. Kolejnym oporem dla WIG20 jest poziom 2400 pkt. Wsparciem z kolei pozostaje okolica 2338 pkt., jednak gdyby rynek spadł do tego pułapu, pokazałby dużą słabość i należałoby się liczyć z możliwością dalszych zniżek w kierunku dna z czerwca.

Do końca tygodnia uwaga rynków pozostanie skupiona na piątkowym spotkaniu przedstawicieli banków centralnych w Jackson Hole. Inwestorzy będą analizowali każde słowo prezesa Europejskiego Banku Centralnego, szukając wskazówek zapowiadających ograniczenie programów stymulujących europejską gospodarkę. Na sygnał dotyczący zmian w poziomie stóp procentowych nikt już nie liczy. W piątek wystąpi też szefowa amerykańskiej Fed, która zawsze przyciąga uwagę rynków.

Z dzisiejszych danych makroekonomicznych należy zwrócić uwagę na odczyt wskaźnika ZEW, obrazującego nastroje w niemieckiej gospodarce. Zostanie on podany o godz. 11:00. Regularnie wprowadza on na rynkach zamieszanie, co najmniej krótkoterminowe, w tym również na GPW. Oczekuje się, że spadki kontynuowane: po majowym szczycie na poziomie 20,6, w czerwcu wartość ZEW wyniosła 17,5, a na dziś analitycy przewidują pułap 14,8-15. Jeśli prognoza się sprawdzi, może to schłodzić nastroje na giełdzie we Frankfurcie, ale też na GPW, ponieważ polska gospodarka jest mocno zależna od popytu z Niemiec i UE.

Również dziś GUS poda ceny robót budowlano-montażowych i obiektów budowlanych za czerwiec 2017. To bardzo ważna informacja w świetle olbrzymiego skoku inwestycji w sektorze budowlanym. Analitycy będą bacznie obserwować, czy i jak większy popyt w tym sektorze przekłada się na wzrost cen. Spośród danych zza granicy, sprzedaż detaliczna w Kanadzie ma wynieść 0,3%. Pozostałe, liczne wskaźniki z USA nie powinny mieć dużego znaczenia dla rynków.

Łukasz Wardyn, dyrektor – Europa Wschodnia, CMC Markets